Facebook Google+ Twitter

Agentka Marczuk-Pazury: To nie łapówka, to wynagrodzenie

Joanna Bastrzyk, agentka Marczuk-Pazury, w wydanym dziś oświadczeniu stwierdziła, że "100 tys. zł nie było łapówką, ale wynagrodzeniem".

100 tys. zł to nie łapówka. - To wynagrodzenie należne jej kancelarii za obsługę prawną - napisała w oświadczeniu skierowanym do mediów agentka Marczuk-Pazury. Swoją niewinność gwiazda zamierza udowodnić w sądzie.

Kancelaria Marczuk-Pazury reprezentowała firmę Estate Management Poland Ltd. Gwiazda znała przedstawicieli spółki i działała na ich zlecenie. Podjęła się ona wyłącznie obsługi prawnej inwestora, który miał przystąpić do przetargu. Pani Weronika Marczuk-Pazura nie przyjęła łapówki, lecz wynagrodzenie należne kancelarii za obsługę – czytamy na stronach portalu tvn24.pl.

Joanna Bastrzyk zdradziła, że celebrytka od sobotniego wieczoru przebywa w domu. - W dalszym ciągu ciężko jest jej uwierzyć w to, co się stało i pogodzić się z tym, ze stała się ofiarą i jednocześnie negatywną bohaterką z góry zaplanowanej akcji - napisała agentka.

Więcej na tvn24.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.