Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14822 miejsce

Administracja osiedla rozdaje budki dla bezdomnych kotów

Niechętny stosunek niektórych administratorów osiedli mieszkaniowych do bezdomnych kotów to dość częste zjawisko. Koty podobno roznoszą choroby, zapaskudzają piwnice, w których chronią się przed zimnem, no i "produkują" pchły.

Zimowy kot / Fot. Ewa ŁazowskaO niechętnym stosunku części społeczeństwa do bezdomnych kotów pisałam już nie jeden raz. Do kategorii kocich wrogów zaliczałam także administrację osiedla, na którym mieszkam. Pamiętam dobrze wydarzenie gdy rzeczona administracja wezwała na rozmowę 83-letnią opiekunkę bezdomniaków w celu pouczenia owej pani, by kotów nie dokarmiała. Pamiętam też gdy na skutek interwencji w administracji mieszkańców sąsiedniego bloku, nie będących akurat miłośnikami tych zwierząt - z piwnicy tegoż bloku została wyeksmitowana kotka z małymi. O zaryglowywaniu na cztery spusty okienek piwnicznych by koty nie miały do piwnic dostępu - już nawet nie wspomnę.

Gdy dziś robiłam zakupy na osiedlowym ryneczku, spotkałam znajomą opiekująca się kotami. Moja znajoma dźwigała pokaźnych rozmiarów przedmiot, przypominający swym kształtem styropianową budkę dla kotów. Zaciekawiona, zatrzymałam się by wypytać panią Wandę - cóż takiego transportuje w kierunku swojego bloku. Okazało się, że ów tajemniczy przedmiot to właśnie była solidnie wykonana, styropianowa budka dla osiedlowych, kocich bezdomniaków. Moja znajoma otrzymała ją... z administracji osiedla. Na dokładkę otrzymała też preparat przeciwko kocim pchłom.Koci bezdomniak / Fot. Ewa Łazowska

Owe wydarzenie tak mocno wprawiło mnie w osłupienie, że niezwłocznie udałam się do administracji osiedla w celu pogratulowania zmiany stosunku jej urzędników do bezdomnych kotów. Okazało się, że o przydział styropianowych budek administracja mojego osiedla wystąpiła do Wydziału Budżetowego Urzędu m. Łodzi i kilka sztuk kocich domków otrzymała. Jedną z tych budek niosła właśnie moja znajoma. Okazało się także, że pan administrator koty lubi i jest posiadaczem uroczego futrzaka. Z resztą nie on jedyny. Miłośniczką kotów jest także inna pracownica administracji - pomysłodawczyni wystosowania wniosku do Urzędu Miasta o przydział budek.

Po wizycie w administracji udałam się po dalsze zakupy do osiedlowego supermarketu. Gdy zdejmowałam z półki koci żwirek, zadzwoniła moja komórka. Nie wiem, jakim cudem administratorowi mojego osiedla udało się ustalić numer mojego telefonu. Faktem jest, że moja Kocia stołówka / Fot. Ewa Łazowskaz nim rozmowa dotyczyła prośby o nie nagłaśnianie sprawy kocich budek. - Pani rozumie - usłyszałam - nie chcemy mieć kłopotów z powodu tych budek. Ludzie są różni i nie wszyscy lubią koty.

Z opinią pana M. zgadzam się w zupełności. Prośbę pana M. rozumiem i dlatego nie ujawniam - o jakie osiedle mieszkaniowe tutaj chodzi. Liczą się pryncypia, czyli zmiana stosunku mojej administracji do bezdomnych, osiedlowych kotów.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Daria Sporek
  • Daria Sporek
  • 29.12.2010 11:02

A gdzie te budki będą rozdawane ja znam bardzo dużo kotków które by tego potszebowały!!!!;]
<33

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomyłka :) proszę wymoderować ten post, w końcu temu służy taka możliwość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomirze! Nic prostszego! Bierzesz pudełko ze styropianiu, np. po sprzęcie elektronicznym, albo po lodówce, oklejasz je materiałem wodoodpornym, wycinasz otwór i domek dla jeży już masz. U mojej koleżanki stoi taki na działce i jeże chętnie z niego korzystają. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś podobnego przydałoby mi się z przeznaczeniem na domek dla jeży, na działce pod lasem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak - Jadwigo. Ta kicia z drugiego zdjęcia to Twoja kocica - Nulka vel Zuzia Kowboj. Gdy ją fotografowałam była jeszcze dzika i nieufna. Teraz to jest prawdziwa dama - dzięki Tobie.
Co do kocich obróżek - ludziom wszystko się przydaje. Nawet kocie obróżki. Zastanawiam się jednak - jak te Twoje cwaniary dały się podejść? Hmmm... Zrobił to ktoś, kogo musiały znać, albo same sobie obróżki zdjęły. Innego wytłumaczenia nie widzę :) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo mi się podoba ten pomysł z budkami dla kotów, co prawda u nas koty są i noszą obróżki, bo każdy właściciel chce pokazać, że dba o swojego kocurka, moje też miały dopóki dopóty ktoś ich nie rozebrał, a takie kocie obróżki ze specjalnej gumy zapinane jak pasek sa trudne do dostania, pewnie dlatego nabywca się znalazł, natomiast te na zatrzask bardzo szybko się rozpinają. Pozdrawiam Ewuniu, czy to może moja kotka na zdjęciu pozuje do fotografii? Całusy

Komentarz został ukrytyrozwiń

No proszę. Budki dla kotów to nie dysputa polityczna, a jak widać na załączonym obrazku w postaci czerwonych łapek - niezdrowe emocje u niektórych wywołuje. Drogi Czerwony Łapkowiczu! Szkoda Twojej fatygi i energii tu zużywanej. My i tak będziemy robić swoje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację - Leszku. Przecież koty to stworzenia ciepłolubne i jakiś dach nad głową im się należy. Niestety, niektórzy ludzie nawet prawa do takich budek na zimę im odmawiają. Podłość to czy głupota? A może jedno i drugie? Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to kotki będą miały ciepło :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2010 11:03

To zacznę się oglądać u siebie na osiedlu, Wrocław podobno taki nowoczesny:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.