Facebook Google+ Twitter

ADHD serca

W życiu łatwo podeprzeć się schematem. Trudniej pytać o prawdę. Pytam więc ją o to, jak to naprawdę było.

 / Fot. Wikimedia commons. Obrazek umieszczony w domenie publicznej.Słabe światło małej lampki wsiąka w ciemnozielone ściany. Wielogodzinna rozmowa. Z kim? Z dziewczyną dwudziestotrzyletnią o wyjątkowych rysach. W tym małym, bardzo kobiecym pokoju na czwartym piętrze, nieczęsto takie miały miejsce. Nie między nią a jej rodzicami. Rozmawiało się, owszem. O tym, co jutro na obiad, że wypada kupić buty, bo idzie zima. Rozmawiało się o rzeczach, rozmawiało się o zdarzeniach. Pomijało się uczucia. W tej kwestii w pokoju panowała cisza. Od pewnego czasu jednak jest inaczej. Jest o czym rozmawiać.

Dziewczyna o wyjątkowych rysach jest zauważalna dla mężczyzn, choć ona sama wolałaby pozostać niezauważoną. Tym bardziej po tym, co jej się ostatnio przytrafiło. Coś niezwykłego dla niej, choć otoczenie słuchając tej historii widzi w niej odzwierciedlenie pewnego schematu. Łatwo podeprzeć się schematem. Trudniej pytać o prawdę. Pytam więc o to, jak to naprawdę było. Nie jest pewna, czy to dość „medialna” historia. Waha się, bo to wszystko jeszcze takie świeże. Najlepiej po kolei.

Zbite szyby


Jeszcze całkiem niedawno, niecałe pół roku temu była w 6-letnim związku. Była długodystansowcem. Dystans wzbudzała mówiąc o tym swoim stażu. Dystans i podziw. Jej wydawało się to całkiem naturalne. Nie liczyła czasu. Zakochała się mając lat 17. W swoim równolatku. Niektórzy myślą, że to za mało, żeby wiedzieć, co to miłość. Za dużo, żeby widzieć w tym tylko trzymanie się za ręce. Ona wiedziała, że kocha i koniec. Dla niej miłość wtedy miała wymiar setek przegadanych godzin. Wyrażała się poprzez to, że wreszcie nie była sama ze sobą. Do tej pory, żyjąc te 17 lat, żyła na odludziu. Ludzie byli obok. Rodzice, siostra, znajomi. Mówili do niej, ona im odpowiadała, ale to wszystko jakby przez szybę. Czasem zdawało się jej, że krzyczy, ale oni tylko ją widzą. Nikt nie słyszy.

On ją najpierw usłyszał. Wszystkie słowa po kolei, nawet te niewypowiedziane. Potem zobaczył. Złożył to wszystko w całość i zapomniał o całym świecie. Ona też zapomniała, ale pamiętała, jak jej przedtem nie zauważano i trudno było nagle uwierzyć w cud. Kiedy zapytał, czy jej na nim zależy, wykrzyczała przez szybę, że bardzo. Wypowiedziała, że średnio. On słyszał przez te szyby. I został.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 15.11.2008 18:33

Bardzo dobrze opisujesz uczucia! (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) Kolejny diamencik literacki i w dodatku już tak pięknie oszlifowany. Gratulacje !!!!! LMM

Komentarz został ukrytyrozwiń

jestem pod wielkim wrażeniem ... znakomity tekst...masz niesamowity talent ... Twoja opowieść...jest odzwierciedleniem rzeczywistości, bardzo częstej rzeczywistości...Super:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielkość polega na tym, że problem znany od lat (jeszcze sprzed czasów antycznych nawet) potrafi się przedstawić w odmienny, dość oryginalny sposób. A swoją drogą dlaczego "Temat niestety "pospolity""? Chodzi mi to o "niestety". Czyżbyśmy jako ludzie doszli już do punktu w którym uczucia, odczucia i emocje przynoszą nam wstyd, są niepoprawne, a dojrzały jest ten, kto ich nie ma albo głęboko ukrywa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super tekst, super język :)) Perełka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat niestety "pospolity", ale niepospolicie napisany. Lekkie pióro, ale ciepłe i trafiające do czytelnika. Miejscami brak spójności w tekście (moim zdaniem). Ale się czepiam :). Reasumując, jak dla mnie na 5+.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś jest w tym tekście, ale gdzieś spomiędzy wersów wyziera przerost formy nad treścią. Takie zdarzenia są bardzo częste, ludzie popełniają błędy, są niedojrzali, gubią miłość goniąc za zakochaniem, można to także pięknie opisać...jednak czytając ten tekst, poczułam się jakbym czytała Janusza Wiśniewskiego, a jego stylu nie lubię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Za temat i tekst. Jednak nie jest to cała prawda, bo ona jest boleśniejsza. Jak opisać piekło, które jednocześnie jest rajem. A przy okazji - idąc trochę dalej - jak wyrazić ból tych, którzy zostali skrzywdzeni przez zaburzone narcystyczno-psychopatyczne osobowości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze się dziwię, że są faceci na tyle cierpliwi, by znosić takie baby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja uważam że diagnoza trafia w sedno, jest bardzo dosadnym zakończeniem reportażu przez co zapada w pamięć!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.