Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

960 miejsce

Adi Spektor: „Każde wyróżnienie jest dla mnie zaskoczeniem“

To nasza druga rozmowa. Tym razem Adi Spektor opowiada o swoich dwu filmach – „Cud Chanuki“ i „Jak obrabować dom“.

Do Polski przyjeżdża Pan zazwyczaj co 2-3 lata, ostatnio pojawił się Pan w Warszawie na LGBT Festiwal, gdzie premierę miał Pana film o tematyce homoseksualnej „Cud Chanuki“. Czy nie boi się Pan poruszania kontrowersyjnych tematów w swoich produkcjach?

-Moim zdaniem kontrowersja jest częścią naszego życia, bo każdy człowiek jest bardzo skomplikowany, niezależnie od tego, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie. Jednakże tematyki homoseksualnej nie uważam za kontrowersyjną, bo w kraju, w którym mieszkam, jest ona na porządku dziennym, a małżeństwo pomiędzy ludźmi tej samej płci jest tutaj legalne. Co z resztą popieram w swoim filmie i w codzienności.

Czy pomysł na film „Cud Chanuki“ był w pełni Pana, czy ktoś Pana namawiał?

-Pomysł na film był mój, ale nie napisałem scenariusza w jeden dzień tak, jak to było z moim poprzednim filmem „Jak obrabować dom“. Później wymieniony film przepisałem 11 razy, ale ogólna historia się za bardzo nie zmieniła. Jeśli chodzi o „Cud Chanuki“, chciałem połączyć wywoływanie diabła z religią żydowską, ale nie wiedziałem na początku, jak się za to zabrać. Temat ten jest poruszany w wielu filmach, ale wywołanie diabła zwykle odbywa się za pomocą krzyża. Pewnego dnia byłem u znajomego na kolacji i zobaczyłem przepiękny świecznik, używany do zapalanie świec w czasie Święta Chanuki. Zapytałem, czy mogę wypożyczyć świecznik, on się zgodził i tak to się zaczęło.

Wracając do poprzedniego pytania, lubię kontrowersję, bo zachęca ona ludzi do myślenia, nie mówiąc już o tym, że jest podstawą do komedii w moim filmie. Według mnie najbardziej kontrowersyjne w tym filmie jest połączenie religii żydowskiej, która na ogół jest bardzo konserwatywna ze specyficznymi upodobaniami seksualnymi (BDSM, fetyszyzm). Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim się to spodoba.

Jak na film reagowali widzowie?

-Do tej pory byłem na dwu projekcjach mojego filmu. W Warszawie i w San Diego. W obydwu przypadkach reakcja widowni była wspaniała. Wszyscy się śmiali w czasie trwania filmu, a że jest to komedia, uważam to za bardzo duży sukces.

Przy jakich okazjach będzie można obejrzeć w najbliższym czasie „Cud Chanuki“?

-Film był już wyświetlany w Polsce w kinach w 5ciu różnych miastach i nie wiem, kiedy znów polscy widzowie będą mogli ten film zobaczyć. Natomiast Polonia, która mieszka w Los Angeles, będzie mogła zobaczyć ten film na dużym ekranie w ramach corocznego Festiwalu Filmów Polskich (The 17th Polish Film Festival in Los Angeles), który zacznie się 12tego października i będzie trwał do 20tego. Oprócz tego w późniejszym terminie w tym roku film będzie pokazywany m. in. w Hiszpanii, w Meksyku i w ramach jednego z największych festiwali filmow robionych za pomocą telefonu komórkowego - „iPhone Film Festival“ w Beverly Hills.

Zdobył pierwszą nagrodę na International Independent Film Awards w Los Angeles. Był Pan zaskoczony?

-Oczywiście, byłem zaskoczony. Każde wyróżnienie jest dla mnie zaskoczeniem, kdyż na każdym festiwalu konkurują tysiące filmów, zrobionych przez utalnetowanych reżyserów z całego świata. Zawsze się cieszę, jeśli mogę trafić do serca widowni i jurorów.

Kolejny Pana film – „Jak obrabować dom“ trafił na Festiwal Wampirów w Transylwanii, wzorowany na historii Draculi. Skąd pomysł?

-„Jak obrabować dom“ był moim poprzednim filmem – debiutem reżyserskim. Film był ukończony w 2014 został już wyświetlony w wielu krajach na całym świecie i także zdobył do tej pory już kilka nagród (m.in. nagroda za najlepszy scenariusz na festiwalu filmów w Barcelonie i drugie miejsce na „iPhone Film Festival w Beverly Hills“). Drugie miejsce na Festiwalu Filmów o Wampirach w Transylwanii, było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i wyróżnieniem, przede wszystkim dlatego, że jest to komedia, co jest dość nietypowe jeśli chodzi o filmy o wampirach.
Pomysł zrodził się z tego, że chciałem zrobić film o złodziejach, którzy nie mają pojęcia, co robią. W ten sposób wpadłem na to, by stworzyć film o niedorajdach życiowych, które próbują obrabować dom, nie zdając sobie sprawy, o specjalnej mocy właściciela i jego obecności.

Która ze zdobytych ostatnio przez Pana nagród jest najważniejsza? A może wszystkie traktuje Pan tak samo?

-Każda nagroda jest dla mnie bardzo ważna, bo oznacza, że fim przemawia do różnej widowni. Cieszy mnie, że moje filmy są dobrze odbierane na różnych festiwalach. Prawdę mówiąc, sam fakt, że film został wybrany na festiwal, jest dla mnie wyróżnieniem, bo jurorzy zdecydowali, że warto go zobaczyć. W zależności od festiwalu, wybierane jest kilkanaście do kilkudziestu propozycji z całego świata. To, że mogę znaleźć się w światowej czołówce, zawsze odbieram jako komplement.

Czy w najbliższym czasie Pana filmy znów będą walczyć na kolejnych Przeglądach/Festiwalach?

„Cud Chanuki“ będzie wyświetlany w przeciągu kilku następnych miesięcy m. in. na:

17th Polish Film Festival w Los Angeles
iPhone Film Festival w Beverly Hills
Cinephone Film Festival w Barcelonie
SERILE FILMULUI GAY International Film Festival w Rumunii
Cine Pobre Film Festival w Meksyku
Sandbar International Film Awards w Wiekiej Brytanii
Neu World International Film Festival w stanie Utah w Stanach Zjednoczonych

„Jak obrabować dom“ kończy już swoją dwuletnią „podróż“ po światowych festiwalach, ale jeszcze w tym roku będzie wyświetlany m.in. na:

11th Fright Night Film Festival w Louisville, Kentucky USA
Goa Short Film Festival w Indiach
TRANSILVANIA SHORTS w Rumunii
Los Angeles CineFest w Los Angeles

Jeśli chodzi o Pana role filmowe – wystąpił Pan w filmie „X-Men: Apocalypse“. Jak trafił Pan do produkcji? Jak długo trwały prace nad filmem? Może Pan przytoczyć ciekawą/zabawną historyjkę z planu? Akcja filmu odbywała się również w Polsce. Czy czas pracy nad filmem był także dla Pana okazją spędzenia tutaj kilku dni?

-W X-Menie robiłem tylko podkład głosowy w języku polskim, tak więc nie byłem na planie filmowym, ani nie spotkałem się z Michaelem Fassbenederem. Dyrektor castingu wiedział, że mówię po polsku i że mam doświaczenie w dubbingu, więc zaprosil mnie do studia. Michaela widzialem tylko na ekranie.

Podobno myśli Pan już o filmie pełnometrażowym nakręconym tylko telefonem. Coś więcej na ten temat?

-Produkcja filmu długometrażowego jest bardziej skomplikowana, więcej też kosztuje. Nadal jestem na etapie pisania scenariusza. Pisząc taki scenariusz, muszę wziąć pod uwagę wiele rzeczy, między innymi koszt, lokale i aktorów, których mógłbym zatrudnić. Muszę też zdecydowaćm ile ja będę w filmie, bo łączenie reżyserii z aktorstwem również jest dość skomplikowane. Mam już kilka pomysłów, jak ten film nakręcić, być może będę używał kilku telefonów w tym samym czasie. Oprócz tego, że obecnie nad tym pracuję, nie mogę nic powiedzieć, wszystko może ulegać zmianom.

Kiedy pojawia się Pan w Polsce służbowo, znajduje czas także dla znajomych i bliskich?

-Zwykle znajduję kilka dni dla znajomych i rodziny. Ostatnim razem niestety, nie udalo się, gdyż miałem wiele spotkań w Warszawie i musiałem wracać na amerykańską premierę „Cudu Chanuki“ w San Diego.

Ma Pan ulubione miejsce w Polsce?

-Wychowałem się w Legnicy, więc więcej mam wspomnień z tego miasta.
Mile wspominam Międzyzdroje, bo kiedy byłem nastolatkiem, jeździliśmy tak z kolegą pod namioty. Bardzo lubię polskie morze, chociaż nie jest najcieplejsze.
Warszawa jest bardzo dużym miastem, ale najbardziej chyba lubię Stare Miasto.

Jakie miejsce najczęściej wybiera Pan na odpoczynek?

-Jeżdżę najczęściej do Londynu, ponieważ mam tam rodzinę. Ale lubię zwiedzać nowe miejsca, zwłaszcza, jeśli mają plażę. Kilka miesięcy temu byłem w Australii i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. Lubię jeździć do Tajlandii, bo jest tam cudna pogoda, piękne plaże i dobre jedzenie.

Na koniec. Jak pod kątem zawodowym ocenia Pan trwające wakacje?

-Tutaj teraz dla mnie nie ma wakacji. Nadal trwają castingi i produkcje filmowe. Lato w Los Angeles trwa większość roku, więc nie jestem spragniony słońca, jak ludzie mieszkający w Europie (ostatnio codziennie jest tutaj okołoo 40stu stopni Celsjusza). Ja zwykle wolne biorę w grudniu i styczniu, bo wtedy w filmowej branży najmniej się dzieje.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)





Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.