Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > Afganistan. Pożegnanie sierżanta Pawła Poświata

Pozycja materiału w rankingach:

25634 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 15pkt

Oceń:

Afganistan. Pożegnanie sierżanta Pawła Poświata


„Nasza wspólna droga dobiegła już końca, lecz nasze wspólne dokonania będą już wieczne…,” powiedział, żegnając swojego żołnierza dowódca 5. kompanii piechoty zmotoryzowanej Zgrupowania Bojowego „Alfa” kpt. Damian Kidawa.

Uroczystość pożegnania. / Fot. mjr Szczepan Głuszczak / Sekcja Prasowa MONW niedzielę rano, 31 lipca 2011 roku w polskiej bazie Ghazni w Afganistanie odbyła się ceremonia pożegnania śp. sierż. Pawła Poświata, który zginął trzy dni wcześniej podczas operacji w północnej części prowincji.

Przy dźwiękach marszu żałobnego i w asyście żołnierzy z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (17WBZ), wprowadzono na lądowisko śmigłowców trumnę z ciałem poległego żołnierza. W ostatniej drodze towarzyszyli mu nie tylko przyjaciele i koledzy z jednostki w której służył, ale także bardzo wielu amerykańskich wojskowych i afgańskich policjantów oraz pracowników cywilnych pracujących w polskiej bazie w Ghazni.

„Jak powiedział mi jeden z moich podwładnych: „Panie Generale odchodzą najlepsi”. Każdy z nas ma zapisane coś takiego jak przeznaczenie. Jego przeznaczeniem było przyjechać tu i oddać życie. Dzisiaj go żegnamy, ale na zawsze pozostanie w naszej pamięci” - powiedział dowódca Polskich Sił Zadaniowych i 17WBZ gen. bryg. Sławomir Wojciechowski. Słowa pożegnania wypowiedzieli także najbliżsi koledzy Pawła, z którymi służył na misji i w kraju.

Technik pododdziału mł. chor. sztab. Robert Gajewski wspominał momenty służby, kiedy spełniały się marzenia Pawła i został kierowcą kołowego transportera opancerzonego Rosomak. Mówił również o jego wielkim zaangażowaniu w życie i funkcjonowanie swojej macierzystej kompanii. „Paweł miał bardzo duże poczucie obowiązku, nie potrafił odmówić i zostawić kolegów w potrzebie. Przed wyjazdem na operację uśmiechał się i żartował: „Znowu jestem tym niezbędnym żołnierzem w kompani, beze mnie cała operacja nie wyjdzie”. Rozkaz wykonał do końca, sumiennie, jak tylko potrafił,” dodał przełożony.

Bardzo wzruszające były słowa skierowane przez przyjaciela śp. sierż. Poświata. Wspominał momenty, kiedy się poznali i jak wspierali wzajemnie podczas służby. Przyznał, że od początku był jego bratnią duszą i nigdy go nie zawiódł. „Straciłem tutaj nie tylko brata, ale umarła we mnie jakaś część. Wiem, że część mnie na zawsze pozostanie tutaj przy Pawle” - mówił z cierpieniem w głosie st. szer. Cezary Piotrowski. „Najbardziej boli mnie to, że jego siostra przed wylotem powiedziała półżartem „Przywieź mojego braciszka z powrotem”. Tego danego słowa już nie będę mógł dotrzymać” - dodał.

Czytaj więcej -->
Łukasz Bugajski OFFline profil autora

Autor: Łukasz Bugajski

Napisz do autora

Artykuły (98) Galerie (2) Średnia ocen (3.70)

Wiek: 20 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: Niepoprawny optymista, wielbiciel nocnego życia, dobrej kawy i jazzu :) www.lukaszbugajski.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Anna Kowalska

Anna Kowalska 03.08.2011 16:36

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 17

"Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało
Wielkie sprawy głupią miłością" - Krzysztof Kamil Baczyński [']

polecam wam forum poświęcone tematyce Afganistanu z punktu widzenia kobiety. www.nasiwafganistanie.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Danuta Adamska 01.08.2011 14:01

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 21

"Lista osób, które złożyły życie na ołtarzu najwyższych wartości..." A cóż to ma wartość większą, niż ludzkie życie? Trudno mi uwierzyć, że między patosem bijącym z artykułu a rzeczywistością nie ma przepaści. "Złożył życie na ołtarzu Ojczyzny"... której, na miłość Boską?! Nasze wartości, to nasze - czy one są na eksport? One mogą być święte dla nas, dla innych niekoniecznie. Myślę, że politycy to taka gałąź, która wyrosła na drzewie ewolucji, niekoniecznie szlachetna i dająca dobre owoce. Stracił życie młody człowiek i to jest straszne. Jeszcze straszniejsze jest to, że przecież tyle mogło być przed Nim rzeczy dobrych i naprawdę wartościowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

HENRYK CZECHOWSKI 01.08.2011 06:27

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 28

Kolejna ofiara polskiej głupoty. Polskie wojsko powinno bronić naszych granic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.