Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14400 miejsce

Agnieszka Radwańska w ćwierćfinale turnieju w Sztokholmie!

Nasza najlepsza tenisistka idzie jak burza. W dwóch dotychczasowych spotkaniach straciła zaledwie siedem gemów i tym samym jest coraz bliżej obrony zeszłorocznego tytułu.

Agnieszka Radwańska / Fot. "Gazeta Krakowska"Agnieszka Radwańska podkreśla dosyć często, że turniej w Sztokholmie traktuje jako doszlifowanie formy i przygotowanie do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Jak na razie sprawdzian formy przebiega znakomicie. Polka jest w turnieju rozstawiona z numerem pierwszym i jako główna kandydatka do zwycięstwa spisuje się bez zarzutu. Mecz pierwszej rundy z Nathalie Dechy przebiegał pod dyktando naszej zawodniczki. Francuzka nie stawiła większego oporu i choć udało jej się przełamać podanie Radwańskiej, to sama straciła serwis aż sześć razy. Drugą rywalką "Isi" była Ukrainka Maryna Korytseva. I tym razem Agnieszka nie miała najmniejszych problemów, wygrywając po 50 minutach gry 6:1, 6:1.

Wysoka forma Agnieszki Radwańskiej cieszy, szczególnie w świetle występu największych gwiazd tenisa. Polka nie przegrywa ze słabszymi od siebie. Oczywiście zdarzają jej się wpadki, niespodziewane porażki, ale wciąż nie spada poniżej pewnego poziomu. Może więc medal olimpijski jest w jej zasięgu?

W Sztokholmie nie powinna napotkać większego oporu ze strony Francuzki Pin, z którą zmierzy się w ćwierćfinale. Dość trudną rywalką może być natomiast dla Agnieszki Dunka Caroline Wozniacki, zawodniczki mogą spotkać się ze sobą w półfinale. W ubiegłym roku Polka i Dunka również grały przeciwko sobie w Sztokholmie, i wówczas lepsza okazała się Radwańska wygrywając w dwóch stosunkowo łatwych setach.

Turniej WTA w Montrealu, czyli pogrom faworytek


Przed imprezą w Kanadzie wszyscy byli ciekawi w jakiej formie są największe gwiazdy rozgrywek. Ana Ivanović odpowiedziała na to pytanie kibicom tenisa bardzo szybko. W trzeciej rundzie przegrała po bardzo kiepskiej grze z Tamirą Paszek - nastolatką z Austrii. Wyraźnie od zwycięstwa na kortach Rolanda Garrosa, Serbka nie jest w stanie wrócić do wysokiej dyspozycji. Tym samym, od przyszłego poniedziałku, może stracić pozycję liderki w rankingu na rzecz rodaczki Jeleny Janković.

Maria Szarapowa zagrała znakomicie w spotkaniu drugiej rundy z Martą Domachowską, ale i Polka rozegrała znakomity mecz, urywając utytułowanej Rosjance seta. Szarapowa wygrała po ponad dwugodzinnym spotkaniu 7:5, 5:7, 6:2, ale do pojedynku trzeciej rundy z Japonką Sugiyamą nie przystąpiła. Powodem była kontuzja ramienia, na tyle silna, że prawdopodobnie wyeliminuje ją z Igrzysk Olimpijskich.

Swetlana Kuzniecowa leczyła po Wimbledonie kontuzję kolana. Wydaje się, ze zdrowie wróciło, ale z formą są problemy. Rosjanka męczyła się w trzeciej rundzie z 15-letnią Portugalką Michelle Larcher de Brito. Portugalka zapisała się w pamięci polskich kibiców dość mocno, bowiem w Miami pokonała Radwańską, a w eliminacjach do turnieju w Stanford - Domachowską. W Montrealu natomiast sprawiła mnóstwo problemów Kuzniecowej. Grała mocno, świetnie poruszała się po korcie, a ponadto dekoncentrowała przeciwniczkę głośnymi krzykami po każdym wykonanym uderzeniu. Przy młodej Portugalce okrzyki do których przyzwyczaiła nas Szarapowa są jedynie nieznacznym pomrukiem.

Wysoką dyspozycję potwierdziła natomiast Dinara Safina. Wygrała wysoko z Patty Schnyder i potwierdza aspirację do olimpijskiego medalu. W tym momencie trudno cokolwiek prorokować, bowiem prawdziwy sprawdzian formy będzie miał miejsce na Igrzyskach. A tam gwiazdy, które teraz nie mogą odnaleźć formy, w Pekinie mogą być niepokonane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.