Facebook Google+ Twitter

Ahonen zwycięzcą 56. Turnieju Czterech Skoczni, Małysz tuż za podium!

Janne Ahonen przeszedł do historii, po raz piąty w karierze triumfując w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni. Również w finałowym konkursie w Bischofshofen Fin stanął na najwyższym stopniu podium, wyprzedzając Andersa Bardala i Thomasa Morgensterna. Adam Małysz był dziś szósty, a turniej zakończył na wysokim, czwartym miejscu.

Janne Ahonen - zwycięzca konkursu w Bischofshofen i 56. Turnieju Czterech Skoczni / Fot. PAP EPA MATTHIAS SCHRADERWczesnym popołudniem w ciężkich warunkach pogodowych rozegrane zostały kwalifikacje. Silny wiatr wiejący z tyłu nie sprzyjał oddawaniu dalekich skoków. Wystarczy wspomnieć, że odległość uzyskana przez ich zwycięzcę Martina Kocha wynosiła zaledwie 129 metrów. Do zawodów oprócz mającego zapewniony awans Adama Małysza (122.5 m) zakwalifikowali się Kamil Stoch i Marcin Bachleda. Szczególnie dobrze spisał się ten drugi, któremu 119 metrów dało 12. pozycję. Polscy kibice mogli mieć zatem nadzieje na pierwsze punkty 26-latka z Zakopanego w tym sezonie. Niestety, w konkursie głównym Bachleda wylądował aż siedem metrów bliżej i nie zmieścił się w finałowej trzydziestce. - Byłem zdekoncentrowany, spóźniłem wyjście z progu - wyznał potem nasz reprezentant.

Nieco lepiej zaprezentował się Kamil Stoch, jednak i jemu 116 metrów nie dało awansu do drugiej serii. Formy z ostatnich lat wciąż nie mogą odnaleźć jedni z najbardziej utuowanych zawodników XXI wieku: Martin Hoellwarth i Roar Ljoekelsoey. O ile Austriak prochu już nie wymyśli i w najbliższym czasie zakończyć powinien sportową karierę, o tyle postawa Ljoekelsoeya musi być dla Norwegów dużym rozczarowaniem. Czterokrotny mistrz świata w lotach skoczył 107 metrów i zajął ostatnie miejsce w zawodach.

Wiatr rządzi w Bischofshofen


Więcej oczekiwać można było od zwycięzcy kwalifikacji Martina Kocha. W pierwszej serii Austriak uzyskał 121.5 metra, znacznie mniej od prowadzących Shohhei Tochimoto i Janne Happonena (po 124 m). Nowym liderem konkursu został po świetnym skoku na odległość 128 metrów Anders Jacobsen, triumfator Turnieju Czterech Skoczni sprzed roku. Było to jednak niczym w porównaniu z późniejszym wyczynem jego rodaka Andersa Bardala, którego korzystny podmuch wiatru zaniósł aż na 132.5 metra.

W obliczu zbyt dobrych warunków do dalekiego skakania jury zmuszone było przerwać zawody. Po ich wznowieniu wiatr ustał, a kolejni zawodnicy nie mogli "odlecieć". Boleśnie przekonał się o tym między innymi Adam Małysz. Polak wylądował na 120. metrze i zajmował odległe miejsce. Taką samą odległość uzyskał Andreas Kuettel, jeszcze gorzej wypadli Tom Hilde (116.5 m), Simon Ammann (116m) i Wolfgang Loitzl (115m), którzy nie zakwalifikowali się nawet do serii finałowej.

Odpowiedź na pytanie, czy w tych warunkach da się daleko skoczyć przynieść mieli Trzej Królowie 56. Turnieju Czterech Skoczni: Janne Ahonen, Gregor Schlierenzauer i Thomas Morgenstern. Jako pierwszy na belce startowej pojawił się Ahonen. Fin wykorzystał swoją siłę fizyczną, dzięki zdecydowanemu odbiciu z progu osiągając 126 metrów. Kompletnie zawiódł Schlierenzauer, któremu 114.5 metra dało dopiero 42. pozycję. Morgenstern wylądował na 121. metrze i jest dziewiąty. Wiadomo było, że nic nie przeszkodzi już Janne Ahonenowi w piątym zwycięstwie końcowym w TCS, co wcześniej nie udało się żadnemu zawodnikowi. Fin zajmował trzecie miejsce za Andersem Jacobsenem i Andersem Bardalem.

Wielki rekord Ahonena



Od początku drugiej serii jury zdecydowało się na podwyższenie belki startowej. Szybko przełożyło się to na wyniki kolejnych skoczków. Bardzo dobrze spisali się Jernej Damjan (126m), Arthur Pauli i Bjoern Einar Romoeren (po 128.5m), zaś fotel lidera po świetnym skoku na odległość 131.5 metra na dłużej objął Michael Neumayer. Niemca wyprzedzili dopiero Rosjanie Pavel Karelin i Denis Kornilov, uzyskując odpowiednio 130 i 132 metry. W tym samym miejscu wylądował Adam Małysz, jednak otrzymał gorsze noty za styl i uplasował się za Kornilovem. - Mimo złych warunków, moje skoki nie były dziś najgorsze - ocenił Polak.

- Nikt nie jest już w stanie odebrać wygranej Ahonenowi - powiedział Małysz. Istotnie, w drugiej próbie rewelacyjny Fin wylądował na 136. metrze (!), we wspaniałym stylu potwierdzając swoją klasę i dominację w turnieju. Fantastycznie walczył również Morgenstern, który skoczył 135.5 metra, ale ani przez moment nie stanowił dziś zagrożenia dla Ahonena. Drugie miejsce dzięki przewadze z pierwszej serii zajął Anders Bardal (124.5m). Miłą niespodziankę niemieckim kibicom sprawił Martin Schmitt, zajmując czwarte miejsce. Piąty był Kornilov, Adam Małysz zakończył zawody na szóstej pozycji.

Janne Ahonen jest pierwszym zawodnikiem, który pięciokrotnie triumfował w Turnieju Czterech Skoczni. Po cztery zwycięstwa mają na swoim koncie jego rodak Matti Nykeanen i Niemiec Jens Weissflog. W klasyfikacji generalnej 30-letni Fin wyprzedził Thomasa Morgensterna i Michaela Neumayera. Po dzisiejszym fatalnym występie na dwunastą lokatę spadł Gregor Schlierenzauer. Awans z dziewiątego na czwarte miejsce zanotował Adam Małysz. - Po 56. TCS nie spodziewałem się cudów, raz było lepiej, raz gorzej. Mam nadzieję, że w następnej części sezonu będę w stanie podjąć walkę o lepsze pozycje - podsumował najlepszy polski sportowiec 2007 roku.

Wyniki niedzielnego konkursu w Bischofshofen:

1. Janne Ahonen 126.0m 136.0m 251.6 pkt
2. Anders Bardal 132.5m 124.5m 243.6
3. Thomas Morgenstern 121.0m 135.5m 242.7
4. Martin Schmitt 121.5m 132.5m 235.7
5. Denis Kornilov 120.0m 132.0m 232.6
6. Adam Malysz 120.0m 132.0m 232.1
7. Dimitry Vassiliev 126.0m 127.0m 231.9
8. Anders Jacobsen 128.0m 123.5m 231.2
9. Pavel Karelin 120.5m 130.0m 227.9
10. Michael Neumayer 119.0m 131.5m 226.9
35. Kamil Stoch Polska 116 m - 94.8
46. Marcin Bachleda Polska 111 m - 84.3

Pełna klasyfikacja

Klasyfikacja końcowa 56. Turnieju Czterech Skoczni:


1. Janne Ahonen Finlandia 1085.8 pkt
2. Thomas Morgenstern Austria 1066 -19.8 straty
3. Michael Neumayer Niemcy 994.6 -91.2
4. Adam Małysz Polska 979.9 -105.9
5. Dimitry Vassiliev Rosja 977.5 -108.3
6. Andreas Kuettel Szwajcaria 959.3 -126.5
7. Anders Bardal Norwegia 958.7 -127.1
8. Martin Schmitt Niemcy 955.9 -129.9
9. Anders Jacobsen Norwegia 943.2 -142.6
10. Janne Happonen Finlandia 936.6 -149.2
21. Kamil Stoch Polska 765.7 -320.1
54. Maciej Kot Polska 210.4 -875.4
60. Marcin Bachleda Polska 191.7 -894.1

Pełna klasyfikacja

Triumfy Ahonena w TCS (źródło: Gazeta Wyborcza):

1999 - 7,6 pkt. przewagi nad Japończykiem Noriaki Kasai, Fin nie wygrał wtedy ani jednego konkursu
2003 - 23,6 pkt. przewagi nad Niemcem Svenem Hannawaldem, wygrana w Innsbrucku
2005 - 49,1 pkt. przewagi nad Austriakiem Martinem Hoellwarthem. Nie wygrał tylko ostatniego konkursu, w Bischofshofen był drugi, o sześć punktów za Hoellwarthem
2006 - na pierwszym miejscu ex aequo z Czechem Jakubem Jandą! Wygrał w Oberstdorfie i B-hofen
2007 - 19,8 pkt. przewagi nad Thomasem Morgensternem. Wygrał dwa razy w Bischofshofen (jeden konkurs był przeniesiony z Innsbrucka, Turniej po raz pierwszy o historii odbył się na trzech skoczniach)

Zbiór relacji z 56. Turnieju Czterech Skoczni:

Turniej Czterech Skoczni: Piąty triumf Ahonena?
TCS: Ahonen najlepszy w Bischofshofen, Małysz w dziesiątce
Turniej...Trzech Skoczni, konkurs w Innsbrucku odwołany!
Ga-Pa: Rekord skoczni i triumf Schlierenzauera, Małysz blisko podium!
Ga-Pa: Małysz znów błyszczy na treningach, kwalifikacje przełożone
Oberstdorf: Małysz rozczarował, wielki wieczór Morgensterna!
Świetne skoki Małysza i Stocha w Oberstdorfie!
Rusza "Wielki Szlem" skoków narciarskich. Zapowiedź 56. Turnieju Czterech Skoczni

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Włodek jak Włodek. Dla mnie mistrzem był wczoraj Polo Tajner, gdy skomentował spory awans Ammana po świetnym skoku w drugiej serii (konkurs jeszcze trwał):

W.Sz - No, a Simon Amman wciąż przesuwa się do góry!
A.T. - Tak. Przesuwa się, a przecież stoi w miejscu, hehe.

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A Włodek Szaranowicz był na maxa zdziwiony jak zobaczył generalkę TCS :) A przecież każdy porządny komentator powinien uwzględnić to, że po pierwszej serii był w czołówce generalki spory odsiew ;) ehhhh

+ dla Krzyśka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janne byś świetny, gratulacje. A za relacje plus, świetna robota

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.