Facebook Google+ Twitter

Agonia polskiej piłki

Od lat piłka nożna w polskim wydaniu straszy kibiców. Piłkarze torturują nasze oczy i "bardzo się starają", by prawie 40 milionowy naród popadł w futbolową depresję. Czy jest coś lub ktoś, kto może zbawić polską piłkę?

Dramat polskiej piłki dzielę na 3 części. Pierwsza – poziom Ekstraklasy, co niesie za sobą tragiczne w skutkach próby zawojowania LM i LE. Nasi kandydaci odpadają już w przedbiegach. Druga – nasza reprezentacja… Jednak na razie jestem zwolennikiem tego, by dać w spokoju pracować Franciszkowi Smudzie, a efekty (jeśli takie w ogóle będą) jego pracy dostrzec w czasie polsko-ukraińskiego czempionatu. Następna, trzecia część, która jest przyczyną obu poprzednich, to struktura, władze oraz system szkolenia PZPN-u.

Moim marzeniem jest przeprowadzenie czystki w związku, tak jak to miało miejsce w Rosji, gdzie na rozkaz prezydenta Putina zwolniono wszystkich działaczy i pracowników podejrzanych o korupcję, a w ich miejsce ściągnięto młodych i ambitnych ludzi, których zadaniem było odbicie rosyjskiej piłki od dna. Skutek? Doskonale wszyscy pamiętamy grę Sbornaja na Euro 2008, gdy dopiero w półfinale zatrzymali ich przyszli mistrzowie Europy i świata – Hiszpanie. Złośliwi zapytają, gdzie wobec tego byli Rosjanie podczas mundialu w RPA? Zgoda, zabrakło ich na tak ważnej imprezie, jednak nie mamy prawa się do nich porównywać. Rok 2008 to nie tylko sukces reprezentacji, ale także zdobycie przez Zenit Sankt Petersburg Pucharu UEFA, a następnie wygrana batalia z Manchesterem United o Superpuchar Europy. Dla bardziej wnikliwych przypomnę, iż 3 lata przed triumfem piłkarzy Zenitu, gracze CSKA Moskwa świętowali również zdobycie Pucharu UEFA. Ponadto rosyjskie kluby, co roku meldują się przynajmniej w fazach grupowych europejskich pucharów. Dysponują też niewyobrażalnymi jak na polskie warunki kwotami, które pomagają im sprowadzać piłkarzy prezentujących klasę światową. Najświeższym przykładem może być reprezentant Portugalii - Bruno Alves do niedawna obrońca portugalskiego FC Porto, który został kupiony przez wyżej wspomniany Zenit za sumę 22 milionów euro.

Wszystko ma swoje źródło w systemie szkolenia młodych piłkarzy. Brak odpowiednich warunków, czyli równych boisk i profesjonalnych kadr powoduje, że nie potrafimy wychować piłkarzy światowego formatu. Od lat szczycimy się, że nasi bramkarze przesiadują na ławkach najlepszych drużyn świata. Zgoda, ale to jest kropla w morzu potrzeb, jeśli to uznajemy faktycznie za niewiarygodny sukces naszego szkolenia. Poza tą barierę wykracza oczywiście Tomasz Kuszczak, który w wieku 16 lat został wsadzony do autobusu, którym udał się do Niemiec.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Postaram się taki artykuł przygotować ;) A co do drugiego komentarza to jest to bardzo cenna wskazówka, jednak wtedy futbol moim zdaniem jeszcze raczkował.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Swoją drogą w latach 50 tych dzieciaki miały fatalne warunki w porównaniu z dzisiejszymi a jacy gracze z nich wyrastali. Trzeba pamiętać, że piłka/klub/federacja to nie fabryka produkująca np. samochody.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz to może napisz artykuł na temat szkolenia młodzieży w Polsce, o swoich doświadczeniach z tym szkoleniem. Gdzie jest źle? Które boiska są fatalne? Może to w nieumiejętności polskich trenerów młodzieży tkwi błąd? Może oni są niezdolni? Może stosują złe metody? Może nie wiedzą jak szkolić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odniosłem się do Twojego komentarza

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jakie ma przesłanie nieść to porównanie odnośnie mojego artykułu? Piszę o szkoleniu młodych piłkarzy w Polsce, czyli na temat, na który mam wg mnie dosyć sporą wiedzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To porównaj sobie kolego szkolenie i warunki odpowiednio dla młodych piłkarzy i dla młodych siatkarzy ( siatkarek ). Moim zdaniem są inne powody tego, że polska piłka jest w miejscu takim jakim jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkolenie nie jest najgorsze? "Siedzę" w tym od 8 lat i znam to środowisko od deski do deski. W niczym nie przypominamy nawet Ukraińców. Uciekł nam cały świat. Boiska wołają o pomstę do nieba. Zdarzają się oczywiście u nas kluby i szkółki, które są tworzone na wzór zachodni. Wg mnie to za mało i znajdujemy się na równi pochyłej jeśli chodzi o rozwój młodych piłkarzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem cały problem leży w PZPNie. Szkolenie najgorsze nie jest, warunki są, o finanse raczej też nie można się martwić. Pozostaje tylko związek, który jest największą oficjalną mafią w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko jak pomóc polskiej piłce? Kasa jest, warunki są wg mnie (stadiony, infrastruktura dla młodzieży). Ok, struktura wychowywania młodych może tu są braki. Może sposób wychowywania, uzyskiwania dobrych graczy. Warto by też coś zrobić wewnątrz PZPN ale to też trzeba z głową robić. Skąd mamy pewność, że na miejsce leśnego dziadka nie przyjdzie inny leśny dziadek tyle że młodszy.

AD Krzysztof. Jeśli po 2012 miałby by być zmiany, jeśli tylko do 2012 miałbym czekać to byłbym za ;). Obawiam się, że nawet po 2012 leśnych dziadków się nie pozbędziemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry tekst, dobry przykład reform w Niemczech po Euro. No , ale w naszej rzeczywistości nie mamy najmniejszych szans na zmiany w PZPN co najmniej do roku 2012. Nikt nie opuści stołków przed tą imprezą... A tak przy okazji reprezentacja U-19 przegrała ze Szwecją 0-2 dziś w Szczecinku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.