Pozycja materiału w rankingach:
Gdy jedni w bibliotece siedzą, drudzy stoją w kolejce po piwo...
Każdy student wie o czym mówię...Zobacz także:
Artykuły
(13)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.77)
Wiek: 27 | Miejscowość: Słubice/Frankfurt nad Odrą | Kraj: Polska
O mnie: "Ktos powiedział opisz to to opisuję..." Licencjonowany zarządca nieruchomości (nr licencji 20832), właściciel Nieruchomości Home Partner www.hpnieruchomosci.eu
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ariel Pawelczyk 10.03.2008 16:11
student 87....tak ja mówisz nie inaczej...a odnośnie mieszkania..moje współlokatorki studiują filologię:)
Łukasz Trybulski 09.03.2008 20:50
Hm... czy studenci politologii mają najłatwiej? Jestem na drugim roku owego kierunku i muszę przyznać szczerze, że nie jest ciężko. Na pewno nie mamy co się porównywać ze studentami filologii polskiej (a mieszkam z dwójką takowych studentów) czy do tych z medyka. Ale nie ma tak, że bez nauki, z zerową wiedzą zdaje się egzaminy. Generalnie sporo zależy od uczelni, a konkretniej od wykładowcy. I zgadzam się z jedną z powyższych opinii - politologia nie przygotowuje do człowieka do roli polityka. Po politologii jesteś politologiem, a nie politykiem. Politolog (ten, który uczył się w czasie studiowania) to znawca mechanizmów rządzących polityką, a polityk, niekoniecznie zna się na politologii, ale jest w centrum świata polityki.
Łukasz Kmita 25.02.2008 13:14
Ciekawy tekst, streszczający pokrótce to, co dzieje się obecnie na uczelniach.
Łukasz Kmita 25.02.2008 13:13
Fajny tekst, ciekawie napisany i co najważniejsze - uderza w sedno studiowania. :) plus od studenta(zupełnie przypadkowego) turystyki. :)
Paweł Mazur 24.02.2008 08:26
Rafał ale ja wiem co to jest;]
A studenci medycyny też tak mówią.
Krzysztof Ryłko 23.02.2008 16:35
Owszem, dużo zależy od wykładowcy, ale i od samego studenta. Jeśli dzisiaj uczysz się tylko po to, żeby mieć jutro wpis, to napoje energetyzujące mogą pomóc w nocnym wkuwaniu. Jeśli jednak wiedza ma pozostać, to trzeba ją odpowiednio konsumować, a przed egzaminem dopomóc swej wiedzy odpowiednim snem :) Wtedy nawet diabeł nie straszny
Marcin Romanowicz 23.02.2008 15:23
Plusik od studenta elektrotechniki ;)
Rafał Andrzej Smentek 23.02.2008 10:57
Pawle, to, na co zwróciłeś uwagę, to pewno jedna ze strategii autoprezentacji - strategia harwardzka. Polega na sprawianiu wrażenia, ze nic się nie robi, a mimo wszystko otrzymuje się wysokie oceny ;-)
Przeciwieństwem jest strategia edynburska, która polega na sprawianiu wrażenia, że nic się nie robi poza pracą. Obie strategie są charakterystyczne dla większości studentów na świecie.
Ariel Pawelczyk 23.02.2008 10:44
studenci medycyny chyba tak nie mówią...
Paweł Mazur 23.02.2008 09:54
zastanawiające jest to, że każdy student twierdzi, że to właśnie jego kierunek jest taki, ze można na nim zdawać na twarz, że to własnie jego kierunek uznawany jest za "obiboków" itd.
10 najdziwniejszych ofert, czyli jak zarobić na Euro 2012
(odsłon: +336)