Facebook Google+ Twitter

Adam Nowak z Raz, dwa, trzy: Lubię lubić i lubię kochać

O koncerty, ostatnią płytę i brak wykształcenia wokalnego postanowiłem zapytać Adama Nowaka, wokalistę i gitarzystę zespołu "Raz, dwa, trzy".

- Minęły dwa miesiące od premiery Waszego nowego krążka "Raz, dwa, trzy - Młynarski". Płytę pokryła platyna i złoto. Kolejne duże osiągnięcie zespołu?

Osiągnięciem jest zwrócenie uwagi słuchacza na istnienie w naszym życiu piosenek Wojciecha Młynarskiego. Mądrych, dobrych, niezwykłych piosenek. Osiągnięciem jest przywrócenie tym piosenkom należnego im życia i zainteresowania nimi słuchacza.
 / Fot. Raz, dwa, trzy
- Singiel "Jesteśmy na wczasach" przez kilka miesięcy pozostawał w czołówce listy przebojów jednej z rozgłośni radiowych. Jaki będzie Wasz kolejny singiel i czy przewiduje Pan podobny sukces?

Ukazały się trzy single. „Ukazało”, czyli są do dyspozycji rozgłośni radiowych. Każda z tych piosenek jest inna. „Jesteśmy na wczasach” to rytmiczny samograj. Żyje swoim życiem. Pozostałe piosenki też cieszą się zainteresowaniem. Przynajmniej dwie są na liście przebojów „Trójki”. Miło wiedzieć, że słuchacze interesują się tym, co zrobiliśmy.

- Skąd pomysł na tak oryginalną okładkę płyty?

Okładkę zaprojektował Damian Styrna. Grafik, który współpracuje z nami od płyty „Niecud”. Poznaliśmy się z Jego inicjatywy. O tej okładce trochę rozmawialiśmy, bo dyskusja w trakcie pracy jest nieodzowna. Ale całkowicie w idei pomysł Damiana. O wykonaniu nie wspomnę. Szlachetnie, twórczo i znakomicie. Damian zaprojektował po prostu bardzo dobrą okładkę. Gdy miałem ją pierwszy raz w ręku to wymusiła na mnie bardzo ostrożne obchodzenie się z nią. Ten efekt idei Damiana bardzo mi się spodobał. Nie tylko dla oczu. Dla rąk także. Wymuszenie delikatności manualnej.

- Na zarzuty, że nie ma Pan głosu, do śpiewania odpowiedź brzmi: "Tak to prawda, a Ci co tak mówią mają wiele racji...". Liczba fanów zespołu temu przeczy.

Przecież nie jestem piosenkarzem. Wszyscy to wiedzą. Wykonuję przeważnie własne utwory i daleko mi do wzorców oraz piosenkarzy z wykształceniem. Jednak wystarcza mi to co mam. Innym też musi, bo inaczej już nie będę śpiewał. W tym ograniczeniu szukam barw, które mogą być ciekawe dla słuchacza. Jeśli to współbrzmienie głosu z treścią piosenek wnosi jakąś jakość, to cieszę się ogromnie, bo staram się nie otwierać ust bez potrzeby.

- Kilka lat temu powiedział Pan: "Nasze piosenki można głównie usłyszeć w PR3". Zdanie się nie zmieniło?

To jest stacja, której często słucham. Również z powodów sentymentalnych. Nie bardzo wiem, co dzieje się w innych rozgłośniach, bo alternatywą jest dla mnie II program Polskiego Radia. Reszta mnie męczy. Reszta, czyli wszystkie stacje, które są sformatowane i nie ma nawet cienia podejrzenia o "autorskość" audycji, gustu muzycznego itd. Tak, przypuszczam, że nasz słuchacz raczej ma odbiornik nastawiano na „Trójkę” niż np. „Zet-kę”, czy „RMF”. Taka przypadłość. Ani to dobrze, ani źle. To kwestia gustu i wyboru kanału.

- Czy Adam Nowak ma dużo "witaminy M", czyli witaminy miłości?

Nie potrafię na to odpowiedzieć. Męska miłość jest warunkowa. Ale lubię lubić i lubię kochać.

- Koncert - poważne przedsięwzięcie. Dla publiczności trzeba dać z siebie wszystko. Zagranie dobrego koncertu jest dużym wysiłkiem?

To jest poważny wysiłek fizyczny, bo śpiewam całym ciałem. I całe ciało nastawione jest na śpiewanie. Gdy nie udaje się osiągnąć takiego stanu, czuje rozczarowanie, irytację. Ja po prostu lubię się zmęczyć. Tak mam skonstruowane opakowanie i bez wysiłku zaczynam fiksować. Ale ten wysiłek na scenie jest wysiłkiem zintegrowanym z emocjami, intelektem, refleksem czasu i miejsca. Po przeszło dwugodzinnym koncercie, koncercie z naszymi piosenkami jestem odwodniony, ale organizm szybko się regeneruję.

- Według wielu osób płyta z utworami Wojciecha Młynarskiego to wasz duży powrót. Ludzie twierdzą, że to pozwoliło wam znowu zaistnieć - co o tym sądzi lider zespołu?

Ale skąd my mieliśmy wracać skoro gramy sto pięćdziesiąt koncertów rocznie? Gramy je, gdy ukazuje się płyta i, gdy tej płyty nie ma. Naprawdę istnieje inny świat niż ten organizowany przez gazety, radio i telewizję. My po prostu nie nagrywamy płyty zgodnie z planem. Tylko wtedy, gdy jest coś do powiedzenia. Tak było również z Młynarskim, czy Osiecką, bo te płyty też coś mówią. Coś ważnego. Nie powstałyby w takiej formie, gdyby nie nasza pierwotna działalność, czyli wykonywanie piosenek autorskich.

- W jednym z wywiadów znalazłem: "...chwilowo ( dłuższy czas ) nie będziemy śpiewać cudzych piosenek". Zatem fani zespołu mogą liczyć teraz na nowe, autorskie płyty?

Tak, dokładnie. Pracujemy nad nowymi piosenkami.

- Właśnie! Proszę na koniec zdradzić czytelnikom Wiadomości24.pl szczegóły dotyczące nowego krążka. Wiemy, że jest taki pomysł. Kiedy możemy się jej spodziewać?

Niestety, nie ujawnię żadnych szczegółów. Tylko raz mówiłem o płycie „Sufit” przed jej ukazaniem, a to dobrze nie wróży. Pojawia się za dużo ideologii. Piosenka to w skrócie muzyka, słowa, wykonanie. Ideologię twórzmy po wysłuchaniu.

- Racja. Serdecznie dziękuję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

*Nowaka
sory.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

nie przepadam za tym typem muzyki, ale cenię nowaka, bo jest prawdziwy w tym co robi. I lubię taka piosenkę:"I tak warto żyć":)
a wywiad jest ok.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Eh...wczoraj byłem na koncercie w gdańskim parlamencie i to był naprawdę dobry koncert raz dwa trzy:) Tym milej czytało mi się ten wywiad :))

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miło się czytało :-)
Adama Nowaka (i jego muzykę) cenię.
Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lubię Raz, Dwa, Trzy, wywiad przeczytałem z przyjemnością, plusior :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż bardzo fajny wywiad. Plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.