Pozycja materiału w rankingach:
Akademia Przyszłości to projekt pomocy uczniom, którzy z różnych powodów mają trudności w nauce. O tym, że pierwsza piątka z angielskiego może być bezcenna rozmawiam z jedną z liderek projektu AP w Warszawie - Aleksandrą Jaguś.
Akademia Przyszłości to projekt Stowarzyszenia Wiosna, dzięki któremu, rocznie ponad 1000 uczniów dostaje szansę, by przezwyciężyć swoje trudności w nauce. Jednocześnie zyskują jednak wiele więcej: wiarę w to, że bez względu na dotychczasowe doświadczenia, także oni mają prawo do sukcesu. Akademia Przyszłości to całoroczny program indywidualnych spotkań dla dzieci, które wychowują się w trudnych warunkach i mają przez to problemy w nauce.
Dzieło to nie mogłoby się jednak rozwijać bez swoistych „Aniołów Stróżów” całego przedsięwzięcia. O tym, jak wygląda praca w Akademii Przyszłości i jak można się w nią zaangażować, rozmawiałam z Aleksandrą Jaguś - szkoleniowcem Akademii Przyszłości w Warszawie, liderem kolegium w Szkole Podstawowej nr 141 (Praga Południe).
październik, zespół został skompletowany. Koleżanka poinformowała mnie jednak, że w tym roku Stowarzyszenie Wiosna otwiera nowy projekt w Warszawie, a pomoc w tym przypadku nie jest udzielana doraźnie, ale systematycznie przez cały rok. Przekonał mnie fakt, że Akademia Przyszłości trafia do dzieci i... zdecydowałam się.Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.30)
Miejscowość: Gorlice | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Alex Jaguś 15.12.2011 16:21
Na tym polega idea pomagania w AP- ludzie słyszą o akcji w dużych miastach i przenoszą je na "swoje podwórko". Ja też działałam najpierw na warszawskim Imielinie. Pomysł wprowadzenia projektu w podstawówce, którą skończyłam zrodził się z czasem. Nie wolno nam zapominać, że pomimo faktu, że wolontariat dla wielu stał się "modny" pomoc dorażna, materialna jest bardziej atrakcyjna komercyjnie. Pozytywniej odbiera się człowieka, który przekazuje pieniądze, dobra materialne, niż osobę, która poświęca czas i wysiłek inwestując w poprawę (komfortu) życia drugiej osoby. Przykładem byli powodzianie- największą pomoc stanowili dla nich wolontariusze murarze i inni specjaliści, którzy nieodpłatnie pomagali w doprowadzeniu domów do stanu używalności, podczas, gdy media interesowały tylko kwoty idące na rachunki bankowe, z których środki miały iść na pomoc materilaną.
Monika Anna Kulka 13.12.2011 22:57
świetna akcja, tylko niestety nadal za słabo promowana(wystarczy porównać z podległą temu samemu Stowarzyszeniu - Szlachetną Paczkę). gdyby nie to, zapewne dzieci kwalifikujących sie do programu, jak i chętnych wolontariuszy nie brakłoby - a co za tym idzie, rozwinęłyby się placówki w mniejszych miejscowościach, gdzie o dobre korepetycje trudno...
Piotr Jaguś 13.12.2011 19:45
Czy wiesz, że w tym roku 58 tys. dzieci nie przeszło do następnej klasy?
Czy minister edukacji coś z tym zrobił? Czy jakiś polityk o tym wspominał?
Nas to nie interesuje, MY działamy nie gadamy, nie obiecujemy...
Buduj wspólnie z nami SPOŁECZEŃSTWO OBYWATELSKIE i pomagaj dzieciom inspirując je nie tylko do nauki ale i osiągania wszelkiego rodzaju sukcesów. Dołącz do nas- polub naszą stronę i stań się osobą aktywną, która nie narzeka na istniejący stan rzeczy a zamiast tego sama zmienia rzeczywistość.
http://www.facebook.com/AP.Warszawa
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1424)