Pozycja materiału w rankingach:
Podstępną i nieludzką taktyką afgańskich talibów jest pozyskiwanie dzieci do zamachów samobójczych. Przypadek Nazibullaha opisuje "Deutsche Welle".
Dziewięcioletni Nazibullah był zwyczajnym dzieckiem, bawiącym się na co dzień nad rzeką w swoim rodzinnym Kandaharze, na południu Afganistanu. Został porwany i poddany szkoleniu przez talibów. Swoista forma edukacji jest niczym innym jak praniem mózgu i tak też została nazwana przez autora artykułu Al-Waslata Hasrata-Nazimiego. Dziennikarz opisuje losy Nazibullaha na łamach Deutsche Welle. Chłopiec pozostawał uwięziony. Chciano go uformować, jako wojownika, który zechce ponieść ofiarę własnego życia w imię świętej wojny: "Obwiązali mnie bombą i powiedzieli, że jest to zabawka. Powiedzieli: tak szybko jak ujrzysz żołnierzy, możesz połączyć przewody." Zobacz także:
Artykuły
(175)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.78)
Wiek: 38 | Miejscowość: Kościan | Kraj: Polska
O mnie: Najmądrzejszą dewizę popełnię w przyszłości.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
konio 13.02.2012 17:53
Każdy szanujący sie strateg wie,że wartość dziecka-żołnierza jest nieoceniona.Dziecko nie zadaje pytań,nie ma dylematów moralnych a przede wszystkim wykonuje wszystkie polecenia.Jeżeli ktoś uważa że opinia prezentowana przeze mnie jest barbarzyństwem,to niech odpowie na pytanie;czy rzeczą cywilizowaną i ze wszech miar moralną jest wysyłanie na wojnę młodych chłopców,którzy z charakterystycznym dla swego wieku przekonaniem o swojej długowieczności traktują wojnę jak przygodę.Bo jako przygoda jest przez propagandę promowany obraz zniszczenia i destrukcji.
Zanim zaczniemy użalać się nad "dziećmi"zastanówmy się kogo w rzeczywistości wysyłamy na rzeź.
Witold Kossakowski 12.02.2012 15:56
No pewnie, niestety jest to normalne zjawisko.
john 12.02.2012 14:36
w powstaniu warszawskim również walczyły dzieci więc dajcie sobie spokój z tą hipokryzją!
Andrzej Szelbracikowski 12.02.2012 12:20
Nie ma wojny "świętej"! A w połączeniu z doktrynizacją religijną jest żywym dynamitem - który zawsze kiedyś wybuchnie! Najbardziej perfidną z tych "świętych wojen" jest - kiedy wciąga się w nie dzieci! Nie mając życiowego doświadczenia wpadają w pułapkę kaznodziei i proroków śmierci!
Roman Dlugosz 12.02.2012 12:17
TAK Afganistan , a co tam robia, Polskie wojska , czy Talibowie Polskie dzieci zmuszaja, do takich zabawek , pranie muzgow to sie, robi nam Polakom , natychmiast wycofac Polskie wojska do Naszej Ojczyzny . To wola o pomste, do nieba . Pan Jezus Powiedzial odnosnie Izraela ze do konca be,dzie wojna . Ale nie rozumie, co Polskie wojsko robi w Afganistanie. .NIE !!! AMEN.!!!
Kamil Kierzkowski 11.02.2012 18:31
Niestety. W nękanym wojnami przez dziesiątki lat społeczeństwie afgańskim jest obecnie znacznie wyższa wiedza o posługiwaniu się bronią palną, niż - przykładowo - uprawie roli. Problem Talibów nie odszedł, a ortodoksyjna część społeczeństwa wciąż pragnie powrotu Mułły Omara. Nim w Afganistanie dalej będzie tak duży współczynnik analfabetyzmu, nim opium w dalszym ciągu będzie dominującym środkiem utrzymania większości rodzin, nim kraj ten będzie wciąż jedynie areną gry światowych mocarstw - w Afganistanie nie będzie spokoju.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1424)