Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Transport > Airbusy zagrożeniem dla lotnictwa?

Pozycja materiału w rankingach:

10201 miejsce

Dział: Transport

Ocena: 6pkt

Oceń:

Airbusy zagrożeniem dla lotnictwa?


Czy Airbusy są niebezpiecznym środkiem transportu? Co pewien czas słyszymy o awariach czy wypadkach lotniczych z udziałem tych maszyn. Czy pytanie jest zasadne? O udzielenie odpowiedzi poprosiłem Pawła Szubę, pasjonata nowoczesnej awiacji.

W wtorek wszystkie światowe agencje prasowe podały informację o katastrofie lotniczej z udziałem Airbusa. Zginęło ponad 200 osób, w tym pasażerowie statku powietrznego oraz osoby znajdujące się w zasięgu katastrofy. Airbus nie wyhamował na pasie startowym, przeciął ruchliwą autostradę, następnie uderzył w magazyn stacji paliw.

Zdaniem Pawła Szuby najistotniejszą informacją jaką podały agencje była ta, iż w czasie lądowania nad lotniskiem szalała ulewa. Co mogło zatem stać sie przyczyną tragedii ?

Jak twierdzi mój rozmówca, to nie pierwszy tego typu wypadek z udziałem Airbusa A-320. W roku 1993 Airbus należący do Lufthansy rozbił się w Warszawie. Samolot wypadł z pasa po wylądowaniu i rozbił się na wale kończącym pas nr 29. Po przyziemieniu ludzie zaczęli na pokładzie bić brawo, wtem samolot niespodziewanie zaczął przyśpieszać. Wówczas przyczyną wypadnięcia z pasa był mikro wyłącznik na goleni, który uległ awarii. Elektroniczny system Airbusa zinterpretował to zdarzenie błędnie - założył, że samolot znajduje się w powietrzu i ma zbyt małą prędkość. Samolot, by nie doprowadzić do spadku z wysokości, zaczął dodawać gazu. W tym wypadku fundamentalną rolę odegrał znaczny opad deszczu oraz silny boczny wiatr.

2 sierpnia 2006 roku w Toronto A-340 należący do Air France uległ podobnemu wypadkowi. Tylko cud sprawił wówczas, że samolot stanął w płomieniach dopiero po 15 minutach od zarycia się w wał na końcu pasa startowego. W tym czasie zdołano ewakuować wszystkich pasażerów. Przyczyna - jak zawsze znaczny opad atmosferyczny.

Co jest zatem przyczyną tak podobnych do siebie awarii Airbusów?

Ten europejski samolot w znacznie większym stopniu, niż u jego światowych konkurentów opiera się na elektronicznym systemie nawigacji. To komputer, najprościej rzecz ujmując, steruje funkcjami, jakie w danym momencie mają wykonać odpowiednie zespoły nawigacyjne. Aby prawidłowo interpretować dane, komputery pokładowe muszą uzyskać w miarę dokładne informacje. Jeśli informacja jest w którymś elemencie nieprawdziwa lub co gorsza mało konstruktywna, to komputer pokładowy sterujący całością wpada w swego rodzaju "konsternację ".

Tak jak w poprzednich wypadkach, również w dzisiejszym komputer otrzymał nieprawidłowe dane. Znaczne opady deszczu i silny wiatr spowodowały zmniejszony nacisk na koła samolotu, przez co komputer nie odczytał prawidłowo momentu lądowania i nie włączył w odpowiednim czasie systemów hamujących oraz odwrócenia ciągu silnika. Koła Airbusa, zamiast wpaść w ruch wirowy zaraz po zetknięciu się z powierzchnią pasa, przez pewien czas po prostu ślizgały się po mokrej nawierzchni. Niestety, na drodze długiego hamowania samolotu stał magazyn paliw.
Witold Janowicz OFFline profil autora

Autor: Witold Janowicz

Napisz do autora

Artykuły (27) Galerie (6) Średnia ocen (4.44)

Wiek: 48 | Miejscowość: Gliwice | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 20.07.2007 14:17

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 27

Thuringwethil , dzięki za wyjaśnienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witold Janowicz 20.07.2007 13:24

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 33

Pal licho zdjęcie, artykuł jest ważny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oliwia Piotrowska 20.07.2007 13:06

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 36

BN - autor tego tekstu kasuje komentarze tych, którzy nie mają zdjęcia itp
zobacz na link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 20.07.2007 10:01

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 36

Po pierwsze wypadek Sao Paulo wydarzył się na lotnisku którego pas ma długość 1940m a przy takich warunkach jakie tam panowały droga hamowania maszyny klasy A320/B737 wydłuża się o dobrych kilkadziesiąt metrów. Pilot nie chciał lądować, ale przerwał lądowanie i uderzył w budynek koło którego była stacja paliw. Gdyby sunął po pasie to uszkodzona by była autostrada, ale była cała...

W wypadku A320 lufthansy na Okęciu winny był również pilot, ale także konstrukcja odwracacza ciągu była źle zaprogramowania i po tym wypadku całe to urządzenie zostało zaprogramowane i zbudowane od nowa.

Autor jak widać swoją widzę czerpał tylko i wyłącznie z gazet typu Fakt, dziennik i innych pism nie typowo branżowych czy nie konsultował się z ludźmi którzy mają spore pojęcie na ten temat. Minus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Nowak 19.07.2007 18:20

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 37

Ha! Obiło mi się o uszy w internecie! Pewnie informacja przejdzie bez echa... +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr T. Bogdanowicz 19.07.2007 17:41

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 32

Z tego co wiem na tym lotnisku (jak podawały media o czym także mówiono niejednokrotnie w Brazylii) jest za krótki pas startowy. Dziś także dowiedziałem się, że tamtejsza prokuratura chce zamknięcia tego lotniska. A czy awarie o których piszesz miały coś z tym wspólnego? Nie wiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.