Facebook Google+ Twitter

Adwokat Tymoszenko pozbawiony mandatu posła

Ukraina zwodzi, UE – szantażuje, tak można w skrócie określić relacje miedzy dwoma stronami na przestrzeni ostatnich lat. Bruksela oczekuje zmian, a Kijów robi wszystko, aby zmiany nie nadeszły.

 / Fot. Premier.gov.ruNiespełna dwa tygodnie temu w Brukseli odbył się szczyt UE-Ukraina. Według europejskich i polskich polityków był to szczyt „ostatniej szansy” dla Kijowa, który uporczywie łamie zasady demokracji. Dla Ukrainy – kolejna runda gry geopolitycznej o dogodne miejsce między Rosją i UE.

W ślad za uwięzieniem Tymoszenko i Łucenki, na celowniku ukraińskiej machiny sądowej znalazł się obrończa byłej premier, Serhij Własenko. Kilka dni temu, Wyższy Sąd Administracyjny Ukrainy pozbawił prawnika i deputowanego mandatu poselskiego, a tym samym immunitetu przysługującego deputowanym.

Według przedstawicieli opozycji jest to kolejna próba zniszczenia politycznych przeciwników oraz przykład wybiórczego stosowania prawa. To samo twierdzą europejscy politycy stojący murem za Julią Tymoszenko. A jak to wygląda ze strony prawnej.

Wyższy Sąd Administracyjny na początku marca unieważnił mandaty poselskie dwóch deputowanych – Serhija Własenko i Andrija Warewski. Pierwszy jest zawodowym adwokatem, drugi – szefem dużej spółki Kernel Holding. Podstawą podjęcia takiej decyzji było łączenie mandatu deputowanego z inną działalnością. Tym czasem, zgodnie z Konstytucją Ukrainy, deputowani nie mogą zajmować się jakąkolwiek inną działalnością, oprócz pracy naukowej i twórczej. Z tego powodu poseł nie może być jednocześnie ministrem, i odwrotnie. W konsekwencji, deputowany obejmujący stanowisko w rządzie lub jakiekolwiek inne, zrzeka się mandatu poselskiego. Tak uczyniła również swojego czasu Julia Tymoszenko, gdy obejmowała stanowisko premiera. Tak też postępują wszyscy deputowani, którzy nie chcą ograniczać się wyłącznie do murów parlamentu. Adwokat Tymoszenko tego nie zrobił. Serhij Własenko powinien był złożyć do Rady Adwokackiej podanie o unieważnienie legitymacji adwokata, i nie udzielać się jako obrońca, lub zrezygnować z pracy w parlamencie. Przepisy są jednoznaczne. Jeżeli deputowany nie dokona wyboru, wówczas, zgodnie z art. 81 Konstytucji Ukrainy, mandat deputowanego wygasa przedterminowo na podstawie postanowienia sądu. Tak właśnie się stało.

Nieco inaczej widzi tę sprawę Unia Europejska i Stany Zjednoczone. Dla nich pozbawienie obrońcy Tymoszenko mandatu poselskiego godzi w samo sedno państwa prawa oraz stoi w sprzeczności z europejskimi aspiracjami Ukrainy. Jest to wybiórcze stosowania prawa, twierdzą zgodnie komisarz ds. rozszerzenia i europejskiej polityki sąsiedztwa Stefan Füle oraz szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Czy oznacza to, że przedstawiciele opozycji powinni być ponad prawem tylko dlatego, że są w opozycji? Tak właśnie wynika z kolejnych apeli i nacisków na ukraińskie sądy, które w gruncie rzeczy podejmują decyzje zgodne z literą prawa.

W każdym bądź razie, już teraz można poczynić prognozę, że podpisania umowy stowarzyszeniowej między UE i Ukrainą w tym roku nie będzie. Nie, dlatego, że UE na to się nie zgodzi, lecz z wyboru samej Ukrainy, która nie godzi się integrację europejską za wszelką cenę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.