Facebook Google+ Twitter

Afgańscy talibowie rekrutują dzieci do zamachów samobójczych

Podstępną i nieludzką taktyką afgańskich talibów jest pozyskiwanie dzieci do zamachów samobójczych. Przypadek Nazibullaha opisuje "Deutsche Welle".

You may use the Image In digital format on websites, multimedia presentations, broadcast film and video, cell phones. In printed promotional materials, magazines, newspapers, books, brochures, flyers, CD/DVD covers, etc. Along with your corporate identity / Fot. credited by yanboechat/stock.xchngDziewięcioletni Nazibullah był zwyczajnym dzieckiem, bawiącym się na co dzień nad rzeką w swoim rodzinnym Kandaharze, na południu Afganistanu. Został porwany i poddany szkoleniu przez talibów. Swoista forma edukacji jest niczym innym jak praniem mózgu i tak też została nazwana przez autora artykułu Al-Waslata Hasrata-Nazimiego. Dziennikarz opisuje losy Nazibullaha na łamach Deutsche Welle. Chłopiec pozostawał uwięziony. Chciano go uformować, jako wojownika, który zechce ponieść ofiarę własnego życia w imię świętej wojny: "Obwiązali mnie bombą i powiedzieli, że jest to zabawka. Powiedzieli: tak szybko jak ujrzysz żołnierzy, możesz połączyć przewody."

Talibowie przymilają się dzieciom obiecując zabawki i pieniądze. Nazibullah był jednym z tych szczęściarzy, którym udało się uniknąć niedoli, a zapewne i śmierci. Został odnaleziony przez policję. Spędził zaledwie 20 dni w oczekiwaniu na swojego ojca, co również jest łaskawością losu w takim przypadku. Wiele afgańskich dzieci pozostaje w więzieniach dłużej. Odnalezione, są bardzo często gotowym "materiałem wybuchowym". Latem 2011 r., prezydent Afganistanu Mohammad Karzai skłonił się, by rozwiązać w jakiejś mierze problem, dając ofiarom indoktrynacji i terroryzmu szansę na nowe życie i możliwość kształcenia się. "Talibowie wychowują swoich synów na lekarzy i inżynierów. Chcą zmienić nasze dzieci w kryminalistów za czym nasz kraj nie podąża do przodu." - czytamy.

Na szczególnie niebezpieczne zjawisko zwraca uwagę generał Atiqullah Amarkhel z afgańskiej armii: "Nawet w wojnie przeciwko Związkowi Radzieckiemu młodzież była powoływana do wojska i zmuszana do udziału w świętej wojnie." Efekt ówczesnej propagandy oddziałuje na dzieci z silnym skutkiem w czasach obecnych. Jest wiele chcących walczyć z własnej woli, a przynajmniej odczuwają taką chęć. Zdarza się, że nie wiedzą o tym ich rodzice. Dla talibów tacy żołnierze-samobójcy nie stanowią większej wartości ale rola jaką odgrywają jest olbrzymia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

konio
  • konio
  • 13.02.2012 17:53

Każdy szanujący sie strateg wie,że wartość dziecka-żołnierza jest nieoceniona.Dziecko nie zadaje pytań,nie ma dylematów moralnych a przede wszystkim wykonuje wszystkie polecenia.Jeżeli ktoś uważa że opinia prezentowana przeze mnie jest barbarzyństwem,to niech odpowie na pytanie;czy rzeczą cywilizowaną i ze wszech miar moralną jest wysyłanie na wojnę młodych chłopców,którzy z charakterystycznym dla swego wieku przekonaniem o swojej długowieczności traktują wojnę jak przygodę.Bo jako przygoda jest przez propagandę promowany obraz zniszczenia i destrukcji.
Zanim zaczniemy użalać się nad "dziećmi"zastanówmy się kogo w rzeczywistości wysyłamy na rzeź.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No pewnie, niestety jest to normalne zjawisko.

Komentarz został ukrytyrozwiń
john
  • john
  • 12.02.2012 14:36

w powstaniu warszawskim również walczyły dzieci więc dajcie sobie spokój z tą hipokryzją!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma wojny "świętej"! A w połączeniu z doktrynizacją religijną jest żywym dynamitem - który zawsze kiedyś wybuchnie! Najbardziej perfidną z tych "świętych wojen" jest - kiedy wciąga się w nie dzieci! Nie mając życiowego doświadczenia wpadają w pułapkę kaznodziei i proroków śmierci!

Komentarz został ukrytyrozwiń

TAK Afganistan , a co tam robia, Polskie wojska , czy Talibowie Polskie dzieci zmuszaja, do takich zabawek , pranie muzgow to sie, robi nam Polakom , natychmiast wycofac Polskie wojska do Naszej Ojczyzny . To wola o pomste, do nieba . Pan Jezus Powiedzial odnosnie Izraela ze do konca be,dzie wojna . Ale nie rozumie, co Polskie wojsko robi w Afganistanie. .NIE !!! AMEN.!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety. W nękanym wojnami przez dziesiątki lat społeczeństwie afgańskim jest obecnie znacznie wyższa wiedza o posługiwaniu się bronią palną, niż - przykładowo - uprawie roli. Problem Talibów nie odszedł, a ortodoksyjna część społeczeństwa wciąż pragnie powrotu Mułły Omara. Nim w Afganistanie dalej będzie tak duży współczynnik analfabetyzmu, nim opium w dalszym ciągu będzie dominującym środkiem utrzymania większości rodzin, nim kraj ten będzie wciąż jedynie areną gry światowych mocarstw - w Afganistanie nie będzie spokoju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta wojna nie ma końca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.