Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Piłka nożna > Afrykański sprawdzian

Dział: Piłka nożna

Ocena: 0pkt

Oceń:

Afrykański sprawdzian


Mnóstwo emocji, pełne trybuny, setki bębnów, świąteczna atmosfera - to wszystko, i jeszcze więcej, składa się na Puchar Narodów Afryki, który w tym roku odbywa się już po raz dwudziesty siódmy.

 / Fot. STRINGER /PAPOd 10 stycznia Angola gościła 16 finalistów XXVII Pucharu Narodów Afryki. W rozegranych do tej pory spotkaniach nie brakowało emocji. Afryka uchodzi za kontynent zwany potocznie "Trzecim Światem". Ubóstwo i ludzie o ciemnym kolorze skóry to dwie, jakże ważne przyczyny, dla których ludzie z innych części świata nie zwracają uwagi na tamtejsze narody.
Jednak Afryka to coś zdecydowanie więcej! Co dwa lata odbywają się tutaj mistrzostwa w piłkę nożną. Poziom tych rozgrywek niekiedy potrafi być wyższy od niejednego turnieju w Europie. A wszystko to dzięki reprezentacjom, które za wszelką cenę chcą zapanować na najbliższe dwa lata na Czarnym Kontynencie.

Faworyci out!
Tegoroczna edycja PNA jest obecnie na etapie półfinałów. Niestety, swoje występy zakończyły już takie reprezentacje jak: Kamerun, Wybrzeże Kości Słoniowej czy Tunezja. Wcale nie oznacza to, że poziom turnieju się zmniejszył! Każdy mecz jest emocjonujący, a wola walki zawodników przejawia się ambitną grą do końca, o czym świadczą bramki zdobywane w ostatnich sekundach meczu.

Rewanż za finał
W szlagierowym ćwierćfinale doszło do rewanżu za finał poprzedniej edycji PNA. Na boisku w Bengueli spotkały się reprezentacje Kamerunu i Egiptu (0:1 dla Egiptu przed dwoma laty). Nieposkromione Lwy chciały się więc w pełni zrehabilitować i wyeliminować zespół podopiecznych Hassana Shehaty. Wszystko zaczęło się po myśli Kameruńczyków. W 26. minucie objęli oni prowadzenie po samobójczym golu kapitana "Faraonów", Ahmeda Hassana. Jednak jeszcze przed przerwą do bramki, fatalnie interweniującego Kameniego, trafił... zdobywca gola dla Kamerunu, Hassan. Tym samym odkupił swoje winy, a mecz z minuty na minutę nabierał rumieńców.

Po 90 minutach gry utrzymywał się wynik ustalony jeszcze w pierwszej połowie. Do rozstrzygnięcia potrzebna była więc dogrywka. Bardzo szybko, bo już w 92. minucie katastrofalne zagranie Geremiego do Kameniego wykorzystał Mohamed Gedo i Egipt wyszedł na prowadzenie.
Grzegorz Czajka OFFline profil autora

Autor: Grzegorz Czajka

Napisz do autora

Artykuły (6) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 21 | Miejscowość: Jasło | Kraj: Polska

O mnie: Fan piłki nożnej i dziennikarstwa. Student I roku Prawa na Uniwersytecie Rzeszowskim.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.