Facebook Google+ Twitter

Afgańska beczka prochu

Byłe republiki radzieckie w Azji są terenem rywalizacji wielu krajów, czynników rodzimych oraz areną działań terrorystycznych. Twierdzenie, że ten konfliktogenny region świata to istny kocioł, nie jest zatem pomyłką.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Afganistan.jpgCzy grozi nam eskalacja konfliktu w Afganistanie? Czy konflikt ten "rozleje się" na inne państwa Azji Środkowej? Po obserwacji bieżących wydarzeń odpowiedź twierdząca na powyższe pytania wydaje się być bardzo prawdopodobna.

Afganistan był, jest i prawdopodobnie będzie krajem, na terytorium którego obserwować będziemy krwawe walki. Począwszy od 1979 roku, gdy miała miejsce interwencja radziecka, w państwie gwałtownie zaczął wzrastać chaos wewnętrzny. Nie bez znaczenia w kontekście Afganistanu jest również sytuacja w sąsiednim Tadżykistanie. Kraj ten uzyskał niepodległość w 1991 roku. W momencie, kiedy do wojny w Afganistanie włączyli się Amerykanie, władze tadżyckie umiejętnie wykorzystały nadarzającą się okazję, aby podnieść prestiż swojego państwa.
Od tej pory Tadżykistan stał się strategicznie ważny, zarówno dla Rosji jak i USA. Wbrew oczekiwaniom sytuacja taka prowadziła do wielu konfliktów. Rosja nie zamierzała bowiem rezygnować z roli suwerena. Najlepszym przykładem jest budowa przez Rosjan na tym terenie kolejnych baz wojskowych. Sytuację zaogniał fakt, iż w Afganistanie coraz większe znaczenie zdobywać zaczęli talibowie. To właśnie w takich okolicznościach rozgłos zyskał, obecnie znany na całym świecie, Osama Ibn Laden. Mało tego, talibów wspierać zaczęli Pakistańczycy, głównie narodowości pasztuńskiej. Wszystkie te czynniki przyczyniły się do zaostrzenia sytuacji w tym regionie świata. Na domiar złego wciąż mnożą się, wcale nie błahe, incydenty graniczne.

Płonąca granica


Kiedy pięciu obywateli rosyjskich zostało zastrzelonych w wojskowym posterunku kontrolnym niedaleko granicy tadżycko-afgańskiej, rząd Tadżykistanu zareagował niezwykle szybko, określając zabitych jako członków grupy terrorystycznej. Wiadomo, że legalne władze tadżyckie od dawna prowadzą walkę z terrorystami afgańskimi. Wraz ze zwiększającym się naciskiem wojskowym USA na Afganistan i Pakistan, następuje eskalacja walk przygranicznych w trudno dostępnych rejonach górskich. Po drugiej stronie konfliktu stoi, nieoficjalnie wspierająca bojowników islamskich, część Rosjan i mieszkańcy Zakaukazia - obywatele byłych republik radzieckich. W regionie tym potrzebne są coraz to nowe siły wojskowe – w przeciwnym razie – spirala przemocy i ognisko walk przeniesie się na inne kraje Azji Środkowej i zagrozi poważnie pokojowi w tej części świata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Wyrażenie "Russian citizens" - obywatele lub mieszkańcy; mogli to być tzw. "rosyjscy Czeczeni" - mieszkańcy Rosji pochodzenia czeczeńskiego mający obywatelstwo rosyjskie jednak ta sprawa nie jest mi szczegółowo znana dlatego wolę nic nie przesądzać; z pewnością Czeczeni mają również spory udział w walkach w byłych republikach radzieckich; przypominam jednak, że nie zawsze są to walki prowadzone na tle religijnym (np. przeciw zwolennikom legalnych rządów wyznających tą samą religię); w grę wchodzą również, a może przede wszystkim, czynniki polityczne (aczkolwiek polityka i religia, jak wiemy, nie wykluczają się wzajemnie). Pozdrawiam :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"pięciu obywateli rosyjskich" to wcale nie byli Rosjanie jak można błędnie wywnioskować z kontekstu. Pochodzili oni z Kaukazu, najprawdopodobniej z Czeczenii, bo to nic specjalnie dziwnego, że Czeczeni prowadzą dzihad tak daleko od ojczyzny. Z resztą narodowość czeczeńska została potwierdzona wśród bojowników zatrzymanych za zabicie 2 tyg. temu Zijojewa, który był tak jakby zdrajcą :)

Osobiście kibicuję terrorystom z IMU, mam nadzieje, że uda im się związać walką Tadżykistan, Uzbekistan i Kirgistan, których reżimy nie zasługują na beztroskie rządzenie. A jak wciągną w to Rosjan - co jak widać wcale nie jest wykluczone - to mają moje podwójne błogosławieństwo! Najważniejsze by niepokoje omijały szerokim łukiem lokalną wschodząca potęgę w postaci Turkmnenistanu i wszystko będzie dobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.