Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5558 miejsce

Agencje reklamowe nie chcą Krzysztofa Kononowicza

Sukces Krzysztofa Kononowicza to dla bystrych internautów niezły interes. Produkty a'la Kononowicz osiągają niebotyczne ceny. Czy jednak bohater zamieszania zyskał coś na swojej popularności? Choć jest o nim głośno, nie zarobił jeszcze ani grosza.

fot. Agata Ślusarczyk/ Za ulotkę wyborczą z autografem Kononowicza można zarobić 100 zł."Szafa pancerna, tanio! Kononowicz poleca", "Zegarek a'la Krzysztof Kononowicz", "Kononowicz? Nie! Prostownik 15A, 12V", "Wentyle chromowane włoskie. Kononowicz też ma!", "Z brelokiem kononowicza nigdy nie zgubisz kluczy" – internauci wystawiający swoje przedmioty na aukcjach internetowych, traktują Krzysztofa Kononowicza jako niezłą reklamę, która przyciąga wzrok klientów.

Ci, którym udało się wykorzystać medialne zamieszanie, dzisiaj zastanawiają się, na co przeznaczą łatwo zarobione pieniądze. A jest co wydawać. Rekordzista zapłacił za sweter, w jakim chodzi Krzysztof Kononowicz, aż 874 zł, a i inne gadżety z podobizną lub nazwiskiem Krzysztofa Kononowicza prawie zawsze przekraczają cenę 100 złotych. – Nie spodziewałem się, że zarobię aż tyle – mówi Krzysztof Kowalko, który sprzedał t-shirt z podpisem za 720 zł. – Teraz nie wiem nawet, co zrobię z pieniędzmi. Może kupię panu Krzysztofowi komórkę? Ostatnio mówił, że mu się zgubiła...

Kononowicz ryzykowny w reklamie


Wydawałoby się, że słynny kandydat na urząd prezydenta Białegostoku, mógłby zarobić duże pieniądze na swojej popularności. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że agencje reklamowe nie podzielają entuzjazmu internautów i nie są zainteresowane kandydatem w tureckim swetrze.
– Nie sądzę, żeby jakakolwiek firma wykorzystała jego wizerunek w swojej kampanii – mówi Urszula Krasny, dyrektor agencji Alec's Red House. – To musiałaby być bardzo agresywna reklama, skierowana do młodzieży. Byłaby zresztą bardzo ryzykowna. Klient dostałby dwie informacje: mamy poczucie humoru, ale i ośmieszamy ludzi...
reklama
Także Mikołaj Habit, prezes odzieżowej firmy Próchnik, uważa, że znane marki nie będą zainteresowane wizerunkiem białostockiego bohatera mediów. W jednej z reklam swoich garniturów Próchnik użył co prawda słynnego swetra Krzysztofa Kononowicza, jednak – jak tłumaczy prezes – to tylko "puszczenie oczka" do klientów. – Nasza reklama była żartem – to fotomontaż, który wysłał nam jeden z internautów. Popularność samego Krzysztofa Kononowicza jest bardzo chwilowa, nie da się wykorzystać jego wizerunku do długofalowych działań – tłumaczy.

– Sądzę, że na Kononowiczu można było zarobić tylko przez pierwszy tydzień-dwa – potwierdza Rafał, właściciel strony internetowej www.krzysztofkononowicz.net. Dziś chce sprzedać serwis za – bagatela! – 15 tysięcy złotych. – Nikt nie złożył mi żadnej oferty. Chyba jest już trochę za późno. Szał minął, teraz ta sprawa jest już raczej niesmaczna.

 Chcą ugrać jak najwięcej


Choć Białystok zapomniał już o Krzysztofie Kononowiczu, internauci jeszcze się nim ekscytują, a w serwisach aukcyjnych pojawiają się pojedyncze gadżety. Nikt nie chce ich już jednak kupić. Wydaje się, że Kononowicz zniknie z ust Polaków tak szybko, jak się na nich pojawił.

Jednymi z nielicznych, którzy wciąż upatrują w Krzysztofie Kononowiczu łatwego źródła dochodu są Adam Czeczetkowicz i dr Marek Czarniawski, uznawani za twórców fenomenu białostockiego kandydata. Spóźnili się z wykorzystaniem jego popularności, a teraz próbują to nadrobić. – Mówimy panu Krzysztofowi, aby nie podpisywał koszulek “Dla wszystkich internautów”, bo takie przedmioty bardzo łatwo sprzedać – mówi Adam Czeczetkowicz, rzecznik prasowy słynnego kandydata. – Chcemy mieć wyłączność na jego wizerunek. Rozmawialiśmy już z serwisem Allegro.pl i będziemy dochodzić, kto bezprawnie wykorzystuje np. zdjęcia pana Krzysztofa. Jednocześnie negocjujemy z jedną z białostockich firm, która produkuje kubki i koszulki. Być może już niedługo będziemy je sprzedawać – tłumaczy.

– Tylko czy to w ogóle etyczne? – zastanawia się Marta Misiukiewicz, przedstawicielka białostockiej agencji reklamowej MT Media. – Nie powinno się czerpać dochodu z tego, że manipuluje się ludźmi...

Materiał przygotowali: Agata Ślusarczyk i Adam Plona

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Marta ma rację - różnica jest oczywista, a naszego bohatera, po opanowaniu śmiechu, szkoda. I bez przesady, nie czepiajmy się słówek z tytułu, bo to tylko tytuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Agencje reklamowe nie chcą Krzysztofa Kononowicza* - tytuł. Czy zbadano dokłądnie sprawę? Czy może jest w Polsce choć jedna firma co by się zajęła reklamą KK?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Są jednak firmy, co to wydają breloczki naszej polskiej artystki w Holandii o KL Auschwitz. I co z tego, że Twoja firma na to nie pójdzie. Większość firm kieruje się zyskiem - spójrz na wyroby w Częstochowie podczas religijnych świąt. Na czym robią kasę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirnal: Zauwaz, ze miedzy sprawa p. Kononowicza a kwestia Leppera, jest zasadnicza roznica. Lepper, jaki by nie byl, jest typem charyzmatyka, ktory o wladze walczyl z wlasnej inicjatywy. Tymczasem wiele wskazuje na to, ze Kononowicz nie do konca jest swiadomy tego, co sie wokol niego dzieje. Zreszta potwierdzaja to przytocznone slowa jego rzecznika, ktory musi tlumaczyc p. Krzysztofowi, by nie rozdawal podpisow na prawo i lewo. Nie zamierzam sie wdawac w dyskusje, czy kampanie wyborcze / reklamowe lub dyskryminowanie kogokolwiek sa etyczne, czy nie. To temat rzeka. Tutaj jednak wyraznie "zbija sie kase" na czlowieku bezbronnym, odrobine bezradnym i podatnym na wplyw innych.
Stad tez moja wypowiedz (odrobine wyrwana z kontekstu, ale tak to bywa :) ). Mialabym naprawde powazny dylemat, gdyby to moja firme poproszono o wyprodukowanie osmieszajacych Kononowicza gadzetow. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze znajda sie agencje, dla ktorych bedzie to po prostu kolejne zamowienie, a w koncu "klient nasz pan". Pozdrawiam, Marta Misiukiewicz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bezsensu; Konon Barbarzyńca już się przejadł. Te gadżety to już chyba tylko dla koneserów. ;) Ale fakt, ... trochę przeginają. Nie powinniśmy robić cyrków z niskorozwojowców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przygotowuję tekst, który będzie dla KK niezłą studzienką pieniędzy, jeśli tylko ktoś ten pomysł podchwyci. A przy okazji i ja zarobię... Oczywiście, jeśli W24 zamieści.
* Tylko czy to w ogóle etyczne? – zastanawia się Marta Misiukiewicz, przedstawicielka białostockiej agencji reklamowej MT Media. – Nie powinno się czerpać dochodu z tego, że manipuluje się ludźmi... - podziwiam tegio typu ludzi i wypowiedzi!
Cała Polska jest manipulowana hasłami wyborczymi, oszukiwana i jakoś to przechodzi bez większego echa. A tu problem etyczny... Lepper od rozrabiania na ulicach i przy wagonach, poprzez chłosty i bijatyki przebil się na salony przy zdumieniu połowy Polski. A ile sobie z niego jaj porobiono? Kłótnie, procesy i szyderstwa. I jakoś nikt nie pisał o etyce. A KK to pewnie święta krowa, że o nim nie można? Z Amerykanów, Rosjan i Polaków można żarty stroić, ale z Żydów nie, ponieważ to nieetyczne. Niektórzy popadają w hiperpoprawność...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.