Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

123020 miejsce

Adrian Tchaikovsky „Krew modliszki” - recenzja

Plany wewnątrz planów i splatające się nici intryg. To już trzecia odsłona cyklu „Cienie pojętnych”.

 / Fot. Materiały prasoweZima. Trwa zawieszenie broni. W wojennym rozgardiaszu, uwagę przywódców zwraca tajemnicza Szkatuła Cienia, która kusi swoją pradawną mocą. Według legendy ten, który ją zdobędzie i pozna zawartość, stanie się nieśmiertelny. Nic więc dziwnego, że Imperator państwa Os, którego jedynym motywem postępowania jest żądza władzy i umiłowanie sprawiania cierpienia, nie zawaha się przed żadnym podstępem i okrucieństwem. Zdobycie tak cennego skarbu niesie ze sobą szereg przygód, spisków i walki, która niekoniecznie toczy się na równych zasadach, bowiem… cel uświęca środki.

Książkę możnaby nazwać klasyczną w tej kategorii. W temacie przewodnim opowiadania nie doszukałam się niczego nowego. Znawcy gatunku wyczują szablonowość i powtarzalność. Mamy więc kraje w stanie rozkładu, dodatkowo, cudowna Szkatuła implikuje dalsze starcia. O ile główny wątek zawodzi czytelnika, o tyle autor w sposób bardzo przemyślany i wyczerpujący przedstawia nam świat ludzi - owadów, co swoją drogą jest dla mnie zjawiskiem udanym, gdyż dzięki temu książka nabiera wyrazu. Mamy pracowity naród Mrówców, szczwanych Pająkowców, natrętnych Muchowców itd.

Szkoda jednak, że Adrian Tchaikovsky obmyślając tak ciekawy świat „zowadziałych” ludzi, nie pokusił się o bardziej oryginalną fabułę. Owszem, niektóre wątki są naprawdę ciekawe i umiejętnie opisane, inne zaś przytłaczają nudą. Adrianowi Tchaikovskiemu nieudało się stworzyć punkt kulminacyjnego, na który tak czekałam. O ile ciekawie się zapowiadała droga do zakończenia, o tyle kilka ostatnich stron mnie rozczarowało, nie trzymało w napięciu pozostawiając uczucie niedosytu. Jest to bolączka tej książki. Fabuła może i spójna, ale w sumie niezaskakująca jeśli wziąć pod uwagę, kto odegrał w niej znaczącą rolę, co zresztą autor dyskretnie nam od początku sugeruje.

Brakuje mi w powieści także głębszej analizy psychiki, charakteru postaci – autor wprowadził wielu bohaterów pozostawiając czytelnikowi kilka ich głównych cech, zmuszając tym samym do zdefiniowania i oceny postaci we własnym zakresie, niekoniecznie z sukcesem. Boli zatem ten niewykorzystany potencjał, który ubarwiłby historię. Bywa często, że szukam w lekturze swojego „ulubionego” bohatera – tutaj go nie znalazłam.

Czytając tę pozycję należy być czujnym, gdyż Tchaikovsky lubuje się w przerzucaniu akcji z jednej części globu na drugi. W zachowaniu orientacji na szczęście pomaga nam mapka zamieszczona na pierwszych stronach. Z pomocą przychodzi autor także sporą ilością nawiązań do poprzednich tomów, co dla niewtajemniczonych jest wskazane, natomiast obeznanego w tematyce może irytować. Ponadto, dla ułatwienia rozeznania w postaciach, autor przygotował krótkie objaśnienia kto z kim, dla kogo itp.

Jako całość powieść jest przemyślana. Nie rzuca mi się w oczy żadne rażące potknięcie, nieścisłość czy totalna bzdura. Książka nie ocieka nadto magią i wymyślną, skomplikowaną techniką, co niewątpliwie stanowi jej atut. Choć „Krew modliszki” nie należy do wybitnych, to jednak potrafi wciągnąć i zainteresować czytelnika. Bez obawy można poświęcić na nią tych kilka wieczorów.

Tytuł oryginału : Blood Of The Mantis
Wydawnictwo: Rebis
Okładka: Miękka
Liczba stron: 432

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Zawsze to jednak jakaś ocena - przy najmniej masz świadomość, że twój materiał wzbudził jakąś reakcje ;) Zobacz np. tutaj: link - wiadomo, że materiał nie wzbudzi w tym kraju jakiegoś specjalnego entuzjazmu a tym bardziej powszechnych zachwytów, ale jakoś i ktoś powinien go zaprezentować. Tamtym razem przynajmniej autora oceny stać było jednak na słowo uzasadnienia ("gupie bo gupie" ale zawsze)... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

niestety wystawianie oceny bez komentarzy to częsta przypadłość... ja osobiście nie biorę pod uwagę takiej oceny :)pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak już ktoś wystawia jedną * to wypadało by sprecyzować za co (czy książka do rzyci, czy styl piszącego), by ewentualnie autor materiału miał szanse się poprawić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.