Facebook Google+ Twitter

Afrykamera, czyli afrykański festiwal w Krakowie

W Krakowie zagościł Przegląd Filmów Afrykańskich. Mamy jeszcze dwa dni by poznać kulturę Czarnego Kontynentu.

logo Afrykamery / Fot. źródło www.afrykamera.plAfrykamera, czyli Przegląd Filmów Afrykańskich jest autorskim projektem grupy zapalenców. Jak mówi jego twórca, Przemysław Stępień, źródeł tej inicjatywy można dopatrywać się w jego niedookreślonych tęsknotach za rodzinną Zambią i w konflikcie kulturowym związanym z emigracją do Polski. Parę lat temu zaangażował się w realizację projektów kulturowych ze Stowarzyszeniem Solidarni z Afryką i jego założycielem Pawłem Średzińskim (obecnie prowadzącym portalu afryka.org). Stowarzyszenie organizowało pokazy mody, koncerty i spotkania z młodzieżą, a on niewiele myśląc załatwił kolekcję krótkich filmów z AFDA, najlepszej szkoły filmowej w RPA. Pokaz okazał się sukcesem i stał się inspiracją do zorganizowania przeglądu filmów afrykańskich.

Przemysław Stępień tak mówi o przeglądzie: Nowa pani ambasador RPA, Febe Potgieter-Gqubule, przyklasnęła temu pomysłowi, znajomy zrobił nasze super logo afrykamerowe i ruszyliśmy z inicjatywą. Spodziewając się pustych sal i nikłego zainteresowania realizowałem projekt dla siebie, wolontaryjnie i za totalnie nieistniejący budżet. Zasadniczo spodziewałem się, że spotkam się zainteresowaniem paru fanatyków i znajomych, a następnie obejrzymy sobie filmy afrykańskie rozwaleni po jednej osobie w każdym rzędzie. Tymczasem na pierwszy pokazie zjawiło się ponad 600 osób, a sala miała miejsc 350... Organizacyjnie byliśmy totalnie na to nieprzygotowani - totalna prowizorka i organizacja z biegu, ale wtedy już wiedzieliśmy, że to ma sens.

Tak rozpoczęła się historia AfryKamery - festiwalu, który jest przeglądem idącym od wnętrza kontynentu na zewnątrz. Skupia się on na perspektywie afrykańskiej, unika obrazów o czarnym kontynencie opowiadanych oczami zachodnimi, narzucającymi swoją perspektywę na kontynent poprzez krzywe zwierciadło europejskich stereotypów.

Plakat Afrykamery / Fot. źródło www.afrykamera.pl- W założeniach zawsze mieliśmy nadzieję, że dzięki AfryKamerze zmusimy ludzi do zastanowienia się nad stereotypami, jakie panują w naszym społeczeństwie, a może nawet do brutalnego zmierzenia się z naszym wyobrażeniem o realiach w Afryce. W tym roku chyba jeszcze nigdy nie byliśmy tak bliscy tego celu, jak podczas organizacji pokazów w ramach African Histroy X, czyli szeregu dokumentów poruszających historię nieznaną kontynentu. Wielkim kopniakiem dla mitu dobrej kolonizacji były dwa historyczne filmy o Demokratycznej Republice Konga oraz o Namibii, po których widzowie przychodzili do nas z mocno nadszarpniętą wiarą w kolonizację i z wielką nadzieją w głosie pytali, czy przypadkiem w filmie nie naginano faktów, czy nie przesadzano. Od prawdy jednak nikt nie był w stanie uciec. Mam nadzieję, że Festiwal będzie rósł nie tylko pod względem wielkości, ale też jakościowo, a ten rozwój będzie niejako odzwierciedleniem pozytywnych zmian na kontynencie - odpowiada Przemysław Stępień.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.