
Zarówno Katarzyna Meller, rzecznik prasowy operatora sieci Plus, jak i Marcin Gruszka z Play stanowczo zaprzeczyli, że ich firmy kiedykolwiek stosowały oprogramowanie Carrier IQ. "Odpowiedź brzmi NIE, nigdy. Nigdy nawet nie testowaliśmy tego oprogramowania więc nie mamy żadnego zdania." - odpowiedział Gruszka na pytanie o stanowisko w sprawie afery.
Wcześniej w podobnym tonie wypowiedzieli się przedstawiciele centrali France Telecom. Odpowiedzi nie udzieliło nam do momentu publikacji artykułu biuro prasowe T-Mobile.
Ciekawe stanowisko w sprawie wydała firma Kaspersky Lab. "Zgodnie z informacjami, które posiadamy Carrier IQ
nie kradnie ani nie uzyskuje dostępu do żadnych informacji związanych z użytkownikami smartfonów, które mogłyby pozwolić na zidentyfikowanie konkretnych osób. Produkty Kaspersky Lab nie wykrywają Carrier IQ,
ponieważ nie jest to szkodliwe oprogramowanie." - wypowiedź Denisa Maslennikowa, starszego analityka szkodliwego oprogramowania w Kaspersky Lab, przekazał nam dyrektor działu prasowego Piotr Kupczyk.
Czy wszystko jest zatem w porządku? Nie do końca. Afera Carrier IQ wchodzi bowiem w kolejną fazę. Sprawą zająć się ma Komisja Europejska. Z kolei w Stanach Zjednoczonych pozwy złożyły w imieniu swoich klientów trzy kancelarie prawne.
KE zbada do jakiego stopnia została naruszona prywatność użytkowników telefonów komórkowych na terenie Unii Europejskiej. Urzędnicy sprawdzą również czy klienci mają świadomość, że w ich smartfonach działa oprogramowanie Carrier IQ.
W Federalnym Sądzie w Wilmington zostały z kolei złożone pozwy przeciwko producentowi Carrier IQ, HTC, Apple, Samsungowi i Motoroli oraz operatorom. Podniesione zostały zarzuty oszustw komputerowych, naruszenia prawa dotyczącego podsłuchów i komunikacji elektronicznej - informuje
Internet Zona.
Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.