Facebook Google+ Twitter

Agnieszka Radwańska w ćwierćfinale Wimbledonu!

Numer cztery rankingu pań za burtą! Po dramatycznym boju Agnieszka Radwańska pokonała dziś Swietłanę Kuzniecową na centralnym korcie Wimbledonu.

Radwańska. / Fot. PAP EPA VASSIL DONEVMecz Agnieszki Radwańskiej ze Swietłaną Kuzniecową wyznaczono jako drugie spotkanie na korcie centralnym. Biorąc pod uwagę, że siostry Williams grały na korcie nr 2, a Hiszpan Nadal na korcie nr 1, było to wielkie wyróżnienie dla obu zawodniczek. Mecz rozpoczął się nerwowo. Obie wygrywały swoje serwisy, ale gra była rwana, jakby stawka spotkania przytłaczała tenisistki.

Przy stanie 4:3 dla Polki, "Isia" zdobyła breaka i wyszła na prowadzenie 5:3. Wkrótce później nie utrzymała swojego serwisu i znów zrobiło się nerwowo. Polka zachowała jednak zimną krew i zagrywając wspaniałe returny doprowadziła do piłek setowych. Wykorzystała trzecią z nich i po chwili mogła cieszyć ze zwycięstwa w pierwszej odsłonie meczu. Po 40 minutach walki Radwańska wygrała 6:4.

Polka grała znakomicie, popisywała się zagraniami technicznymi, niespotykanymi już w kobiecym tenisie. Wielokrotnie wręcz upokarzała Kuzniecową przy siatce zagrywając fantastyczne loby czy krótkie minięcia.
Drugi set to jednak dominacja Rosjanki. Polka jakby straciła koncentrację, była poirytowana, co miało znaczący wpływ na jej grę. Skutkiem tego Kuzniecowa wygrała pewnie i szybko 6:1.

Trzeci set również nie rozpoczął się dobrze dla Radwańskiej. Kuzniecowa wygrywała pewnie swoje podania, raz po raz serwując asy. Polka natomiast męczyła się przy każdym punkcie. Wydawało się, że to tylko kwestia czasu kiedy obie zejdą z kortu. Kuzniecowa bowiem szybko objęła prowadzenie 4:1, a przy serwisie Agnieszki było już 15:40. Sprawa wydawała się przesądzona. Radwańskiej udało się jednak utrzymać podanie, a wkrótce przełamać rywalkę.

Przy serwisie Polki doszło do najdłuższego gema meczu granego na przewagi. Kuzniecowa atakowała, natomiast Polka znakomicie grała z kontry. To, co kilka minut wcześniej wydawało się niemożliwe, stało się faktem. W decydującym secie był remis. Po kilku minutach zrobiło się 5:5, ale Rosjanka była coraz mniej pewna siebie. Popełniała proste błędy, a to dodawało tylko wiary w siebie Agnieszce. Po prostym błędzie przeciwniczki "Isia" wyszła na prowadzenie 6:5. Ostatni gem był bardzo nerwowy - Kuzniecowa zagrywała mocno i ryzykownie nie mając już nic do stracenia. Na nic się to jednak nie zdało i po dobrym serwisie ze zwycięstwa mogła cieszyć się Polka.

Jest to jej najlepszy wynik w turnieju wimbledońskim. Do tej pory doszła do czwartej rundy w 2006 roku i do trzeciej w zeszłym sezonie. Teraz na drodze Agnieszki stanie doświadczona Serena Williams, która bez problemów uporała się ze swoją rodaczką Mattek 6:3, 6:3.

W dzisiejszym dniu nie obyło się bez niespodzianek. Z turniejem pożegnała się, światowy nr 2 w rankingu kobiet, Jelena Janković. Po bardzo słabym występie uległa rewelacyjnej Tajce Tanasugarn. W Wimbledonie nie zobaczymy też Anny Czakwetadze, która po trzysetowej walce przegrała z Nicole Vaidisową z Czech.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Plus za relację.
Aga była świetna, ale przy stanie 1 : 4 w 3 secie było ciężko...Teraz Venus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Isia!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.