Facebook Google+ Twitter

Afera taksówkowa. Żona posła płaciła za kurs kartą poselską męża

Są tacy matematycy, którzy chętnie chcieliby uchodzić za posłów mądrości, tak jak niektórzy teolodzy - za posłów Boga. I są tacy politycy, którzy wierzą, że dostaną tak jak małe dzieci wszystko, jeśli będą dużo gadać i głośno krzyczeć.

 / Fot. Foto CC, Autor: Ja Fryta from StrzegomAdam Hofman, rzecznik partii Jarosława Kaczyńskiego, znany jest głównie z ostrych i bezpardonowych ataków wymierzonych w przeciwników politycznych, w tym w ekipę rządzącą. Polakom zapadł w pamięci szczególnie, po upojnej nocy w hotelu "Rado" pod Mielcem, w którym mocno zakrapiana kolacja doprowadziła posła z Kalisza, do nieobyczajnych zachowań wobec kobiet z poselskiego biura. Przechwalając się swoim przyrodzeniem - został uznany "amantem" nowoczesnych konserwatystów partii PiS.

Niedawno poseł Hofman dał się poznać z zupełnie innej strony. Przez żonę. Za jazdę taksówką zapłaciła poselską kartą nieswoją... Wybuchła awantura. Po incydencie do Adama Hofmana zadzwonił dziennikarz. Prosił o wyjaśnienie przyczyn w zaistniałej sprawie. Poseł odrzekł, iż tak jest "po prostu wygodniej". Poszło o należną płatność za kurs taksówką, nie z własnej kieszeni, a poselską kartą taksówkową swojego męża.

Nie po raz pierwszy wybuchł, za sprawą posła, skandal! Taksówkarz, który wiózł żonę Adama Hofmana, wyleciał z pracy! Zdaniem znawców zagadnienia, była to zemsta na nim za ujawnienie, że żona Joanna i rodzina, podróżują taksówką za pieniądze państwowe – podał portal fakt.pl.

- Kierowca Mariusz Dyśko pracuje w jednej z warszawskich korporacji taksówkowych. Kiedy żona Adama Hofmana zapłaciła mu za kurs kartą męża, wystawioną na biuro poselskie, mężczyzna oburzył się. Nie zwrócił uwagi kobiecie, ale postanowił, że cała Polska powinna wiedzieć, jak politycy wydają (podatników) publiczne, czyli nas wszystkich, pieniądze i zawiadomił redakcję gazety "Fakt".

– Zdenerwowałem się, gdy zobaczyłem, że żona posła rozlicza kurs na biuro poselskie. Nie chciałem się z nią kłócić, ale postanowiłem to ujawnić. Teraz to ja jestem ukarany – opowiada reporterowi załamany kierowca Mariusz Dyśko.

Poseł Hofman zaprzecza, jakoby to on miał maczać palce w nieczystej grze personalnej i doprowadzić do wyrzucenia taksówkarza z pracy. – Jeżeli ktoś tego pana zwolnił, to korporacja taksówkowa. Nie miałem z tym nic wspólnego, powtarzam, dowiaduję się tego w tej chwili – powiedział poseł dziennikarzowi.

Gazeta opisała, jak Joanna Hofman – nawet przy drobnych wydatkach – próbuje wykorzystać to, że jest żoną posła. Taksówką odwiozła dzieci z przedszkola a sama pojechała do stomatologa. Mimo, że rachunek był nieduży, bo zaledwie 12 zł i 80 groszy, to jednak nie chciała pokryć go z własnej kieszeni. Skorzystała z poselskiej karty taksówkowej swojego męża. Za jej podróż zapłacili, więc… podatnicy.

Według gazety internetowej "Fakt", poseł Hofman nie należy do biednych, a majątek jego nie jest wcale aż taki skromny, żeby "trzeba było sięgać po nasze!" Miesięcznie zarabia około 10 tys. zł. To na polskie warunki całkiem nieźle. Poseł ma tyle pieniędzy, a jego żona… jeździ na koszt podatników? Jak podaje portal, majątek Hofmana to: wysoka pensja, poselska dieta, darmowe koleje, przywileje, przestronne mieszkanie, duża działka – czy to mało? – pyta "Fakt.pl".

Afera taksówkowa Joanny Hofman – według portalu - może nie ujść na sucho jej mężowi. Władze klubu parlamentarnego PiS – jak zapewniają – postanowiły interweniować w tej kwestii. – Będę rozmawiał z posłem Hofmanem o sprawie taksówek i o zwolnieniu z pracy taksówkarza. Sprawa będzie wyjaśniana – powiedział portalowi Fakt.pl - szef klubu parlamentarnego PiS, poseł Mariusz Błaszczak.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Łukasz się stęsknił i mnie przywołał do zabrania głosu ;)
Pani Grażyno, zgadzam się, że każda kradzież jest naganna. Uważam tylko, że bardziej nagłaśniane powinny być przypadki kradzieży w skali dużej a nie w skali śmiesznej. A w mediach o aferze NFZ jakoś cicho (mimo że artykuł już wyszedł). Gdyby była powiązana z PiSem to mielibyśmy główny temat większości stacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartłomieju, zgadzam się, to nie jest normalne.
KAŻDE przywłaszczenie publicznych pieniędzy jest naganne i winno być ścigane. Jeśli nie robi tego władza (bo właśnie kradnie), wówczas winniśmy robić to MY - głośno, otwarcie i zdecydowanie. Nie żyjemy już w socjalizmie lecz podobno w demokracji, a zatem wolno nam, a nawet powinniśmy kontrolować poczynania naszych przedstawicieli w rządzie. Nie jest ważna kwota, lecz sam fakt będący złym przykładem dla wszystkich.
I nie można pomijać jednych tylko dlatego, że ich wykroczenie oszacowano na zaledwie 12,80 zł, gdyż staje się to furtką przestępczą dla coraz większej liczby coraz bezczelniejszych łupieżców, malwersantów, defraudantów, szabrowników etc.
Zaczyna się od złotówki, a kończy...?.... Nawet na milionach trudno.

Kradzież jest sprzeczna nie tylko z literą prawa, ale również z kanonami Kościoła Katolickiego cieszącego się przecież wielkim poważaniem naszego społeczeństwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.02.2014 21:41

*"spojrzeć na datę" miało być

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.02.2014 21:40

@Bartłomiej Bąk,

"Fakt" napisał o Hofmanie i jego żonie w piątek ok. 14.00 (21.02.2014 13:56). W tym samym czasie Agnieszka Burzyńska wymieniała sms-y z wiceministrem Neumanem, z których to dowiedział się, że "Wprost" szykuje publikację (proszę się przyjrzeć na datę i godzinę https://twitter.com/SlawekNeumann/status/437942890590121984/photo/1).

Teoria spiskowa nietrafiona.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.02.2014 21:34

Jestem tu przelotem i może nie wszystko zrozumiałem, ale - co ma latanie Tuska (premiera tego kraju) na trasie Gdańsk-Warszawa do płacenia przez żonę posła za prywatne przejazdy pieniędzmi przeznaczonymi na podróże służbowe męża? (żony, która od kilku lat - o ile dobrze pamiętam - przebywa na zwolnieniu lekarskim).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, w tym samym czasie ujawnia się aferę na grube miliony z autorstwa członków partii rządzącej, a publicznie wałkowanym tematem jest rachunek z taksówki na 12,80 żony rzecznika PiS. Czy to normalne?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chodzi o sumę, gdyż w tym przypadku nie jest ważne czy to było 12,80 zł czy 128000 zł.
Nawet przywłaszczenie publicznej złotówki jest naganne i trzeba nazwać KRADZIEŻĄ.
To przecież są pieniądze podatnika - twoje, moje, wasze, nasze.

Nie wolno godzić się na prywatne korzystanie z publicznych zasobów. Jeśli tego nie zrozumiemy i nie będziemy przestrzegać, to w naszym kraju nigdy nie będzie dobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poseł Hofman przez cały rok uznaje zasadę wygody.
Na koniec roku, jak twierdzi, przeradza się w skrupulanta. Skrupulatnie wyłuskuje wydatki prywatne i pokrywa je z własnej kieszeni.
Pewnie w dniu, w którym zwierzęta mówią ludzkim głosem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mili Państwo, w tym nieszczęsnym kraju politycy od wielu lat robią z nami, co chcą, bo zamiast jednym frontem dobrać się do skóry WSZYSTKIM aferzystom i krętaczom, bronimy jak niepodległości przedstawicieli umiłowanej opcji politycznej.
Czy Neumann zasługuje na obronę, bo jest z PO? Czy zasługuje na nią Hofman, bo reprezentuje PiS? Państwo naprawdę wierzą, że Tusk/Kaczyński (niepotrzebne skreślić) to mąż opatrznościowy, a jego otoczenie składa się z nieskazitelnych etycznie patriotów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Co wolno wojewodzie ..."
Przykład idzie z góry.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.