Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13316 miejsce

ADHD - fikcyjna choroba na zlecenie farmaceutów?

Leon Eisenberg, „ojciec ADHD” przed śmiercią wyznał, że wymyślił tą chorobę na zlecenie koncernów farmaceutycznych a tysiące dzieci jest faszerowana lekami bez powodu. Czy ADHD nie istnieje?

Środowiska lekarzy, psychologów i pedagogów niedawno obiegła wiadomość, że Leon Eisenberg (1922 - 2009) przed śmiercią wyznał, iż na zlecenie koncernów farmaceutycznych wymyślił ADHD, czyli Zespół Nadpobudliwości Psychoruchowej z Deficytem Uwagi. Czy zatem, coś takiego jak ADHD nie istnieje?

Leon Eisenberg. / Fot. http://en.wikipedia.orgAmerykański psychiatra dziecięcy Leon Eisenberg w 1968 roku opisał ADHD. Ta dysfunkcja niebawem została wpisana do rejestrów chorób Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz Światowej Organizacji Zdrowia. Szybko ujawniono, że doskonałym lekiem na tą chorobę jest Ritalin, działający na organizm człowieka podobnie jak amfetamina. Eisenberg prowadząc badania nad ADHD zyskał sławę. Stał się wziętym psychiatrą, wykładał m.in. w Harvardzie i Bostonie. Zasiadał w Komisji do klasyfikacji chorób Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Za badania psychiatryczne dzieci otrzymał nagrodę Ruane Prize. Ale jak sugerują obecnie media, jego naukowe badania nad ADHD niewątpliwie przyczyniły się do wzrostu sprzedaży leków.

Na fali powątpiewania w ADHD pojawiły się głosy, że na chorobie można całkiem nieźle zarobić. Doskonale wiedzą o tym lekarze i farmaceuci. Prasa donosiła o finansowych powiązaniach przemysłu farmaceutycznego z członkami zespołu decydującego o klasyfikacji chorób DSM-IV, gdzie wpisano ADHD. Jaki jest zatem sens łykania leków na fikcyjną chorobę?

Przed dwoma laty Szwajcarska Narodowa Komisja Doradcza w sprawie Bioetyki skrytykowała podawanie Ritalinu chorym na ADHD. W jej opinii środki farmakologiczne zmieniają zachowanie dziecka bez jego udziału. Tym sposobem dzieci są pozbawiane umiejętności uczenia się na doświadczeniu a ich wolność zostaje ograniczona. W tym miejscu przypomnę, że Ritalin w wielu krajach nie został dopuszczony do użytku.

 / Fot. Scrim printW Internecie pojawiły się komentarze na temat ADHD i wielkiego oszustwa. Jednak czytając je odnoszę wrażenie, że ich autorzy nie do końca zdają sobie sprawę, o co w tym ADHD chodzi. ADHD wrzucają do jednego „worka” z normalną dziecięcą nadruchliwością, pobudzeniem z powodu alergii lub innej choroby.
ADHD diagnozuje się na podstawie objawów, a może bardziej na podstawie eliminacji innych schorzeń, które mają objawy podobne do tych z ADHD. Dlatego diagnoza jest bardzo trudna i wymaga współpracy kilku specjalistów. A ponieważ w ostatnich latach ADHD stało się modne, często diagnozowane jest błędnie.

Podobno osoby z ADHD mają specyficzne wzorce pracy mózgu. Oczywiście „ojciec ADHD” nie miał możliwości sprawdzenia tego w chwili wymyślania choroby. Ale najnowocześniejsza aparatura badająca pracę mózgu potwierdza to. Piszę podobno, bo jak można udowodnić istnienie fikcyjnej choroby? I jeszcze jedna ciekawostka. Taki paradoks. Jeżeli choremu na ADHD poda się narkotyk pobudzający, to delikwent uspokaja się. Może jednak ADHD istnieje…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Dlaczego od razu chorujemy. Może ADHDowcy to awangarda nowego człowieka, w końcu od zejścia z drzewa homo sapiens się zmienia, nawet rozumem nauczył się posługiwać. A że ludzie z ADHD są genialni to dowiedziono, i tylko oni będą potrafili się znaleźć w świecie zmieniającym się w zawrotnym tempie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak Panie Darku - teraz już Pan mnie przekonał że mam również ADHD . Ok . Wszyscy na coś w końcu chorujemy , choroba to ludzka rzecz , tylko jedni się do niej przyznają a inni nie , ale to zamotane z pomieszanym , dobra dosyć tej dyskusji.-

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Romanie. Z tego co Pan pisze, to tak na oko, był Pan po prostu ruchliwy. Ruchu potrzebowało Pana ciało. I bardzo dobrze, to przywilej dzieciństwa. W przypadku ADHD ruchu - dodatkowych bodźców - potrzebuje psychika. Jeśli bodźców za mało, człowiek z ADHD stara się sobie je dostarczyć, chociażby dodatkowym, zbędnym ruchem fizycznym. Dlatego tak specyficznie ADHD-owcy reagują na środki pobudzające, uspakajają się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Darku - nie wiem jak Pan swoje dzieciństwo wspomina , ale ja owszem bylem dzieckiem nadpobudliwym na przerwach lekcyjnych latałem od ściany do ściany aż się porozbijałem , ale czy to zaraz było ADHD.? po prostu wkurzało mnie te siedzenie na tych lekcjach w bezruchu , i śmiem sam na swoim przykładzie twierdzić ze byłem dzieckiem nerwowym i to do dzisiaj mi zostało , tylko bardziej panuje nad swoimi emocjami i dużo mi pomógł sport i wiara w słowo Boże . To tyle względem wyjaśnienia ,dlatego porównałem to z stanami nerwicowym to ta ( choroba). Oczywiście zgadzam się trzeba dobrej diagnozy , ale komu teraz wieżyc` że wystawi prawidłową diagnozę , nie jestem ślepcem emocjonalnym aby wierzy pierwszemu lepszemu , już lekarzowi a nazwałbym ich znachorami , (no chyba jeśliby był to doktor Wilczur) . Także pozostanę przy swoich doświadczeniach i obserwacjach dzieci , młodzieży , sprawa jak podkreśliłem zaczyna się od rodziców , a może jeszcze głębiej i samo wychowywanie dziecka , a szczególnie w dzisiejszych prawach dziecka , pozwala im się na wszystko , a wiec robią co się im podoba nie licząc się z nikim i głównie dlatego tyle znerwicowanych dzieci i młodzieży , brak surowej niani itd.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Romanie, ADHD to nie nerwica, trzeba ją wykluczyć, by mówić o ADHD. Dzieci mogą się wiercić, chociażby z powodu owsików. Nie każde wiercące się dziecko musi mieć ADHD. Ponadto, nie można diagnozować ADHD u przedszkolaków, a ostatnio czytam właśnie przykłady, że takie maluchy są już leczone. Dziecko w tym wieku jest ruchliwe w sposób naturalny. Jedno bardziej, drugie mniej.
Ale ma Pan całkowitą rację, że współcześnie ADHD jest w modzie i każde wychowawcze niepowodzenie jest jemu przypisywane. Ale właśnie w artykule o tym piszę, że nie można wszystkiego wrzucać do jednego worka. Potrzebna jest diagnoza, rzetelna diagnoza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od początku mi to ADHD nie podobało się - wielu dzieci to wykorzystuje , a są to porostu nerwowe dzieci z rożnych przyczyn , jeżeli będzie chciało się zmienić , to przy sprzyjających warunkach wyrośnie z tego nerwicowego zachowania , wszystko zależy jak jest wychowywany od najmłodszych lat , uważam że to normalne zjawisko które było od wieków , tylko czy rodzice umia, dziecku pomóc z tych zachowań wyrosnąć , dojrzeć emocjonalnie , psychicznie . Lekarstwa najmniej pomagają , często trują organizm tak dziecka jak i dorosłego człowieka , i to aż mnie zadziwia że ludzie mogli w coś takiego uwierzyć że da się wyleczyć lekami , czysta głupota , jak się chce zapanować nad swoimi emocjami to się da , prędzej czy puziniej , przy odpowiednich ćwiczeniach i wspólnymi silami da się opanować stany nerwicowe , ale jak ktoś się tym chlubi to już może takim zostać do końca swoich dni .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś poznałam dziecko (ok. 12 lat), które w ogóle nie reagowało na żadne polecenia - nie rusz, zostaw, usiądź i w ciągu pięciu minut potrafiło oblecieć 3 pokoje i pozrzucać wszystko ze stołów na podłogę. Miał rozpoznanie - nadpobudliwość psychoruchowa. To chyba jednak owo ADHD istnieje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Idąc tym tokiem rozumowania można by rzec, że wszystkie choroby są wymysłem, zarówno dotykające sfery fizycznej jak i psychicznej. A zwłaszcza psychicznej. Schizofrenia, autyzm i choroby ze spektrum, wszelkie rodzaju nowotwory, SM itp... a tak przecież nie jest. Choroby istnieją. tylko nie ma leków, które by je leczyły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.