Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

56911 miejsce

Agnieszka Gorajska: Czytanie ma rozwijać wyobraźnię

- Postanowiłam kiedyś, że sama napiszę książkę. Wtedy nie wiedziałam o czym, ani jak się do tego zabrać. Jednak postanowienie było: napisać książkę, po którą czytelnik sięgnie bez przymusu i nie uśnie przed jej zakończeniem" - mówi Agnieszka Gorajska, autorka książki „Po prostu życie”.

Michał Solanin: „Po prostu życie” to historia nastolatki z perypetiami, które bardzo często ją przerastają. Skąd pomysł żeby sięgnąć po taką tematykę?
Agnieszka Gorajska: Uważam, iż w dzisiejszych czasach dla ludzi bardzo ważne stało się zachowanie pozorów. Kochająca się rodzina. Dobrze płatna praca. Piękna żona i przystojny mąż. Grzeczne dzieci z dobrymi ocenami w szkole. Wszyscy się kochają i nie mają powodów do zmartwień. A jednak...I tu pojawia się odpowiedź na powyższe pytanie. Pragnęłam napisać o czymś zwykłym, co dotyczy każdego z nas, o życiu. Jednocześnie spojrzałam na nie z trochę innej strony niż widzimy w kolorowych czasopismach czy serialach. Chciałam pokazać, że czasem, a może i często życie płata nam figle, przez co dojście do celu staje się niemalże nieosiągalne. Sami jesteśmy zwykłymi ludźmi, którzy nie zawsze dają sobie radę ze swoimi problemami.

Panuje powszechne mniemanie, że każdy autor daje opisywanym przez siebie bohaterom jakieś własne cechy, czasem nawet tworzy ich na swoje podobieństwo. Ciekaw jestem jak to wygląda w przypadku Pani książki. Ile Agnieszki Gorajskiej jest w Hipi?
Ktoś kiedyś powiedział, że dzieci rodzą się podobne do swoich rodziców pod względem wyglądu jak i charakteru. Niektóre przypominają ich bardziej inne mniej. Z Hipi jest podobnie. To ja stworzyłam jej postać. Nadałam jej cechy charakteru, wyglądu, a także w pewnym sensie oczekiwałam od niej nienagannego zachowania. Ile ze mnie „dostała”? Trudno powiedzieć, aczkolwiek z pewnością jesteśmy do siebie podobne.

Są pisarze którzy wszystko muszą mieć zaplanowane i poukładane punkt po punkcie zanim siądą do pisania i tacy, którzy po prostu siadają i piszą, a fabułę i bohaterów wymyślają na bieżąco.
Pomiędzy postanowieniem napisania książki, a faktycznym zabraniem się za pisanie upłynęła znaczna część czasu. Wtedy w moich myślach powstała główna bohaterka oraz cały jej świat. Oczami wyobraźni widziałam wszystko i faktycznie miałam zaplanowane punkt po punkcie to, co chciałam zapisać. Jednak w trakcie przelewania myśli na papier plany się pozmieniały. Powstały nowe wątki. Pojawiły się inne postaci. W pewnym momencie miałam nawet wrażenie, jakby moja książka zaczynała żyć własnym życiem.

Historia Hipi ma jakiś pierwowzór w rzeczywistości, czy też jest to od początku do końca owoc Pani fantazji?
Olka jest nastolatką, którą spotkało wiele niepowodzeń. Uzależnienie rodzica, nieszczęśliwa miłość czy brak pomocy z zewnątrz. Takie rzeczy mają miejsce w świecie realnym i spotykają niejednego nastolatka, a nawet i dorosłą osobę. Myślę, że większość osób nie miała problemu ze zjednoczeniem się z główną bohaterką podejrzewając prawdziwość jej istnienia. Niestety tutaj muszę udzielić negatywnej odpowiedzi. Aleksandra jest bohaterką, którą sama stworzyłam i wyposażyłam w bagaż życiowych doświadczeń.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.