Facebook Google+ Twitter

Akcja "Dziennika Bałtyckiego". Azbestowej trumnie dziękujemy

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-07-29 13:02

Do Gdańska płynie jednak duński statek "Sellica", na który przeładowany ma być nielegalnie wwieziony na pokładzie parowca "Rotterdam" azbest.

"Sellica" spodziewana jest w porcie w niedzielę. Holendrzy liczą, że minister Rafał Wiechecki i Urząd Morski w Gdyni zmienią zdanie i zgodzą się na przeładunek azbestu nie poza wodami terytorialnymi Polski, lecz w basenie portowym.

W poniedziałek z kolei Rafał Wiechecki, minister gospodarki morskiej spotkać się ma w Gdańsku w sprawie wypełnionego azbestem wycieczkowca z marszałkiem Pomorza Janem Kozłowskim. Niezależnie od wyniku tej poniedziałkowej rozmowy, "Dziennik Bałtycki" rozpoczął akcję, która ma na celu wysłanie parowca wraz z jego niebezpiecznym dla środowiska ładunkiem do Holandii.

Chcemy ułatwić ministrowi podjęcie właściwej i szybkiej decyzji. Codziennie będziemy informować pana ministra, ilu Pomorzan jest przeciw remontowi. W piątek pierwszego dnia akcji już kilkadziesiąt osób opowiedziało się przeciw remontowi statku "Rotterdam" w Gdańsku.
Jeśli jesteś popierasz akcję gazety wejdź na stronę: http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/629963.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

w tym tekście (niezaleznie od tego, czy zgadzamy się z ogólną wymową / przesłaniem akcji) jest sporo ewidentnych KŁAMSTW - np. "WYPEŁNIONY" azbestem... - jaki "wypełniony" azbestem, skoro tego azbestu było na nim tyle, co kot napłakał... "wypełniony azbestem" to właśnie ta retoryka propagandowa - eko-histeryczna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

totalna bzdura, brak obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

w pewnym sensie "wiedziałem, że tak będzie"...

tzn. nie spodziewałem się, że ta sprawa będzie w ogóle rozpatrywana przes sąd, ale wiedziałem, że NA ZIMNO i FAKTYCZNIE oraz OBIEKTYWNIE (co potwierdził teraz sąd) NIE BYŁO powodów wyrzucać Rotterdam'a...

w polskich mediach (do czego podłaczyli się dla zdobycia popularności "dbających o społeczeństwo i ekologię" dobrych wujków niektórzy politycy) rozpętano nieuzasadnioną, nieobiektywną, niesłuszną nagonkę na Rotterdam'a...


Wydalenie "Rotterdamu" nieuzasadnione

Dziennik Bałtycki 2008-03-01

Holenderski transatlantyk "Rotterdam" z azbestem na pokładzie został bezprawnie zmuszony do opuszczenia gdańskiego portu i terytorium kraju. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję nakazującą opuszczenie portu. Nie wiadomo, czy armator będzie zabiegał o odszkodowanie.
W czerwcu 2006 r. dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni nakazał "Rotterdamowi" opuszczenie polskiego obszaru morskiego, a ówczesny minister gospodarki morskiej Rafał Wiechecki podtrzymał tę decyzję, uznając, że azbest został wwieziony niezgodnie z prawem oraz że groziło to zanieczyszczeniem obszarów morskich.
Holenderski armator, spółka Rederij Rotterdam, odwołał się do sądu, domagając się uchylenia decyzji bądź jej unieważnienia. Sąd uznał argumenty armatora. Stwierdził, że decyzja ministra naruszyła przepisy prawa procesowego i materialnego. Nie zostało także wyjaśnione, czy azbest na statku stwarzał zagrożenie. Ponadto zakaz opuszczenia portu został doręczony armatorowi, a powinien otrzymać go kapitan statku.
Ministerstwo Infrastruktury, które w ubiegłym roku przejęło zadania Ministerstwa Gospodarki Morskiej, może się odwołać od wyroku.
Pełnomocnik resortu Marcin Skromak powiedział, że będzie doradzał wniesienie skargi kasacyjnej do NSA.
Czy armator będzie się domagał odszkodowania? Reprezentujący go Robert Hagens powiedział, że firmie Rederij Rotterdam chodziło przede wszystkim o oczyszczenie z zarzutów.
Sprawa "Rotterdamu" stała się głośna dwa lata temu. Statek, zwodowany w latach 60., wpłynął do gdańskiego portu w lutym 2006 r., na zaplanowany remont. Okazało się jednak, że na jego pokładzie znajduje się 180 ton azbestu. Wywołało to protesty ekologów, którzy twierdzili, że w wyniku remontu azbest przedostanie się do środowiska.
Po czterech miesiącach postoju w porcie polski rząd nakazał statkowi opuszczenie wód terytorialnych. "Rotterdam" wypłynął z Gdańska w sierpniu. Ostatecznie trafił do stoczni w niemieckim Wilhelmshaven, gdzie remont przeprowadziły ekipy wynajętych z Polski pracowników.

Jacek Klein

Komentarz został ukrytyrozwiń

jaki plus?... przeciez ta akcja i w ogóle podejście większości mediów do sprawy Rotterdamu to szczyt braku obiektywizmu i rzetelności !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.