Facebook Google+ Twitter

Afera hazardowa widziana trochę młodszym okiem

My Polacy mamy to do siebie, że bardzo lubimy używać słowa afera. Nazywamy w ten sposób oszustwa, jakich u nas pełno. Ale o co tak naprawdę w tych aferach chodzi?

Tytułowa, afera „hazardowa”, to po prostu oszustwo dotyczące nowelizacji, czyli po polsku poprawki, do ustawy o grach wzajemnych. W ustawie miał pojawić się punkt, w którym miało być napisane (w tłumaczeniu na nasze): "Właściciele kasyn, salonów gier i automatów takich na wrzucane złotówki, mają do budżetu wpłacać dodatkowe pieniądze, z których część pójdzie na budowę Narodowego Centrum Sportu."

Pieniądze te miały być, w zależności od zysków, duże albo małe, ale nikt nie lubi swojej kasy oddawać. W związku z tym człowiek, który policzył sobie i wyszło mu, że dużo będzie musiał oddać, a zwał się on Ryszard Sobiesiak, pomyślał, że zrobi rząd w konia. I konia z rzędem temu, kto mu w tym pomoże. Konia zapragnął posiadać niejaki Zbycho, to jest były szef klubu PO, Zbigniew Chlebowski. A zatem mamy już Rycha, który coś chce, Zbycha, który chce mu pomóc.

Do tej dwójki dołącza jeszcze Miro, to jest Mirosław Drzewiecki, czyli ten, który może, minister sportu i turystyki. Jak już Ci panowie się dogadali, żeby zapis o oddawaniu zarobionych pieniędzy zniknął, zainteresował się wszystkim Mario. Mario Kamiński, czyli Ostatni Mohikanin, Samuraj i Sprawiedliwy, który był tak dobry, że już go nie ma. Mario kazał swoim ludziom z "SiBiEj" napisać do prokuratury, że tak być nie będzie, bo jak będzie to państwowa kasa straci na tym 469 mln zł.

Mario, swoim zwyczajem, zaczął podpuszczać, sprawdzać premiera (Kodeks Karny takie zachowanie określa "przekroczeniem uprawnień"). Za co skończył swoje przewodnictwo w CBA. Potem była nie mniej słynna "Afera w sprawie Komisji w sprawie Afery Hazardowej”. Poleciało parę głów: ot, ministra Czumy na przykład, albo szokująco zdymisjonowanego wicepremiera Schetyny (bo nikt sobie nie wyobrażał, że napastnik Donek pozbędzie się tego, który zawsze podaje mu piłkę).

Nie ma co wierzyć, ani się oszukiwać, że osądzenie winnych tego zajścia coś zmieni, bo to, że ludzie, którzy mają wpływy będą "pomagać" innym, niestety się nie zmieni. Lepiej jednak było by gdyby sądzono ich i odsuwano od władzy po cichu, a nie starano się robić jak największy zamęt.

Ale mniejsza o to, wszyscy zapewne wiedzą wszystko o komisji w sprawie tej ustawy. Bo najpierw PO zrobiło straszną awanturę o Kempę i Wassermana, bo iks lat temu brali udział w pracach nad „którymśtam” paragrafem. Potem PiS zachowało się tak jakby nie miało innych posłów tylko tę dwójkę i nikt inny do komisji się nie nadaje. PSL w zasadzie wszystko ma w nosie, bo Pawlak jest wicepremierem, to po co się awanturować. Jest jeszcze wiecznie dumna Lewica, która jak zawsze chce nam pokazać, że to Ci źli się kłócą, a oni dobrze wiedzą, co trzeba zrobić. W sumie można im wierzyć - kto może lepiej znać się na lobbingu i kumoterstwie niż postkomuniści z SLD?

Tak to właśnie wygląda. Za kilka miesięcy, może szybciej, komisja orzeknie, co ma orzec, paru ludzi pójdzie siedzieć (albo nie) i wszystko wróci do normy, czyli rozejdzie się po kościach – jak zwykle... A potem znowu: Afera Rywina, Sex Afera, Afera Gruntowa. Czy warto się tym przejmować? NIE. Czy warto karać tych ludzi? TAK. Bo to (i tu cytat z Marszałka Piłsudskiego): "Pierdel, serdel i burdel". I jeszcze jeden cytat z Marszałka: trzeba walczyć z "Panowaniem rozwydrzonych partyj i stronnictw nad Polską, zapominaniem o imponderabiliach, a pamiętaniem tylko o groszu i korzyści."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Cieszy mnie, że tak obrodziło komentarzami. Szkoda tylko, że mało dotyczą mojej pracy.
Jeżeli chodzi o te sformułowania, to pierwszym miejscem publikacji tego tekstu była gazetka szkolna. Dlatego uznałem, że dla większości moich rówieśników przyjemniejszy będzie tekst "na luzie".
A jeżeli mam być szczery. To moim zdaniem, tak jak nie ma obiektywnej i pozbawionej własnego spojrzenia na zdarzenia historii. Tak też nie będzie nigdy w pełni obiektywnych komentarzy politycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"..co by nikt nie brał..." - jaki to region Polski?
Bo w kieleckim gwarowo mowi się, "żeby SE nikt nie myślał", "żeby SE nie brał" ...itp. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzecz w czym innym: cenię sobie aktywność 18-latka, który interesuje się tym, co dzieje się wokół niego, ba jeszcze zadaje sobie trud, by o tym pisać... Potrafię wybaczyć - jeszcze troszkę naiwne spojrzenie na scenę polityczną, bo widzę, że Krzysztof ma o niej pojęcie, co nie jest tak oczywiste dla ludzi w jego wieku. Dlatego też znalazłeś niekonsekwencję w mojej wypowiedzi. Od Ciebie wymagam więcej, bo jako politolog masz pewne zaplecze, które wykracza poza ramy szkoły średniej... Cała tajemnica mojej wypowiedzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nigdy się nie chwaliłem swoim wykształceniem bo nie ma czym. Ludzi po tych studiach jest na pęczki a poza tym teraz każdy ma mgr bo uczelnie masowo je wydają. Kto przyjdzie ten kończy studia. Ale, żeby nie raziło to już usunąłem z profilu, co by nikt nie brał tego jako chwalenie. Co jak co Rafale ale na to, że to próba chwalenia się to bym w życiu nie wpadł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

innymi słowy to, co jemu przystoi, Tobie już nie bardzo, zwłaszcza że w profilu chwalisz się wykształceniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zobacz Kamilu różnicę w wieku :) Twój Kolega po piórze nie zdążył jeszcze skończyć politologii :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Drażni mnie poza tym infantylizowanie obrazu sceny politycznej i zdrobnienia typu Donuś czy Kaczor - świadczy ona o braku argumentów i emocjonalnym zaangażowaniu, jeżeli nie pro konkretnej partii to contra innej." - Rafał Gdak.

Sformułowania w tekście: "Mario Kamiński, napastnik Donek" itp.

"Tekst spójny i logiczny, przy tym przyjemny w czytaniu... 5***** " - Rafał Gdak.

Zdecyduj się Rafale - albo rybki albo akwarium.

A co do tekstu - nic odkrywczego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję debiutu i proszę o więcej :) Świeżego, młodzieńczego wręcz spojrzenia nigdy za wiele. Tekst spójny i logiczny, przy tym przyjemny w czytaniu... 5*****

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba przyznać, że młode oko autora jest nad wyraz spostrzegawcze, jedynie w kwestii odsuwania od koryta mam inne zdanie.
Nie może się to odbywać po cichu, bo w naszym kraju obrzucanie gnojem politycznych konkurentów jest elementem lansowania własnej kariery. Dlatego też ewentualne wyroki w sprawie tejże afery (również węglowej i paliwowej), w krótkim czasie pociągną za sobą spadki z drabiny prokuratorów, sędziów i wszystkich śledczych, którzy mieli "czelność" wytykać brudy na łapach polityków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A wiesz, Krzysztofie - coś w tym, co piszesz - jest. Gdyby ich "sądzono i odsuwano od władzy po cichu". Całkiem po cichu sie nie da, ale sprawami tego rodzaju powinny sie zajmować prokuratorzy i sądy. Tymczasem tworzy się komisje, ktore po długim, i jakże kosztownym okresie publicznych wystapień piszą to, "co maja napisać." Głównym efektem działalnosci komisji (wszelkich) sa chyba dobre zarobki i medialna kariera członków tychże komisji.
Oni też, zaleznie od swoich zdolności aktorskich, tupetu a nawet bezczelności tworzą swoimi wystepami błotko do oblepiania politycznego przeciwnika. I chyba to jest najwiekszym i najtrwalszym osiągnięciem wszelkich komisji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.