Facebook Google+ Twitter

Adam Małysz żądny Kryształowej Kuli

Szanse Adama Małysza na czwarty w karierze triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata rosną z dnia na dzień. Strata do prowadzącego Andersa Jacobsena stopniała już do 60 punktów, a Polak zapowiada twardą walkę o Kryształową Kulę.

Biorąc pod uwagę obecną formę obu zawodników, szybka zamiana miejsc wydaje się być bardziej niż prawdopodobna. Małysz może wskoczyć na fotel lidera Pucharu Świata już w najbliższy piątek w Lillehammer. Ewentualna wygrana Polaka i lokata poza czołową szóstką Norwega oznaczać będzie dla tego pierwszego wysunięcie się na przód stawki i początek samodzielnego niemal wyścigu po triumf.

Jacobsen wyraźnie zagubił przebojowość i radość ze skakania, jakimi imponował jeszcze przed mistrzostwami świata w Sapporo. Już słabe występy w Japonii były wyraźnym sygnałem, że podopiecznego Miki Kojonkoskiego czeka heroiczny bój o obronę pozycji lidera PŚ. Fiński trener Norwegów zapowiadał odrodzenie błysku swojego zawodnika, lecz ten ostatnio nawet nie świeci, a każdy tydzień coraz bardziej gasi ogień nadziei w sercach kibiców z kraju Wikingów. Dalsze miejsca w konkursach w Lahti i Kuopio sprawiły, iż przewaga nad drugim w klasyfikacji generalnej Małyszem zmalała do sześćdziesięciu punktów.

Adam Małysz fetuje swoje kolejne zwycięstwo w konkursie skoków Pucharu Świata , po wygranej na skoczni HS 127 w Kuopio. Fot. PAP/EPA/Seppo SirkkaPolak odniósł właśnie swoją 34. wygraną w zawodach PŚ. Sam podkreśla, że chce dążyć do osiągnięcia Mattiego Nykaenena, który stawał na najwyższym stopniu podium aż 46 razy. Cel numer jeden na najbliższy czas jest jednak inny.

Po złocie na Miyanomori "Orzeł z Wisły" okazał się bezkonkurencyjny w obu dotychczasowych konkursach Turnieju Nordyckiego w Lahti i Kuopio. Za Małyszem przemawia niemal wszystko: świetna forma, piekielna żądza zwycięstwa, wreszcie kryzys rywali, których ambicje nie są w stanie przesłonić blasku powrotu podopiecznego Hannu Lepistoe na sam szczyt.

Do zakończenia sezonu pozostało pięć zawodów w Lillehammer, Oslo i Planicy (trzy). Dużą uwagę kibiców przyciągnie zwłaszcza prestiżowa rywalizacja w stolicy na skoczni Holmenkollen, której królem okrzyknięto właśnie Polaka. A ten wygrywał tu już trzykrotnie i chętnie uczyni to po raz czwarty.

Dość bezpieczna jest też przewaga Małysza nad kolejnymi przeciwnikami w klasyfikacji generalnej PŚ. Trzeci Gregor Schlierenzauer traci do niego 109, zaś czwarty Simon Ammann aż 233 punkty. Nasz zawodnik w pełni skupić się więc może na walce z Jacobsenem, który przerwał treningi z powodu niegroźnej kontuzji.

Pomimo szerokiej gamy sportowych osiągnięć i całej palety zdobytych pucharów, mistrz z wąsami nadal żądny jest zwycięstw. I niech ta żądza niesie go przez najbliższe tygodnie, a każdy przeleciany metr przybliża do wzniesienia po raz czwarty w karierze Kryształowej Kuli dla głównego bohatera Pucharu Świata. A takim już teraz jest Polak Adam Małysz.

Czytaj też:
Niecodzienna terapia dla norweskich skoczków narciarskich
Jacobsen przerwał treningi z powodu bólu kolana
Adam Małysz zarobił już ponad 200 tysięcy franków

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

ciekawie napisaleś to Krzysiu :) jak zwykle zreszta(chcoiaz ja w sporcie sie nie zaczytuje...;) ) plusik i liczę że Małyszowi wystarczy do końca zapału i ambicji :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że uda mu się zdobyć po raz czwarty kryształową kulę. Te 60 punktów jest do nadrobienia, a miło będzie znów się cieszyć z czwartego zwycięstwa Małysza. Adam na pewno powalczy, wiedząc jakie ma szanse - Trzymamy kciuki:) Pozdrawiam :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

kontuzja podobno nie jest groźna, kwestia odpoczynku. Nie uniemożliwia treningów, lecz je znacznie utrudnia. Na Lillehammer Jacobsen ma być jednak gotowy. Ale i tak każde inne rozwiązanie niż ostateczne zwycięstwo Małysza będzie dla mnie niespodzianką. I chyba dla większości kibiców na całym świecie już też

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.