Broniący tytułu IBF w wadze junior ciężkiej Tomasz Adamek pokonał Amerykanina Bobby Gunna. Sędzia przerwał walkę po 4. rundzie w obawie o zdrowie pretendenta.
Walczący po raz trzeci z rzędu w Prudential Center w Newark (New Jersey) Tomasz Adamek ponownie nie zawiódł zgromadzonych na trybunach kibiców. Polak dominował tego wieczoru w ringu, a jego przeciwnik Bobby Gunn (21-4-1, 18 KO) nie był w stanie nawiązać z nim równorzędnej walki. Aktualny mistrz świata trafiał rywala lewym prostym i kombinacją lewy-prawy. Mimo tego, Gunn nie rezygnował z ataków, szukając okazji do zadania jednego, nokautującego ciosu - bezskutecznie.Zobacz także:
Artykuły
(78)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Szerszen Madej 14.07.2009 04:00
"Gunn protestował, chcąc zasłużyć na swoją wypłatę ..."
ja nie widzialem aby protestowal :-)
Adam Lutostański 13.07.2009 00:18
Oglądałem. Ten Gunn też fajny. Udzielił wywiadu Polsatowi, że on nie wie czemu się wszyscy boją walczyć z Adamkiem. Wiadomo jest mistrzem ale takie unikanie walki to wg niego trochę nie w porządku. On się walczyć nie bał. Poza tym powiedział, że dla niego walka z Adamkiem to okazja do nauki bo lubi boks i chce być coraz lepszy. Na ringu Adamek od początku miał przewagę i biedny Gunn został trochę zbity :) Choć dziwiłem się, że sędzia już w tamtym momencie wkroczył i przerwał walkę. Wg mnie Gunn mógł jeszcze walczyć. Aha ciekawe co Gunn wyszeptał Adamkowi do ucha po walce bo zbliżył się a Adamek przytaknął i wtedy Gunn odszedł.
PS podobali mi się polscy kibice. Barwy, okrzyki itd :) Miło.
Wielki Test Piłkarski - pytania i odpowiedzi. Sprawdź się!
(odsłon: +906)