Facebook Google+ Twitter

Adam Małysz zdobył dwa kolejne tytuły mistrza Polski

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-17 09:58

Zwycięstwa w zawodach na Wielkiej i Średniej Krokwi w Zakopanem nie były jednak tak nokautujące, jak te podczas finałowych konkursów Grand Prix. Małysz w trakcie mistrzostw Polski walczył z... pozycją dojazdową.

Lata lecą, ale jedno się nie zmienia – popularnośćAdama Małysza. Jarosław GalusekW pierwszym konkursie Małysz o mały włos nie przegrał ze Stefanem Hulą. Czy to znaczy, że wiślanin dał fory swoim rywalom? – Nie można powiedzieć, że odpuściłem sobie pierwszą serię. Od początku zgrupowania nie jestem zadowolony z moich skoków. Może one nie są złe, ale na pewno nie takie, jak podczas Letniej Grand Prix. Wydaje mi się, że zaszkodziły mi testy w tunelu aerodynamicznym. Próbowałem podnieść pozycję dojazdową, ale na skoczni mi to nie wychodzi i muszę od nowa ułożyć się do starej pozycji – stwierdził Małysz. Testy w tunelu aerodynamicznym narobiły więcej szkody, niż mogły przynieść pożytku, ale koledzy z kadry nie wykorzystali chwilowej słabości mistrza, który na Wielkiej Krokwi odrobił straty z pierwszej serii, bijąc rywali nie tylko techniką i dynamiką, ale także odpornością psychiczną.

– Dziwię się, że na Wielkiej Krokwi tak słabo skakał Kamil Stoch. Na treningach dokładał mi po dwa metry, a w zawodach chyba zjadła go trema. Chyba brakuje mu jeszcze takiego przekonania, że ma skoczyć swoje, a nie musi od razu wygrywać. Świetnie spisał się za to Stefan Hula, który powinien chyba zapłacić Robertowi Matei, że mu sińca na nodze nabił. Teraz ktoś nabije mu jeszcze drugiego i Stefan będzie tak skakał przez całą zimę – żartował Adam Małysz. Na Średniej Krokwi Małysz był jak zwykle nie do zatrzymania. Szkoda, że w Pucharze Świata już się nie skacze na takich obiektach, bo nasz zawodnik miałby dodatkowy atut.

– Zawsze lubiłem skakać na tzw. normalnych skoczniach, ale już od ponad pół roku nie miałem okazji. Ostatnio Międzynarodowa Federacja Narciarska nie wyznaczała takich obiektów do zawodów Pucharu Świata. Preferowane były raczej wielkie skocznie, takie jak w Kuusamo czy Klingenthal. To już prawie mamuty, bo można tam latać po 150 metrów. Ale na normalnych skoczniach wciąż rozgrywane są mistrzostwa świata, a to już niebawem – dodał Adam Małysz.

Jarosław Galusek - Dziennik Zachodni

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.