Facebook Google+ Twitter

Agnieszka Perepeczko: „Ludzie mnie inspirują swoimi pytaniami"

Kocha życie całą sobą, bez pustych sloganów na ten temat. Budzi kontrowersje u wielu, bo u nas tak naprawdę nie lubi się osób, które żyją radośnie. Znajdują się jednak tacy, którzy za nią przepadają. Jak sama mówi: "Trzeba umieć kochać".

Kocha życie całą sobą, bez pustych sloganów na ten temat. Budzi kontrowersje u wielu, bo u nas tak naprawdę nie lubi się osób, które żyją radośnie. Znajdują się jednak tacy, którzy ją kochają. Jak sama mówi:

Czuje się Pani pewniej w roli aktorki, czy pisarki?

-Ja ogólnie rzecz biorąc czuję się w życiu na co dzień dobrze i raczej pewnie. Aktorstwo było dla mnie zabawą i przygodą którą starałam się wykonywać sumiennie... wtedy kiedy nie było innego wyjścia...ale były też okresy, kiedy je nawet lubiłam i sprawiało mi przyjemność. Pisanie książek wyłoniło się przypadkiem po pierwszej książce... okazało się, że czytelniczki chcą więcej...

Która książka z tych przez Panią napisanych jest dla Pani najważniejsza?

-Oczywiście "Babie lato czyli bądź szczęśliwa całe życie"
To cała ja. Mój styl, moje myśli...to moje życie w pastylce...

Czy ma Pani w planach napisanie kolejnej książki?

-Oczywiście tylko nie teraz ...myślę o książce gdzie byłby zapis rozmów między mężczyzną a kobietą...w sieci, która sprawia obu stronom coraz większą przyjemność... rozmowa staje się coraz bardziej zaangażowana...gdzie rodzi się namiętność...bez której już trudno żyć...i do czego to może zaprowadzić przede wszystkim kobietę....

Czym lubi się Pani inspirować podczas tworzenia nowych historii?

-Życiem i obserwacjami. Uwielbiam obserwować ludzi...podsłuchiwać rozmowy na plaży, na ulicy i w sklepie. Robię sobie notatki w moim komputerze, który mieści się w głowie i często używam funkcji "save".

Kiedy najczęściej przychodzi do Pani wena?

-Chwilowo odpędzam wszystkie weny, bo tak mi dobrze jest na wakacjach w Polsce, że jakakolwiek wena mogłaby im zagrozić...ale zdarza się, że mam pomysł i muszę go natychmiast zapisać...na później...

Czy aktualnie odbywają się spotkania z czytelnikami Pani książek? Czy lubi Pani tego typu spotkania?

-Bardzo lubię. Ludzie mnie inspirują swoimi pytaniami...zwłaszcza młodzież. Miałam takie zdarzenia ze grupa kilkudziesięciu kobiet w przedziale wiekowym od 20 do 30 lat... poprosiła mnie mnie po 2 godzinnym spotkaniu, że chciałaby prosić... żeby można jeszcze ze 20 minut porozmawiać że mają parę pytań...to było dla mnie wspaniałe…

Przebywa Pani w Australii, czy czuje się tam Pani lepiej jak w Polsce?

-Australia jest moim ogrodem...moim snem...moją farmą zdrowia...kocham Australię całym sercem odpowiada mi pod każdym względem...sportów które uprawiam ...pływanie, rower spacery...przyroda, wycieczki i mój dom, a zwłaszcza weranda, która ma wszystko. Łóżka do opalania, stół na 20 osób ...piec do ogrzewania jak nadchodzi jesień i bar z wysokimi stołkami gdzie sie pije wino z przyjaciółmi...a Polska no cóż to mój kraj... moje wspomnienia i nieustający thriller w telewizji...kocham ją też.

Jak wyglądają Pani wakacyjne plany?

-Ja teraz mam sytuację, że moje wakacje są podwójne. Zorganizowałam sobie dwa razy lato.
Lato w Polsce i lato w Australii. Zima mnie już nie interesuje. Wakacje australijskie to przede wszystkim...Melbourne... ale wybieram się czasem do Perth, do moich przyjaciół a także do Sydney..gdzie też jest pięknie... a w Polsce ogarnia mnie inne szaleństwo wakacyjne: to spotkania z czytelnikami w różnych miastach Polski. Do Juraty na Helu przyjeżdżam co roku i to jest cudowny czas ..są ryby wędzone, jest piękna plaża... są wspomnienia...o Tym jest jeden z moich rozdziałów w ostatniej książce „Myśl, Tańcz i Kochaj..Siebie“...

Czy ma Pani takie miejsce na ziemi, w którym najlepiej Pani odpoczywa?

-Odpoczywam wszędzie gdzie są odpowiednie warunki. Najlepiej... na mojej werandzie w Melbourne przy śniadaniu, układam sobie jakiś słodki plan na cały dzień...

Czy ma Pani takie miejsce na ziemi, w którym najlepiej Pani odpoczywa?

-Odpoczywam wszędzie gdzie są odpowiednie warunki. Najlepiej... na mojej werandzie w Melbourne przy śniadaniu, układam sobie jakiś słodki plan na cały dzień...

Jeżeli chodzi o podróże, czy jest takie miejsce, o którego odwiedzinach Pani marzy?

-Jest parę miejsc na świecie, które mam zamiar odwiedzić ...Bali, Hawaje... i kilka miejsc których jeszcze nie znam w Australii...na przykład Brum gdzie wyławia się najpiękniejsze perły... chciałabym też powtórzyć wycieczkę do Margaret River...400 km na północ od Perth... to raj prawdziwy..gaje oliwne, małe restauracyjki z lokalnymi produktami... oliwkami i winem ...są tam takie maleńkie romantyczne plaże i można się kąpać z... delfinami...ach...tak właśnie powinno wyglądać życie...

I pytanie na koniec, skąd bierze Pani w sobie tyle pozytywnej energii?

-Nie wiem chyba dostałam ją w genach po mamie, która była osobą niezwykłą i bardzo pozytywną...pomagała ludziom niewidocznie...po tacie dostałam... refleksyjność i lubienie własnego towarzystwa...szare komórki podpowiadają mi natomiast... co robić, żeby przeżyć życie dobrze i ciekawie...a energia jest do tego nieodzowna...mam jej czasem nadmiar...z kosmosu może...

(Rozmawiała Mariola Morcinková)

Warto zwrócić uwagę też na blogstar, gdzie Pani Agnieszka prowadzi bloga i opisuje swoje życie bardzo barwnie i ciekawie www.blogstar.pl/author/agnieszka-perepeczko/











Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.