Facebook Google+ Twitter

Agonia Ruchu Obywatelskiego Polska XXI! ...i co dalej?!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-06-10 09:14

Każda partia, czy to pozaparlamentarna czy parlamentarna, kontynuuje ten sam, PRL-wski, styl sprawowania władzy. Jest zagubiony naród, a nad nim panują jego wykształceni i kompetentni przedstawiciele. Każda bez wyjątku partia, również i to stowarzyszenie, wykazują coraz mniejszy szacunek do narodu i dla obywatela.

Polityka polska prowadzona jest z pominięciem społeczeństwa. Unika zaangażowania rodaków głębiej niż możliwość wyboru, raz kiedyś, swojego przedstawiciela. Ta arogancja polityków wobec narodu ma swoje korzenie w przekonaniu, że Naród jest niekompetentny, działa spontanicznie co rodzi niebezpieczeństwo osłabienia Państwa. Arogancja wobec Narodu jawi się jako żałosna manipulacja, której dowodem może być obłudna akceptacja metody wyboru przez "bezmyślny Polski Ród" polityków wybieranych niemerytorycznie tylko w sposób losowy z pomocą mediów, pieniędzy, polskich oligarchów, mataczy i etc.

Każda bez wyjątku partia III RP, a rządziła już chyba każda opcja, dba o obywatela jako o sztukę w polskim stadzie, zabiera mu powoli wolność pomyłkowo daną w za dużych ilościach po wyborach 89. Zabiera z uwagi niby to na troskę o jego zdrowie. Zabiera jemu wolność w prawach wyborczych akceptując system głosowania oparty na wyborczych listach partyjnych kolesi niby to z uwagi na jego niekompetencję. Dzisiejszy wyborczy system jota w jota przypomina PRL-owskie wybory i listy partyjnych dygnitarzy. Każda osoba zajmująca się dziś polityką próbuje naród tylko urzec, a gdy się to wreszcie uda, pozycja obywatela wraca do pozycji wyjściowej. A wręcz tą pozycję się szybko weryfikuje pod względem zagrożenia dla "ciężko" zdobytych stołków.

Gdy trafiłem kiedyś po raz pierwszy na portal RO PL XXI naiwnie myślałem, że ten ruch jest stworzony po to by zwrócić Rodakom kontrolę nad władzą. By stworzyć system, czy też mechanizm władzy kontrolowanej właśnie przez naród. By nastąpiła wreszcie prawdziwa dekomunizacja tych samorządnych siedlisk po PRL, jego dziedzictwa, dumnie zwanych "samorządem". Nic takiego tu mnie nie olśniło. Te same stosy frazesów czy sztucznych, górnolotnych uniesień. Wszystko po to, by zdobyć nasz głos. Odpowiednią liczbę głosów niezbędnych do politycznego zaistnienia. Tyle jest warta ta produktywność ojców założycieli.

ALE jest jeden pozytyw. Rodacy, może i mają niewielki rozum i naiwne serce, może i przypominają politykom niebezpieczny "motłoch", ale po dwudziestu latach transformacji wykształciliśmy jako naród dużą skłonność do autorefleksji i dlatego przestaliśmy włazić do tej samej wody. Jako dowód społecznego dokształcenia niech posłuży los Samoobrony, UPR czy LPR. Polityczna nicość ich bezpowrotnie wchłania. Społeczeństwo przestaje być naiwnym narzędziem polskich oszołomów.

Bardzo trudno będzie się, komukolwiek, wykreować tak od podstaw. Ci co dziś są za "burtą" nie zobaczą już ratunku. Istnienie LPR-u czy Samoobrony nauczyło wiele rodaków. Obywatel w coraz mniejszym stopniu posiada skłonność do wkręcania się bezpodstawnie w tą grę. Po prostu On chce coś w zamian. Już mu nie wystarczy możliwość żeglowania między państwami czy kontynentami – bo to ma. Już nie ufa obietnicom pewniejszej pracy – bo widzi niepewność jutra. Już nie wierzy w dbałość państwa o rodziny – bo tą kpinę widać w "becikowym" - nie dla biednych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.