W życiu łatwo podeprzeć się schematem. Trudniej pytać o prawdę. Pytam więc ją o to, jak to naprawdę było.
Słabe światło małej lampki wsiąka w ciemnozielone ściany. Wielogodzinna rozmowa. Z kim? Z dziewczyną dwudziestotrzyletnią o wyjątkowych rysach. W tym małym, bardzo kobiecym pokoju na czwartym piętrze, nieczęsto takie miały miejsce. Nie między nią a jej rodzicami. Rozmawiało się, owszem. O tym, co jutro na obiad, że wypada kupić buty, bo idzie zima. Rozmawiało się o rzeczach, rozmawiało się o zdarzeniach. Pomijało się uczucia. W tej kwestii w pokoju panowała cisza. Od pewnego czasu jednak jest inaczej. Jest o czym rozmawiać.Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.64)
Wiek: 27 | Miejscowość: Chorzów | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 15.11.2008 18:33
Bardzo dobrze opisujesz uczucia! (+)
Marlenka G. 06.11.2008 15:10
jestem pod wielkim wrażeniem ... znakomity tekst...masz niesamowity talent ... Twoja opowieść...jest odzwierciedleniem rzeczywistości, bardzo częstej rzeczywistości...Super:)
Mirosława Kasowska 05.11.2008 15:55
Wielkość polega na tym, że problem znany od lat (jeszcze sprzed czasów antycznych nawet) potrafi się przedstawić w odmienny, dość oryginalny sposób. A swoją drogą dlaczego "Temat niestety "pospolity""? Chodzi mi to o "niestety". Czyżbyśmy jako ludzie doszli już do punktu w którym uczucia, odczucia i emocje przynoszą nam wstyd, są niepoprawne, a dojrzały jest ten, kto ich nie ma albo głęboko ukrywa?
Marek Mazur 04.11.2008 14:46
Temat niestety "pospolity", ale niepospolicie napisany. Lekkie pióro, ale ciepłe i trafiające do czytelnika. Miejscami brak spójności w tekście (moim zdaniem). Ale się czepiam :). Reasumując, jak dla mnie na 5+.
Lucyna Rozlatowska 04.11.2008 12:08
Coś jest w tym tekście, ale gdzieś spomiędzy wersów wyziera przerost formy nad treścią. Takie zdarzenia są bardzo częste, ludzie popełniają błędy, są niedojrzali, gubią miłość goniąc za zakochaniem, można to także pięknie opisać...jednak czytając ten tekst, poczułam się jakbym czytała Janusza Wiśniewskiego, a jego stylu nie lubię.
Mirosława Kasowska 04.11.2008 02:08
+ Za temat i tekst. Jednak nie jest to cała prawda, bo ona jest boleśniejsza. Jak opisać piekło, które jednocześnie jest rajem. A przy okazji - idąc trochę dalej - jak wyrazić ból tych, którzy zostali skrzywdzeni przez zaburzone narcystyczno-psychopatyczne osobowości.
Agnieszka Wojewoda 04.11.2008 01:09
Zawsze się dziwię, że są faceci na tyle cierpliwi, by znosić takie baby.
aneta buchta 03.11.2008 22:07
A ja uważam że diagnoza trafia w sedno, jest bardzo dosadnym zakończeniem reportażu przez co zapada w pamięć!!
Integracyjny piknik Stowarzyszenia Pomocy Niepełnosprawnym [Zdjęcia]
(odsłon: +588)