Facebook Google+ Twitter

AIDS - walka do samego końca

Dziś, 1 grudnia cały świat przypomina sobie o widmie, jakie nadal ciąży nad bezpieczeństwem ludzkości - AIDS. Będziemy walczyć z tą chorobą, tak długo jak będzie trzeba - ale jak długo to będzie trwać?

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Red_Ribbon_on_the_HUD_headquarters.jpg / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/03/Red_Ribbon_on_the_HUD_headquarters.jpg/486px-Red_Ribbon_on_the_HUD_headquarters.jpg Zespół nabytego niedoboru odporności (AIDS) nie zniknął z naszej planety, choć z punktu widzenia mediów ten temat nie istnieje. Wirus świńskiej grypy stał się ciekawszym tematem dla serwisów informacyjnych i pierwszych stron gazet niż nadal szerzący się nie tylko w poszczególnych środowiskach wirus HIV wywołujący śmiertelną chorobę. W 2008 r. chorych na AIDS było na całym świecie 33,4 mln osób. Na dzień dzisiejszy mogą liczyć tylko na leki spowalniające rozwój choroby oraz psychiczne wsparcie. Choć nauka z każdym dniem jest bliższa zaprezentowania światu lekarstwa, które by uwolniło miliony od jarzma AIDS, to nadal możemy mieć tylko nadzieję, że zdarzy się cud. Również w poprzednim roku z powodu choroby zmarło 2 mln osób.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Africa_HIV-AIDS_300px.png / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/90/Africa_HIV-AIDS_300px.pngPomoc jednak nie dociera do wszystkich, zwłaszcza do Czarnego Lądu. Choć na pewno jest grupa osób zirytowana ciągłymi apelami o pomoc dla Afryki, to faktycznie jest ona tam niezbędnie potrzebna - nie tylko finansowa. Według danych statystycznych, w Botswanie i Zimbabwe odsetek zarażonych wśród dorosłych (15 - 49 lat) wynosi ponad 30 proc., co jest stanem krytycznym oraz stwarza wielkie niebezpieczeństwo dla całej lokalnej społeczności. Szokujące są również doniesienia z tamtego rejonu świata o aktach gwałtu na nieletnich, jako sposób na wyleczenie z HIV. Wiele dzieci, dziedziczące wirus od swoich rodziców nie dożywa drugiego roku życia. Faktem jest, że niezatopioną instytucją zapewniającą pomoc zarażonym oraz profilaktykę jest Kościół i misjonarze z całego świata. Często są ostatnią deską ratunku dla odrzuconych przez społeczeństwo i pozostawionych samym sobie chorych na AIDS.

Ale nie tylko Afryka jest rejonem, gdzie wskaźnik zachowań już dawno przekroczył dopuszczalne normy. Z ChRL brakuje aktualnych danych nt. liczby zachorowań na AIDS oraz nosicieli wirusa HIV. Z tego powodu UNAIDS (Światowa Organizacja Zdrowia oraz Onezetowski program ds. problemów HIV/AIDS) uważa, ze to rejon szczególnie narażony na szybki rozwój epidemii. Według oficjalnych danych 740 tysięcy Chińczyków choruje ale patrząc na liczbę mieszkańców Chin (1,3 mld) można zaryzykować stwierdzenie, że są to tylko dane cząstkowe. Na Karaibach odsetek zarażonych wirusem HIV jest zdecydowanie mniejszy niż na czarnym http://www.flickr.com/photos/zoriah/3574638144/ / Fot. http://farm4.static.flickr.com/3592/3574638144_302d170c66_o.jpglądzie (1,6 proc. w wieku 15-44 lat) ale tutaj również jest mnóstwo pracy na polu profilaktyki i dostępu do leków dla najbiedniejszych mieszkańców Ameryki Środkowej. W naszym kraju jest ok. 12,5 tys. zarażonych wirusem z nich. Co najgorsze, 50 proc. z nich nie jest świadoma bycia nosicielem.

Walka z AIDS to jedna z najważniejszych wojen jakie musi stoczyć społeczeństwo w XXI w. Zagrożenie jeszcze długo nie zostanie całkowicie wyeliminowane ale kilka wygranych bitew już mamy wygrane. Najważniejsza - o akceptację chorych przez społeczeństwo, trwa od lat ale zwycięstwo na tym polu da nadzieję, która chorym na AIDS jest szczególnie potrzebna.

Źródło:
TVN24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.