Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27505 miejsce

AGENT BEZPIEKI W SOPOCKIEJ RADZIE MIASTA?

Dlaczego sopocki radny, Piotr Kurdziel oszukał swoich wyborców? Dlaczego zdradził politycznych przyjaciół? Czy zdrada i kłamstwo leżą w jego naturze? A może ktoś nim manipuluje, albo wręcz szantażuje?

Karta rejestracyjna Piotra Kurdziela (alias TW Andrzej) / Fot. materiały IPNJak wynika z materiałów, do których dotarł sopocki miesięcznik "Riviera", obecny radny Miasta Sopotu, Piotr Kurdziel w latach 80. był zarejestrowany jako świadomy i tajny współpracownik komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. Bezpieka nadała mu wówczas pseudonim TW "ANDRZEJ". W roku 2010 Kurdziel został radnym z listy ruchu „Kocham Sopot”. Po wyrzuceniu z klubu za nielojalność, związał się z prezydentem Sopotu, Jackiem Karnowskim.

Po wrześniowych przetasowaniach w sopockiej Radzie Miasta, dotarły do nas sygnały, że wśród radnych mogą ukrywać się donosiciele komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. Dziennikarskie śledztwo potwierdziło relacje naszych informatorów. W aktach gdańskiego Instytutu Pamięci Narodowej, rzeczywiście zachowały się materiały świadczące o tym, że w Wydziale III-1 WUSW Gdańsk, zajmującym się inwigilacją środowisk akademickich i naukowych zarejestrowany był Piotr Kurdziel (alias TW ANDRZEJ) – wówczas niespełna 23-letni student, a obecnie radny Sopotu.
TW Zapominalski
Oficerem prowadzącym Kurdziela był porucznik Janusz Dąbrowski, który w roku 1990, jako Naczelnik Wydziału Ochrony Konstytucyjnego Porządku Państwa był odpowiedzialny za niszczenie akt b. SB. Z zachowanych w gdańskim oddziale IPN dokumentów wynika ponad to, że werbunku i rejestracji Kurdziela bezpieka dokonała 17 czerwca 1987 r. Zniszczenie teczki TW ANDRZEJA, oraz skreślenie go z ewidencji, nastąpiło 10 listopada 1989 r., a więc pół roku po wyborach do sejmu kontraktowego. Co istotne - w roku 2010, startując w wyborach do Rady Miasta Sopotu - Kurdziel zapomniał o tym wstydliwym drobiazgu i wpisał w swoim oświadczeniu lustracyjnym, że nie współpracował z żadnymi służbami PRL.
Kłamca czy ofiara?
Czy radny Sopotu chciał w ten sposób świadomie oszukać wyborców? A może ktoś obiecał mu zatuszowanie sprawy w zamian za odegranie roli konia trojańskiego w konkurencyjnym ruchu obywatelskim…? Istnieje również prawdopodobieństwo, iż Kurdziel liczył naiwnie, że skoro w ówczesnym województwie gdańskim zniszczono prawie 90 % zasobów archiwalnych b. SB, to nikt sobie o TW ANDRZEJU nie przypomni.
Znaleźli się jednak tacy, którzy sobie przypomnieli…
W związku z tym pytamy jeszcze raz radnego Kurdziela:
„Czy zaprzeczy Pan, że w roku 1987 podpisał dokument, stwierdzający nawiązanie współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, czyli Wydziałem III-1 WUSW w Gdańsku? Czy to prawda, że świadomie donosił Pan na swoich kolegów ze studiów i na pracowników naukowych? Czy pobierał Pan z tego tytułu jakiekolwiek korzyści materialne?”
CDN!
Pomimo upływu czasu, odtworzenie agenturalnej działalności TW ANDRZEJA jest możliwe – poza Gdańskiem ocalało bowiem wiele dokumentów wytworzonych przez komunistyczną SB; żyją również świadkowie tamtych wydarzeń.
Konsekwencje złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego skutkować może utratą nie tylko dobrego imienia, lecz przede wszystkim wieloletnim zakazem sprawowania funkcji publicznych. Kłamca lustracyjny musi się także spodziewać automatycznej utraty mandatu radnego - przekonał się o tym niedawno radny z Rudy Śląskiej, Tadeusz Grozmani…
O szczegółach naszego śledztwa będziemy Państwa na bieżąco informować.
(współpraca: Wojciech Falgowski)

----------------------------------------------------
Piotr Kurdziel - ur. w 1964 roku w Jeleniej Górze, w trakcie studiów zarejestrowany przez SB, jako TW ps. Andrzej (Wydział III-1 WUSW w Gdańsku), w listopadzie wykreślony z ewidencji SB, w latach 1990-1995 Kurdziel był dyrektorem sopockiego MOSIR. Następnie dostał pracę w ZUS. Od 2006 r. jest prezesem sopockiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Przylesie”. W roku 2010 został wybrany radnym Sopotu z listy ruchu obywatelskiego „Kocham Sopot”.
W Radzie Miasta doprowadził m.in. do wprowadzenia wielu uchwał sprzecznych ze stanowiskiem własnego klubu. Głosował też za odwołaniem lidera „KS”, Wojciecha Fułka, ze stanowiska Przewodniczącego Rady Miasta. Działacze „Kocham Sopot” podkreślają: „Kurdziel przyznał publicznie, iż uczestniczył w zakulisowych ustaleniach w sprawie głosowań, które zapadały w gabinecie prezydenta Sopotu”.
O sobie mówi: „Jestem idealistą, a do tego pacyfistą”. Uważa się za chrześcijanina i katolika. Lubi łowić ryby.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.