Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29016 miejsce

Adam Mańka: Uczeń nie jest psem oddanym do schroniska

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-09-24 13:36

Z Adamem Mańką, dyrektorem Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr. 2 w Chorzowie, rozmawia Dorota Kowalska.

Z "Badań rodziców 2009" przeprowadzonych w ramach akcji "Szkoła bez przemocy" wynika, że rodzice nie interesują się ani dziećmi, ani życiem szkoły. Tylko połowa z nich chodzi na szkolne wywiadówki, dwie trzecie nie ma pojęcia, ani co ich pociechy robią w szkole, ani poza nią. Zauważył pan ten niepokojący trend?
Nie chciałbym uogólniać, bo są także rodzice bardzo aktywni,ale rzeczywiście rośnie liczba tych, którzy nie interesują się życiem szkoły, ani tym, co robią w niej ich dzieci. Nie jest kimś wyjątkowym rodzic, który nie pojawia się na wywiadówkach od września do marca, a w marcu przychodzi tylko dlatego, że zabraliśmy jego synowi telefon komórkowy, z którego korzystał podczas lekcji.

Z czego Pana zdaniem bierze się ten brak aktywność rodziców?
Odpowiedź jest złożona. Myślę, że nasze społeczeństwo ubożeje, nie tylko w wymiarze materialnym, ale intelektualnym. Rodzice nie rozwijają ani swoich, ani dzieci zainteresowań, nie aktywizują swoich pociech i sami pozostają bierni. Druga rzecz: postępują ze swoimi dziećmi trochę tak, jak wielu postępuje z psem w czasie wakacji, oddając go do schroniska albo porzucając w lesie. Wydaje im się, że oddając dziecko do szkoły, pozbywają się kłopotu: bo to szkoła ma je nauczyć i wychowywać. Tymczasem nie możemy tego robić, bez ich pomocy i wsparcia. Rodzicom wydaje się, że oddając dziecko do szkoły, pozbywają się kłopotu

Rodzice bronią się, mówiąc, że to szkoła gasi ich zapał. Na wywiadówki nie chodzą, bo słuchają samych nauczycielskich narzekań, a kiedy już próbują coś dla swoich dzieci organizować, spotykają się z brakiem zainteresowania ze strony dyrekcji.
Znowu nie chciałbym uogólniać, bo pewnie są szkoły, gdzie tak jest. Ja mogę mówić o tym, co dzieje się na moim podwórku. Otóż od 2 lat jednym z priorytetowych zadań, o jakich mówię z nauczycielami już na początku roku szkolnego, jest aktywizowanie rodziców. Nauczyciele doskonale zdają sobie sprawę, że nudnymi wywiadówkami nie przyciągną ich do szkoły. Dlatego te spotkania nie kończą się jedynie na omawianiu wyników nauki, ale na rozmowie o problemach i o tym, co możemy wspólnie dla dzieciaków zrobić.

Jak Pan jeszcze próbuje zaktywizować rodziców, bo same wywiadówki to chyba jednak za mało.
Mamy ten komfort, że Zespół Szkół Ogólnokształcących nr.2 w Chorzowie dysponuje i nowoczesną salą gimnastyczną, i basenem. Dlatego proponujemy korzystanie z tych obiektów także rodzicom za naprawdę niewielkie pieniądze. Współpracujemy też z klubami sportowymi, organizujemy festyny, na które zawsze zapraszamy rodziców.

I co, przychodzą integrować się z nauczycielami i innymi uczniami?
Mówiąc szczerze, bardzo różnie z tym bywa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.