Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163928 miejsce

Agnieszka Radwańska w drugiej rundzie US Open!

Najlepsza polska tenisistka nie miała większych problemów z awansem do drugiej rundy. Awans wywalczyła także liderka światowego rankingu, Ana Ivanović. Serbka zafundowała jednak sobie i swoim kibicom horror.

Ana Ivanović / Fot. Wikimedia CommonsPierwsze rundy często są dla tych najlepszych najtrudniejsze. Ci, teoretycznie słabsi, nie są jeszcze zmęczeni turniejem, a faworyci nie mogą wejść w rytm gry. Tę zasadę potwierdziła Ana Ivanović. Młoda Serbka powinna spotkanie z Rosjanką Duszewiną wygrać w dwóch krótkich setach w przeciągu godziny. Skończyło się w trzech partiach, trwających ponad dwie godziny.

Serbka w pierwszym secie pokazała niesamowitą formę. Trafiała każdą piłkę niemal jak na zamówienie, uderzała płasko, mocno, kątowo. Rosjanka w zasadzie nie istniała na korcie, mogła jedynie bezradnie obserwować piłkę.

Druga partia także toczyła się pod dyktando faworytki, Szybko przełamała rywalkę i wyszła na 2:0, miała nawet szanse na podwójne przełamanie i prowadzenie 5:2. Nie wykorzystała jednak break- pointów i wkrótce przegrała cztery gemy z rzędu i w konsekwencji seta. Zrobiło się nerwowo. Ivanović grała coraz bardziej niepewnie, a Rosjanka nabrała wiary. Do stanu 3:3 obie zawodniczki wygrywały swoje podanie dosyć łatwo, jednak chwilę później utytułowana Serbka przełamała Duszewinę co okazało się wystarczające do wygrania trzeciego seta i całego meczu. Ostateczny wynik to 6:1, 4:6, 6:4 dla Ivanović.

Najmniejszych problemów z awansem do drugiej rundy nie miała natomiast Agnieszka Radwańska. Spotkała się ze 150. rakietą świata, Jaroslą Szwedową i wygrała w dwóch setach 6:4, 6:2.

Polka grała pewnie, popełniała bardzo mało niewymuszonych błędów, jednak jej serwis pozostawiał wiele do życzenia. Agnieszka przegrała swoje cztery gemy serwisowe, ale znakomita gra przy podaniu rywalki sprawiła, że Polka jest już w następnej rundzie. Spotka się w niej z praktycznie zupełnie nieznaną Kolumbijką Marianą Dugue Marino, która sprawiła niespodziankę eliminując Tajkę Tanasugarn w trzech setach.

Późnym wieczorem polskiego czasu na kort wyjdzie Marta Domachowska. Zagra swój pojedynek na Grandstandzie z Amerykanką Bethanie Mattek, którą kilka tygodni temu pokonała w Montrealu. Amerykanka grała ostatnio całkiem dobrze, nabrała pewności siebie, co nie zmienia jednak faktu, że Amerykanka słynie raczej z ekstrawaganckich strojów.

Jeśli Polka pokona Mattek, a w drugiej rundzie poradzi sobie najprawdopodobniej z Alize Cornet, to w trzeciej spotka się z Aną Leną Groenefeld. Niemka dość sensacyjnie pokonała rozstawioną Słowaczkę Hantuchową. Wydaje się więc. że awans do 1/8 finału jest jak najbardziej możliwy, a najtrudniejszą rywalką w dojściu do tej fazy turnieju może być Francuzka Cornet, rozstawiona z numerem 17.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.