Facebook Google+ Twitter

Agnieszka Radwańska nie obroni zeszłorocznego tytułu w WTA Miami

W środku nocy wg polskiego czasu Agnieszka Radwańska (4) spotkała się z Sereną Williams (1) w pojedynku, którego stawką było wejście do finału turnieju Sony Open WTA - Miami. Tym razem Isia również nie potrafiła sprostać sile Sereny.

Kort na którym odbywają się mecze tego turnieju / Fot. Wikipedia29 marca 2013 r. WTA Premier Mandatory na kortach twardych (Laykold - pula nagród 4,33 mln dol) przed godz 2 wg polskiego czasu zaczął się półfinałowy mecz najlepszej aktualnie tenisistki Sereny Williams z czwartą Agnieszką Radwańską. Wszystkie dotychczasowe statystyki przemawiały za kolejnym zwycięstwem reprezentantki USA.
Ale jak wiadomo w sporcie wszystko może się zdarzyć i dużo zależało od aktualnej postawy zawodniczek i ich dyspozycji dnia.
Agnieszka wyszła bojowo nastawiona - wcześniej cały czas zadziwiała kibiców tenisa coraz to ciekawszymi sztuczkami i niestandardowymi uderzeniami. Serena przed tym meczem dyplomatycznie komplementowała dotychczasową dobrą grę naszej najlepszej tenisistki. Techniczne analizy specjalistów przed tym meczem jednak znowu wykazywały dużą przewagę Sereny, która miała po swojej stronie wszystkie znane już od wielu lat atuty: mocny serwis, mordercze uderzenia z głębi kortu i ogólną totalną przewagę siły. Agnieszka przeciwstawiła jej swoją precyzyjną i na zimno przemyślaną strategię różnorodnych zmiennych zagrań. Wytrwali polscy kibice zobaczyli krótki mecz - stracili mało snu bo po zaledwie godzinie i paru minutach Agnieszka zeszła z kortu łatwo pokonana: 0:6 i 3:6. Od pierwszych sekund dominowała Serena i podobnie jak Ukraińscy piłkarze na Narodowym znokautowała przeciwniczkę. Isia nawiązała równorzędną walkę tylko do stanu 2:2 w drugim secie, gdy Serena na chwilę odpuściła dla złapania drugiego oddechu, ale zaraz potem wzięła się do pracy i jest już w finale tego turnieju. Agnieszka nie obroni zatem tytułu zdobytego rok temu w Miami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Być może Serena powinna rywalizować w zawodowym tenisie z mężczyznami bo w dalszym ciągu żadna kobieta nie potrafi jej sprostać, gdy nie dolega jej żadna kontuzja...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.