Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26821 miejsce

Agresja - demon zniewolenia umysłów

Postępująca degrengolada zasad współżycia społecznego widoczna jest w mediach na co dzień. Nie kreuje to właściwych wzorców zachowań. Bowiem obraz i słowo to narzędzia kształtujące osobowość człowieka, których należy używać z rozwagą.

Procesy cywilizacyjne wymusiły zmianę rytmu życia grup ludzkich i jednostek często wbrew psychofizycznym uwarunkowaniom człowieka. Sytuacje stresowe jakie w związku z tym powstają, są przyczyną wielu zaburzeń zdrowotrnych i emocjonalnych. Wywołują frustracje, które znajdują ujście w agresywnych zachowaniach.

Agresja werbalna, czyli rażenie słowem

Tygodniki / Fot. fot. Stefania NajsarekDramatycznym wyrazem agresji jest przemoc fizyczna. Nie mniej dotkliwą postacią bywa przemoc psychiczna. Jednak najczęściej stykamy się z agresją werbalną. Występuje ona wszędzie tam, gdzie zachodzą zależności interpersonalne, rywalizacja, czy brak tolerancji. W rodzinach, szkołach, innych formacjach zorganizowanych jak np. wojsko, gdzie istnieje hierarchiczna zależność od rodzica, pedagoga, przełożonego, agresja słowna bywa częstym zjawiskiem. Oskarżając, ubliżając, strony rozładowują frustracje, nie poprawiając przy tym wzajemnych relacji.

W środowiskach pracy, czynnik zależności wzbogacany jest o element rywalizacji. Osoby konkurują ze sobą o względy szefa dla uzyskania awansu, wyższego uposażenia lub innych atrybutów pozwalających czerpać profity z uzyskanej pozycji zawodowej i towarzyskiej.

Meandry moralności polityków

Podobne mechanizmy funkcjonują w życiu publicznym. We wszystkich układach zainteresowani posługują się identycznymi narzędziami polegającymi na
formułowaniu oskarżeń rzucaniu obelg rozsiewaniu plotek i niekorzystnych opinii majcych zdyskredytowa przeciwnika w oczach publicznej. W Polsce, manipulowanie opinią publiczną ułatwia niski współczynnik tolerancji wobec wszelkich mniejszości światopoglądowych, religijnych, seksualnych, itp. Kwestie te dzieląc ludzi, przeciwstawiają ich sobie. Są zarzewiem wielu konfliktów przybierających czasami drastyczne formy wyrazu.

Bez konieczności przeszukiwania pamięci, zilustrować to mogą wydarzenia z udziałem prominentnych przedstawicieli naszej klasy politycznej w ostatnim okresie. Wzburzyły one opinię publiczną i wzbudziły wątpliwości, czy osoby biorące w nich udział posiadają moralne prawo do sprawowania władzy w dużym państwie w środku Europy. Bowiem tajemnicą poliszynela jest, że inspiracje do tych poczynań rodzą się w głowach przywódców i ich popleczników.

Savoir-vivre w polityce

W tych kategoriach należy postrzegać manifestację wrogości, jaka miała miejsce w dniu pogrzebu prof. Geremka. Na celebrę do Katedry św. Jana przybyło wiele znamienitości z kraju i ze świata; rodzina, przyjaciele, znajomi i mieszkańcy Warszawy. W tym czasie, nieopodal, na schodach kościoła Wizytek grupa ludzi wyrażała swoje uczucia wobec zmarłego, za pomocą transparentu z napisem "Dzięki ci Boże, że go zabrałeś". /sic!/

Wiec pod Stocznią / Fot. fot. Stefania NajsarekKilkanaście dni wcześniej, telewizja pokazała wiec pod Stocznią Gdańską zorganizowany przez posła Jacka Kurskiego z udziałem Andrzeja Gwiazdy, niegdyś kolegi z konspiry, a dziś zapamiętałego wroga Lecha Wałęsy. Na wiecu padały słowa pełne jadu i nienawiści, w mniemaniu przemawiających, mające uwiarygodnić treści zawarte w książce autorstwa pracowników IPN, o agenturalnej przeszłości byłego prezydenta.

Nie można także pominąć milczeniem fragmentu ujawnionego "dyplomatycznego dyskursu" dotyczącego instalacji tarczy antyrakietowej, jaki odbył się pomiędzy prezydentem a ministrem, ludźmi ze szczytów władzy!
Wreszcie skandaliczna awantura w Sejmie podczas obrad Komisji Regulaminowej, gdzie zamierzano rozstrzygnąć o immunitecie poselskim Zbigniewa Ziobry. Padały plugawe słowa wzajemnych oskarżeń odwołujących się do bolesnych kart naszej historii, znieważające przeciwnika politycznego.

Słowo pisane nie mniej groźne

Podanym tu przykładom agresji werbalnej towarzyszy tak użyte słowo pisane. Zarówno pierwsza jak i druga jej postać ma na celu wyrządzenie szkody określonym środowiskom lub osobom. Słowo mówione dociera do odbiorcy poprzez radio i tv oraz "szeptankę", czyli plotkę. Natomiast przekaźnikiem słowa pisanego jest prasa papierowa i internet. Powszechny dostęp do mediów i ich wielość powodują, że przeciętny odbiorca w zalewie informacji gubi się. Zdezorientowany, często nie przygotowany do selektywnego ich odbioru, gotowy jest przyjąć "prawdę zmanipulowaną", prawdę tych najgłośniejszych - populistów i demagogów.

Politycy, ludzie biznesu, przywódcy religijni wykorzystują to, bowiem wiedzą, że słowo stanowi potężną broń w walce o wpływy, o władzę. Standardy rzetelnej walki na argumenty, uczciwą rywalizację, zastąpiono "czarnym PR".

Degrengolada zasad współżycia społecznego widoczna w mediach na co dzień, nie kreuje właściwych wzorców zachowań. Agresja "nagradzana" bezkarnością, stwarza wrażenie akceptowanej. W takiej sytuacji, mało skuteczne stają się nawoływania do jej ograniczenia, ponieważ wpajane zasady poprawnych zachowań, rozmijają się z realiami życia codziennego.

Pozostaje mieć nadzieję, że naukowcy z czasem odkryją "gen agresji", a jednostki wykazujące zbyt wysoki jej poziom, będą mogły poddać się leczeniu przynoszącemu dobrodziejstwo bezkonfliktowego funkcjonowania w społeczeństwie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Będąc w wieku 11 lat, byłem świadkiem jak mężczyzna(mąż), dyrektor, zasłużony żołnierz II Armii Wojska Polskiego T.Kościuszki, nawinął na lewą rękę warkocze żony(sięgały jej do kolan), w prawą rękę wziął siekierę i wlókł ją do pieńka. Położył szyją na pieniek i .......................................... .
Widziałem to z odległości ok. 50m z pietra, okno zamknięte, pozostała tylko modlitwa.
Kiedy siekiera znalazła się na poziomie maksimum, zdążyłem otworzyć okno i w tej chwili wybiegł jego 12 letni syn. Złapał za siekierę krzycząc: "Tato, nie zabijaj jej! Masz synu rację, niech sobie lepiej idzie."
Po dwóch, trzech dniach jak się uspokoiło i mąż wyjechał, poszedłem do niej na rozmowę. Chciałem wiedzieć, dlaczego takie rzeczy dzieją się na świecie? Dzisiaj mogę powiedzieć. ten mężczyzna nie posiadał uczuć wyższych a kobiety powinny przed ślubem w pierwszej kolejności to zbadać! I odwrotnie to samo. Jak taki trafi na "swojego", to utemperują się i wtedy mniejsze zgrzyty.
Miałem też profesora, który regularnie okładał swoją żonę. Prawdopodobnie poprzez taką czynność osiągał stan podniety i dopiero wtedy mógł odbyć stosunek płciowy. Ale czy to jest realne?!
Z mojego punktu widzenia był "szmatą", co udowadniałem na każdej lekcji, od kiedy przyłapałem go jak bije żonę. On pierwszy musiał wejść do klasy a ja dopiero na końcu i mnie mówili: "Dzień dobry Panie profesorze." Słabe uczennice jak chciały zdać maturę, musiały wsiadać na jego "Panonię" i pojechać do lasu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To desperacja Jolu ... z nutką wątpliwości. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podziwiam Twój optymizm, Steniu - ostatni akapit.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefanio, wydaje mi się, że najbardziej społecznie szkodliwą może być agresja matki lub ojca wobec dzieci, gdyż tą drogą generowane są kolejne pokolenia agresorów. Agresywne wzorce zachowań w rodzinie przenoszą się niemal automatycznie na dzieci opuszczające dom rodzinny i zakładające własne rodziny. Tam też z pewnością zapanuje agresja jako codzienna norma zachowań. I tak koło się zamyka. Jednak czas uczy nas, że mimo upływu lat, mimo niezliczonej liczby wszelkiego typu analiz i naukowych dociekań (w tym Twoich), zachowania agresywne występują z jednakowym nasileniem i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić. I gdybym miał wygłosić swój osobisty pogląd na ten temat, to uważam, że ciekawą ścieżką poznawczą, prowadzącą do zrozumienia istoty ludzkiej agresji, może być badanie konstrukcji psycho-fizycznej człowieka pod kątem jego cech czysto zwierzęcych. Może po prostu w tym względzie mamy jakieś drobne opóźnienie ewolucyjne? A ewolucji niestety przyspieszyć nie można...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, nie twierdziłam, że wśród kobiet nie występują aspołeczne zachowania. Oczywiście że tak. Ofiarami ich padają np. dzieci, mężowie, osoby starsze; jednak to nie one wywołują burdy na stadionach, nie one demolują przystanki, nie one podpalają samochody, nie one dopuszczają się rozbojów, itd. Badania naukowe, statystyki wykazują, że 90 % przestępstw dopuszczają się mężczyźni, a tylko 10 % kobiety. Proporcje te wykazują, że problem agresji jest nieporównanie wyższy w grupie mężczyzn i nieporównanie wyższe są szkody społeczne, jakie są efektem ich zachowań.

Stąd wniosek, że czynnik biochemiczny, genetyczny, przy niewłaściwym wychowaniu i wpływie patologicznego środowiska, jest w stanie wywoływać agresywne zachowania z o wiele większym prawdopodobieństwem u mężczyzn, niźli u kobiet.
I tyle chciałam powiedzieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Muszę się usprawiedliwić. W czasie, gdy publikowałaś swoje wcześniejsze artykuły na ten temat byłem na urlopie, więc zupełnie nie zajmowałem się internetem. Dlatego dziękuję za naprowadzenie mnie na te materiały. Ich lektura jest bardzo ciekawa i świadczy o Twoim dużym zaangażowaniu emocjionalnym w omawiany problem. W jednym z artykułów piszesz, że "ogromny wpływ ma środowisko w jakim żyjemy ma wychowanie od najwcześniejszych lat, normy obyczajowe, religijne, standardy moralne". I to potwierdza, w jakim sensie, moją tezę o fundamentalnym znaczeniu wychowania w zwalczaniu ludzkich skłonności do agresji. Wszystkie inne działania powinny, w moim przekonaniu, jedynie wspierać to co uda się osiągnąć w procesie wychowawczym.

Natomiast nie do końca mogę zgodzić się z przedstawionym przez Ciebie obrazem mężczyzny jako odwiecznego brutala (patrz:link html).
Może lepiej byłoby tu mówić o CZŁOWIEKU BRUTALNYM (bez kierowania uwagi tylko na jedną z płci), gdyż osobićie znam kilka kobiet, które niestety bardziej przyponają w swoich zachowaniach piranie niż szprotki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam, to jest 3. art na temat agresji. Wcześniejsze 2 były w dziale cywilizacja i w nich również nie odnosiłam się do procesów wychowawczych. Starałam się naświetlić przyczyny i symptomy agresywnych zachowań.

Temat przeciwdziałania zasługuje na odrębne potraktowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł porusza zachowania, które zawsze towarzyszły człowiekowi. Kultura tłamsi agresję, bo chyba to jeden z jej celów.
"Gwałt niech się gwałtem odciska" no i robi się kocioł. Tym nie mniej tekst jest właśnie za łagodnie napisany. W Szwajcarii statystyki biją na alarm ponieważ ilość agresywnych przestępstw wzrasta niepokoojąco szybko. Socjologowie i psycholodzy mają pełne ręce roboty, więzienia pełne cele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Tekst wydał mi się ciekawy, gdyż w sposób precyzyjny omawia zjawisko agresji w stosunkach społecznych. Wydaje mi się jednak, że oczekiwanie od naukowców rozwiązania tego problemu poprzez odkrycie genu agresji jest odwróceniem uwagi czytelnika od zanczenia, jakie w kształtowaniu jego postaw i zachowań ma solidny proces wychowczy. Moim skromnym zdaniem, wszelkie agresjie są z reguły efektem błędów wychowawczych, mając źródło w niewłaściwych warunkach rodzinnych, środowiskowych itp. No, chyba że mamy do czynienia z ułomnością mózgu o zanamionach patologiii, ale to zupełnie inny temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak panie Aleksandrze, "cywilizować agresję ale nie grzebać w mózgu". Póki co, jeszcze długo do tego nie dojdzie; a i po znalezieniu genu odpowiedzialnego za agresję, ingerencja prawdopodobnie byłaby ograniczona do niezbędnego minimum z powodów moralnych i finansowych.
Takie zdanie wydawało mi się odpowiednie na zakończenie tego tekstu i zamknięcia cyklu 3 artykułów na temat agresji. Gdyby wypadało, to po ostatnim akapicie postawiłabym znak :); liczyłam, że czytelnicy tak je odczytają. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.