Pomimo wcześniejszego uzgodnienia, krzyż nie został przeniesiony sprzed Pałacu Prezydenckiego do kościoła św. Anny. Wszyscy ludzie myślący, a szczególnie wierzący chrześcijanie nie zapobiegli użyciu znaku krzyża do celów pozareligijnych.
Zobacz także:
Artykuły
(87)
Galerie
(62)
Średnia ocen
(4.89)
Wiek: 64 | Miejscowość: Nowogard | Kraj: Polska
O mnie: Jeszcze "chce mi się chcieć" więc staram się coś zwiedzić, zadziałać, przejrzeć...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 16.09.2010 11:43
Małgorzato, zestawienie wielu wydarzeń tego roku daje dużo do myślenia. Teraz to czuję się jakbym był pod moskiewskim butem a nie w państwie demokratycznym. Skoro nawet Komisja Europejska stwierdziła że umowa "naftowa" jest niezgodna z przepisami "UE" a notable polscy zachowują się jakby przykleili się do "putinowego pośladka", to co ja mam o tym myśleć?!
Ela Balicka 15.09.2010 12:16
Panie Adamie Pisula. Ma pan rację z tym rozsądkiem i obiektywizmem. Kto w dzisiejszym zamęcie to zauważa? Bardzo mało jest takich ludzi. W tej dyskusji to też widać. Zbaczają z tematu i między sobą ucinają pogawędki docinając sobie. To już chyba takie czasy.
Autor usunął profil 16.08.2010 18:39
Z całym szacunkiem, Panie Tadeuszu, ale w kilku miejscach swego komentarza pozwolił Pan sobie na miniecie się z prawdą.
1. To nie prezydent Komorowski "wszczął tę zawieruchę" - mało kto chce pamiętać słowa Jarosława Kaczyńskiego, że krzyż musi tam zostać do czasu postawienia na tym miejscu stosownego pomnika. Jak Pan oceniłby te słowa. Chyba nie powie mi Pan, że to nie Jarosław je wypowiedział!?
2. Nikt ze zwolenników PiS nie pamięta lub nie chce wiedzieć, że prezydent Komorowski ani słowem i nigdy nie wspomniał o usunięciu krzyża, lecz o jego "przeniesieniu w godniejsze dla niego miejsce, gdzie w ciszy i skupieniu można modlić się i uczcić pamięć zmarłych w katastrofie".- czy tak brzmiały słowa Komorowskiego?
3. Nikt nie neguje utrapień i niepokoju ludzi i ich troski o wyjaśnienie przyczyn katastrofy. Proszę mi odpowiedzieć na pytanie: czy komisje (dwie, niezależne) badają, czy nie badają przyczyny katastrofy. czy prokuratura rosyjska i polska nie prowadzą, czy prowadzą śledztwo w tej sprawie?
4. Czy mam Panu enumeratywnie wymienić, na ile sposobów została oficjalnie uczczona pamięć zmarłych?
5. O których poległych raczy Pan mówić? Możemy rozmawiać o śmiertelnych ofiarach katastrofy samolotu. Tam nikt nie poległ.
Ryszard Jan Zagórski 16.08.2010 18:17
Tadziu, z treści komentarza mniemam, że się zgadzasz z tym co zawarłem w tekście. Wyrażając to innymi słowami, używając innych argumentów potwierdzasz moje rozterki i wątpliwości. Pomimo uzgodnień z tymi, co krzyż ustawiali i sposobu jego przeniesienia, zawiodła realizacja. Być może brakło porozumienia z tymi bolejącymi pod krzyżem, na co zwracasz szczególną uwagę, ale teraz możemy sobie pogdybać...
Pewne jest jednak to, że Polak potrafi... Co potrafi? Każdy może sobie dopowiedzieć.
Tadeusz Śledziewski 15.08.2010 17:43
Czy w Polsce jest już tak źle z moralnością, że nikt nie wierzy w spontaniczność obrony krzyża? Osobiście mam wielki żal do Pana Komorowskiego - Prezydenta Polski, za wszczęcie tej zawieruchy.
Szanowni Państwo! Ja - niestety - mam na tyle wyobraźni, aby zrozumieć ludzi, którzy bronili usunięcia krzyża. Przecież ludzie popierający PiS są takoż, jak Ci pozostali polscy obywatele, ludźmi wyposażonymi w tzw. uczucia i odczucia. Dlaczego więc, pytam nie można uwierzyć w ich cierpienie, po stracie bliskich, w ich boleść? Tylko publiczną ich demonstrację swojego cierpienia i dbałość o uczczenie pamięci poległych, wszyscy z poza PiS-u nazywają demonstracją polityczną.
Czy tak trudno zrozumieć, że trapi ich niepokój - czemu to się stało? Czy nie można było uniknąć tej, bolesnej tragedii? Ci co się interesują odrobinę pamiętają, jak to wielu z członków PO mówiło: "Zrobimy wszystko, aby nie dopuścić do reelekcji Kaczyńskiego". Ci spod krzyża, to pamiętają. I do głowy przychodzą im różne podejrzenia. W cierpieniu człowiek we wszystkim wodzi zło. Trzeba z tym krzyżem było poczekać, aż łzy przyschną i jego przeniesienie, bez rozgłosu uzgodnić, przede wszystkim z tymi, co go ustawiali i z tymi bolejącymi pod krzyżem - na spokojnie, z szacunkiem, a nie przez głośną prezentację swojej dezaprobaty i niezadowolenia z obecności krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Być może, jest to wina przypadłości wynikającej z syndromu władzy?
Ryszard Jan Zagórski 09.08.2010 23:14
Czy te dziwne zgrzyty w wymianie zdań można uważać jako normalne? Sądzę, że wyjściem z nich będzie powrót do tematu poruszonego w tekście. Danielu, powiedzenie o krakaniu traktuję jako żart. Powinniśmy raczej zastanowić się nad tym, kto jakie obowiązki pełnił, czy pełni i jak z nich się wywiązuje. Fakty i przekazy mogą być różnie traktowane przez ludzi z mniejszym i większym doświadczeniem życiowym. Jednak wiedza, powinna być na pierwszym miejscu brana pod uwagę. A tu doszły do głosu emocje i ... Więc mamy nową awantura, czy... ?
Magda Wieczorek 09.08.2010 08:38
Panie Henryku zacytowałam tylko fragment wypowiedzi dokumentalistki. Byłam pod Pałacem w momencie jak ten krzyż stawiano i mogę o tym mówic z całą odpowiedzialnością za słowo. Natomiast teraz czytam i oglądam tylko przekazy, różne jak widać przekazy i ten zacytowany jest jednym z nich.
Henryk Kokot 08.08.2010 22:47
Po jednej i po drugiej stronie, nie brakuje oszołomów. Społeczeństwo podzielone jest w zasadzie na dwa obozy i trudno się dziwić, że zarówno jedni i drudzy forsują swoją własną rację.
Pani Magdo, barierki są niestety niezbędne. Komorowski, czy ludzie z jego ekipy mogą nie odczuwać strachu, ale zapewnieniem bezpieczeństwa zajmują się specjalne służby i to w ich kompetencjach są takie, a nie inne decyzje.
Marta Jenner 08.08.2010 22:23
Pani Moniko, smutne jest to, że kiedy niektórzy z tych psioczących wreszcie przejęli władzę, zaczęli się sobie nawzajem rzucać do gardeł. Efekty widzimy w chwili obecnej. Rezultatem pośrednim jest sytuacja, którą komentuje Autor.
Magda Wieczorek 08.08.2010 22:14
Panie Zdzisławie powód nieznany. Moniko tylko hau, hau, hau i cisza.
10 najdziwniejszych ofert, czyli jak zarobić na Euro 2012
(odsłon: +336)