Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

57202 miejsce

"Afera ogórkowa"? SLD chce ją zbadać siłami prokuratora generalnego

Minęła już, miejmy nadzieję na dobre, afera taśmowa Serafina, a tu nagle w sezonie ogórkowym mamy "aferę ogórkową". Ponieważ sprawa nie jest do śmiechu, SLD postanowił prosić o pomoc w jej rozwikłaniu prokuratora generalnego.

Dla jednych ważne jest to, że przyleciał do nas prawdopodobny kandydat na prezydenta USA, Mitt Romney i podziękował Polakom za odwagę i wspieranie USA, a dla drugich, że spotkał się z nim Lech Wałęsa. Niestety, nie wszystkich interesują sprawy obecności Mitta Romneya w naszym kraju, ani plajtujące kolejne biura podróży czy choćby nepotyczne problemy polityków, w tym granie PSL przez juniora i seniora Kalembów na nosie premiera Tuska.

Przedsiębiorców i ogrodników, szczególnie z rejonu świętokrzyskiego, w sezonie ogórkowym najbardziej dziś zajmuje "afera ogórkowa". Nie, to nie żart, ani absurd ogórkowy. To najprawdziwsza boląca sprawa ogórkowa tych, którzy mieli zbierać oczekiwane godne plony ogórków i pomidorów, ale nie było im to dane. Nie było, bo nie zbiorą. Nie zbiorą przez bakterie E.coli.

Poszkodowanym chce przyjść z pomocą SLD. Jerzy Wenderlich, wicemarszałek Sejmu, postanowił zwrócić się w tej sprawie do Prokuratora Generalnego. Chce, aby prokurator Andrzej Seremet zajął się "aferą ogórkową". Aferą, bo rolnicy świętokrzyscy, którzy podjęli produkcję pomidorów i ogórków stracili niemałe pieniądze przez bakterie E.coli i nie dostali odszkodowania.

Problem w tym, iż ponieśli straty i powinni dostać odszkodowania, a nie dostali. Według świętokrzyskich producentów pomidorów i ogórków, nie przyszły do nich szczegółowe informacje o możliwości ubiegania się o rekompensaty. Z tego względu działacze świętokrzyskiego SLD postanowili włączyć się w polityczny proces wyjaśnienia sprawy i skierować pismo przez wicemarszałka Sejmu Wenderlicha do Prokuratora Generalnego, Andrzeja Seremeta.

Wicemarszałek Jerzy Wenderlich w piśmie informacyjnym powołuje się na spotkanie, rozmowy i opinie rolników, z połowy lipca br. we wsi Łatanie, w woj. świętokrzyskim, kiedy to dowiedział się od rolników, że przy wypłacie odszkodowań za poniesione straty produkcyjne "doszło do wielu nieprawidłowości".

Zawiodły: informacja, organizacja i niejasne kryteria przyznawania odszkodowań, mimo istniejących precyzyjnych i jasnych rozporządzeń unijnych w tej sprawie. Zdaniem wicemarszałka Sejmu, o czym pisze do Prokuratora Generalnego, jego rozmówcy zwrócili uwagę na to, że Agencja Rynku Rolnego "przyjęła wewnętrzną instrukcję, niezgodną z rozporządzeniem UE, w wyniku czego kilka tysięcy rolników w całym kraju pozbawionych zostało możliwości złożenia wniosków" – czytamy w portalu dzienniku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.