Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44018 miejsce

Agnieszka Osiecka głosem Stanisława Soyki

Że Stanisław Soyka jest jednym z najwybitniejszych polskich wokalistów - to wiedziałem jak każdy przeciętny meloman w naszym kraju. Ale uczciwie przyznam, że ostatnimi czasy smęcił okrutnie, aż słuchać się nie dało (tak w każdym razie ja to czułem).

Okładka płyty Stanisława Soyki. / Fot. www.universalmusic.plDlatego też do płyty "... tylko brać. Osiecka znana i nieznana" Stanisława Soyki podchodziłem jak przysłowiowy jeż do przysłowiowego jeża (tym bardziej, że nie ukrywam mojego uwielbienia dla poetessy Osieckiej i jej twórczości). Bałem się, że teksty autorki "Okularników" zostaną przez Soykę, kojarzącego mi się raczej z muzyką jazzową czy soulową, zepchnięte na drugi plan. To dlatego po krążek wydany przez Universal Music Polska we wrześniu tego roku sięgnąłem dopiero po dwóch miesiącach od premiery.

Ciekawa jest geneza zainteresowania Stanisława Soyki twórczością Agnieszki Osieckiej. Otóż, w 2009 roku wystąpił on wraz ze swoimi muzykami na koncercie galowym festiwalu "Pamiętajmy o Osieckiej". Wtedy też odbyła się promocja wierszy Osieckiej zebranych w dwóch tomach. I to wtedy, niejako ku swemu zdumieniu, Soyka postanowił, że skomponuje, zaśpiewa i nagra teksty tej jednej z najwybitniejszych polskich poetek i autorek słów piosenek.

Założenie było dość ciekawe, bowiem Soyka wziął na swój warsztat teksty, które do tej pory nie były śpiewane. I w zasadzie z postawionego sobie zadania wywiązał się w stu procentach. W zasadzie, bo listę 11 piosenek otwiera przebój wykonywany niegdyś przez "Skaldów" ("Nie całuj mnie pierwsza") z muzyką ich lidera, Andrzeja Zielińskiego. Jest też utwór "Księżycu płyń", którą znam z wykonania Seweryna Krajewskiego. Soyka napisał jednak swoją muzykę - inną, mniej sentymentalną, ale równie ciekawą. Płytę zamyka powszechnie znana pieśń "Upływa szybko życie", którą w XIX wieku napisał ksiądz Franciszek Leśniak. Agnieszka Osiecka zachowała tylko pierwszą zwrotkę oryginału i dopisała dwie swoje, autorskie. Oprócz tych popularnych piosenek pozostałe teksty raczej nie utrwaliły się dotychczas w powszechnej świadomości słuchaczy. Mam nadzieję, że dzięki płycie Stanisława Soyki otrzymają one nowe życie. Polecam szczególnie: "W naszym domu nie ma drzwi", "Od Warszawy do Krakowa", "Jedni piszą wiersze piórem" i tytułowe "... tylko brać" z refrenem typowym dla Osieckiej:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Anonimowy tchórz pod tytułem anna sztuka (chyba sztuka opluwania innych i leczenia w ten sposób swoich kompleksów) ma chyba jakiś problem. Ale w tym serwisie nie ma co szukać. Polecam wizytę u psychiatry. I prosze zabrać ze sobą Zofię S.
Przejrzałem komentarze, w których a.sz. wyraża swoją służalczość i zachwyt i mniej więcej wiem, z których kręgów się on(a) wywodzi. I nic mnie juz nie dziwi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Z widokiem na Twoje ucho" - Przybora do Osieckiej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miłość Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory w listach: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Osiecka "Biała Bluzka. Najpiękniejsze opowiadania": link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Osiecka w kabarecie: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

"anno sztuko", przeczysz sama sobie. Wszak wypowiedziałaś się jako "szary czytelnik", więc nie tylko redaktorzy mogą tutaj chwalić lub ganić się nawzajem. I napisałaś nie mając wiele do powiedzenia, zatem...
Przemyśl swój wpis: myślenie jest sztuką, ale podobno nie boli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Interesujący artykuł. Pamiętajmy o Osieckiej link

ps. Krzysiu, a co ja tutaj widzę? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co prawda, łącząc się z kroplą dziegciu, i parafrazując Małgosię, Soyka nie ma dla mnie twarzy Osieckiej :). Ale Osiecka znana, lubiana indywidualistka i osoba niezależna była i jest ponad. Pod płaszczami "różnych" poznajemy i odkrywamy jej wielkość. I tego chcemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

* Osiecką odkrywać jeszcze będą przyszłe pokolenia...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, ja uwielbiam Osiecką!, a jazz'u nie lubię - ma dla mnie "twarz" Urszuli Dudziak ;)
Nie mniej np. "Tango Warszawo" - to jest to! :)
Osiecką odkrywać jeszcze będę przyszłe pokolenia, jest ponadczasowa, rewelacyjna, nadzwyczajna...!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.