Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163826 miejsce

Agnieszka Radwańska odpadła z US Open

Polka nie miała najmniejszych szans w spotkaniu przeciwko Venus Williams. Amerykanka skutecznie zrewanżowała się Radwańskiej za dotkliwą porażkę z Luksemburga w 2006 roku.

Agnieszka Radwańska / Fot. PAP/EPAMecz Agnieszki Radwańskiej z Venus Williams wzbudzał wiele emocji - nie tylko wśród polskich kibiców tenisa. Patrząc na sposób gry prezentowany przez obie zawodniczki w poprzednich spotkaniach, można było spodziewać się emocjonującego i przede wszystkim ładnego pojedynku. Rzeczywistość okazała się inna i bardzo bolesna dla "Isi". Pierwszy set to całkowita dominacja Venus Williams.

Polka w zasadzie nie istniała na korcie. Venus pokazała, że porażki z 2006 roku nie zapomniała. Była skuteczna w ofensywie, a bronić się praktycznie nie musiała. Agnieszka nie potrafiła nawet zaatakować, mogła jedynie odbijać coraz bardziej obronne piłki i liczyć, że trafią one w kort. Po pół godzinie gry Williams wygrała pierwszą partię 6:1.

Drugi set to nieco lepsza gra Polki, która utrzymała swoje podanie w pierwszych gemach, a także skutecznie atakowała przy serwisie Amerykanki. Wiliams serwowała znakomicie. Pierwsze podanie kończyło się albo asem, albo od razu ustawiało całą wymianę. Agnieszka nie potrafiła wykorzystać swoich szans, popełniała nieliczne co prawda, ale niewymuszone błędy, co w połączeniu ze znakomitą dyspozycją Amerykanki nie pozwoliło myśleć o wygranej. Ostateczny rezultat to 6:1, 6:3 dla starszej z sióstr Williams, która po 80 minutach gry awansowała do ćwierćfinału na kortach Flushing Meadows.

Polka wyrównała swoje najlepsze osiągnięcie w Nowym Jorku. W zeszłym sezonie sprawiła wielką niespodziankę eliminując Marię Szarapową. W tym roku obeszło się bez sensacji. Amerykanka wygrała pewnie. Marzenia o najlepszej ósemce na US Open musi Radwańska odłożyć na później. Najważniejsze, że od przyszłego poniedziałku wróci do czołowej 10 świata, a ponadto nadal będzie się liczyć w wyścigu do Turnieju Mistrzyń kończącego sezon.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

zdecydowanie serwis to pięta achillesowa Radwańskiej, ale widać to tylko w konfrontacji z tymi, którą grę opierają na silę. i też nie wszystkich. Cibulkowa może nie jest gwiazdą pierwszego formatu, ale uderza równie mocno i równie często trafia. na nią seriws agnieszki wystarczył. według mnie Radwańska jest dużym talentem. trzeba popracować nad serwisem przede wszytskim. a fakt że jest blisko gry w turnieju kończącym sezon z samymi najlepszymi chyba dużo mówi o jej możliwościach. i jeszcze do serwisu - dementiewa podczs finalu Roland Garros wykrzyzcała, że nienawidzi swojego serwisu. jakość podania Radwańskiej jest jednak wyższa, mimo wszystko

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do serwisu, to podobny problem ma Dementiewa. Pamiętam jej mecze, gdzie po serii podwójnych błędów miała ochotę zejść z kortu. A komentatorzy życzliwi określali jest styl serwowania jako "walenie patelnią". Jednak gra dalej i z całkiem niezłym skutkiem.
Z drugiej strony pamiętam zachwyty nad Roddickiem, którego określano nie inaczej jak " bum, bum Roddick". Jednak jak widać, serwis to nie wszystko.

No i pamiętajmy, że Agnieszka już jest na szczycie szczytów. To czy zajmie wyższą pozycję w rankingu, zależy od mnóstwa czynników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzewczywiście Radwańska miała 2-3 piłki genialne. Czy to efekt szczęścia czy geniuszu nie wnikam. Ale nasza reprezentantka z pewnością nie jest tu gdzie jest dzięki talentowi. Tylko przez prace, ciężką prace. Radwańska jak jest na korcie wygląda jakby stała przed tablicą w klasie i musiała rozwiązac zadanie. Zadanie, ktorego nie lubi, nie potrafi rozwiązać. Łatwo się irytuje nie ma w jej grze pasji, usmiechu. Ojciec wpycha ją na każdy turniej, na każdy rodzaj rozgrywek. Cały czas zachodzę w głowę po co ona gra w deblu. Chyba po to, by pomagać jeszcze mniej utalentowanej siostrzycce piąc się powoli w rankingu. Wczoraj grały zawodniczki z czołówki. Możnaby rzec, że to będzie wyrównany mecz. Nic z tego. Radwańska bardzo przypomina mi Jankovic. Tj. jestem tu gdzie jestem, bo gram w każdym turnieju i staram się ciułać punkty do rankingu. Obie na korcie wyglądają jak niewolniczki. Tylko, że Jankovic jakoś potrafi wygrywać. Jesli Rawdwańska nie przestawi czegoś w swoim mysleniu to już nie zajdzie dalej, będzie lawirować między 8-20 miejscem w rankingu. OK, nie mieliśmy nigdy lepszych zawodników, ale ja lube ponarzekać, a co!! :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.