Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14219 miejsce

"Adriano in Siria" - prapremiera włoskiej opery w Krakowie już 12 grudnia

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2013-12-03 20:18

12 grudnia w krakowskim teatrze im. Słowackiego odbędzie się prawykonanie opery Adriano in Siria, która nie była słyszana od prawie 300 lat. Za całym przedsięwzięciem stoi Fabia Biondi oraz zespół Europa Galante.

Plakat zapowiadający prapremierę opery Adriano in Siria w teatrze im. Słowackiego w Krakowie / Fot. Materiały prasoweAdriano in Siria, autorstwa włoskiego kompozytora Veraciniego, zostało zbudowano na bazie popularnego w XVIII wieku librettem Pietra Metastasia, w którym miłość i zazdrość wprawiają w ruch machinę politycznych intryg. Oto Osroa, pokonany władca królestwa Partów (kraina historyczna starożytnego Iranu), wraz z księciem Farnaspe knuje zemstę przeciwko zwycięskiemu cesarzowi Hadrianowi (w tytule dzieła jego imię pojawia się w wersji włoskiej). Rzymianin planuje przypieczętować ten podbój ślubem z królewską córką Emireną, związaną gorącym uczuciem z Farnaspe. Sprawę komplikuje fakt, że na wieść o militarnym tryumfie Hadriana do Antiochii przybywa jego narzeczona Sabina, a w końcu na scenę wkracza także zakochana w cesarzu Idalma. Jak to w barokowych operach bywa, wszystko kończy się szczęśliwie – Osroa odzyskuje tron, Emirena poślubia Farnaspe, intrygi Idalmy zostają zdemaskowane, Hadrian wraca do Sabiny i zyskuje sławę wspaniałomyślnego i łaskawego władcy.

Opera Adriano in Siria, kilka wieków temu wyszła spod pióra Francesco Maria Veracini. Urodzony w 1690 r. kompozytor był znany przede wszystkim jako znakomity skrzypek. Już jako 22-latek doszedł podobno do takiej perfekcji, że zawstydził nawet ówczesną sławę i wirtuoza tego instrumentu Giuseppe Tartiniego. Gdyby Veracini przyjął jedną z oferowanych mu dworskich posad, mógłby wieść spokojne i dostatnie życie. Jednak natura obdarzyła go nie tylko ogromnym talentem, ale i niełatwym charakterem. Już w młodości przylgnęło do niego miano capo pazzo, czyli szalona głowa. Na porządku dziennym były awantury ze współpracownikami (jedna z nich zakończyła się tragicznie – w niewyjaśnionych okolicznościach Veracini wypadł z okna, wskutek czego kulał do końca życia), zmiany stanowisk i wynikające z nich częste podróże, które dwukrotnie zaprowadziły go do Londynu.

To właśnie tu, w King’s Theatre, w 1735 roku została wystawiona jego pierwsza opera – Adriano in Siria. Obecny na premierze król raczył zwrócić uwagę, że dzieło jest nieco przydługie, kompozytor poczynił w nim więc pewne skróty. W tej wersji przedstawienie zagrano ze sporym powodzeniem jeszcze dziewięć razy. Niestety, Veracini miał pecha – trafił na ten niesprzyjający moment, kiedy londyńska publiczność powoli traciła już zainteresowanie włoską operą. Wyczuwając nadciągającą zmianę gustów, kompozytor już wkrótce miał porzucić włoską operę na rzecz angielskich oratoriów. Veracini wybrał inną drogę: po kilku latach wrócił do Florencji (ta podróż na kontynent wzbogaciła zresztą jego barwny życiorys o jeszcze jedną przygodę: katastrofę morską na kanale La Manche). Tu pracował jako maestro dwóch kościelnych kapel, skupiając się na pisaniu muzyki sakralnej. Zmarł w rodzinnym mieście w 1768 roku.

Rękopis debiutanckiej opery Veraciniego, zachował się w Henry Watson Library w Manchesterze. Opracował ją niemiecki muzykolog Holger Schmitt-Hallenberg wraz z Fabiem Biondim, który skomponował niezachowane recytatywy. Skrzypek, dyrygent oraz założyciel i lider zespołu muzyki dawnej Europa Galante wcześniej rekonstruował niekompletne barokowe arcydzieła m.in. operę Vivaldiego Bajazet Herkules nad Termodontem. Ich powodzenie jest dla dzieła Veraciniego obietnicą sukcesu, tym bardziej, że Biondi jak zwykle skompletował gwiazdorską obsadę, w której błyszczą: Sonia Prina w roli tytułowej, Ann Hallenberg (Farnaspe), Roberta Invernizzi (Emirena), Romina Basso (Sabina), Lucia Cirillo (Idalma) oraz Ugo Guagliardo (Osroe).

Włoską operę sprzed 300 lat wykonają w Krakowie zawodowi śpiewacy. Wśród nich Sonia Prina (włoska śpiewaczka operowa, specjalizująca się muzyce barokowej) czy Ann Hallenberg (mezzosopranistka szwedzkiego pochodzenia, współpracująca z dyrygentami światowej sławy). O zaplecze instrumentalne zadba Europa Galante - założony w 1990 r. zespół muzyki dawnej, ma na swoim koncie kilkadziesiąt współczesnych prawykonań kompozycji pochodzących z XVII- i XVIII-wieku. Dyrygować im będzie Fabio Biondi, który występuje również na scenach operowego świata jako solista. Prawykonanie Adriano in Siria odbędzie się w ramach realizowanego przez ostatnie lata przedsięwzięcia Opera Rara, który przybliża zapomniane perełki tego gatunku muzycznego.
DraPa


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij