Pozycja materiału w rankingach:
Dzisiaj w godzinach popołudniowych byłam świadkiem próby samobójczej. Mężczyzna w wieku około 35 lat stanął na krawędzi postumentu znajdującego się na wysokości około 10 metrów. Najpierw zaczął tańczyć, później rozsypywał płatki kwiatów, a następnie rzucał książką. Jednocześnie przechylał się wielokrotnie przez balustradę i przymierzał się do skoku.
Uczestnicząc w Kongresie Tańca w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, byłam świadkiem niecodziennego zdarzenia. Mężczyzna w wieku około 35 lat próbował popełnić samobójstwo.
Zobacz także:
Artykuły
(1005)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.39)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Radek 11.05.2011 09:43
To smutne, kiedy pogoń za sensacyjnym tematem wypacza dziennikarzowi interpretację rzeczywistości. No i ile razy można "rzucać książką"? Na sznurku ją miał, czy co?
Ewa Toniak 07.05.2011 13:25
Nie rozumiem, jak to jest, że zebrani w BUWie specjaliści, choreografowie i teoretycy nie rozpoznali w performensie ( pionierzy awangardy: Maya Deren i John Cage na koszulce performera) akcji artystycznej, tylko gest autodestrukcji! Performens jest formą parateatralną, w której dochodzi do jednorazowej, niepowtarzalnej interakcji między artystą, a publicznością. Chodzi o przekroczenie granicy między sztuką a życiem. , co wyróżnia performance, to jego aspekt cielesny i podmiotowy. Często obiektem działań artystycznych performera jest jego własne ciało. Dla performera, autora spektakularnego, efemerycznego działania, istotnym jest kontakt z publicznością. Nie musi być oswojona z konwencjami zachowania w galerii – miejscem performance’u często jest przestrzeń publiczna, jak np. instytucje kultury, jak teatry, muzea czy biblioteki. Elementem istotnym działania jest zaskoczenie i transgresja, przekraczanie stabilnych przekonań i przyzwyczajeń znieczulonej przez „kulturę spektaklu” widowni. Polskie performerki, Karolina Wiktor (ur. 1979) i Aleksandra Kubiak (ur. 1978). znane jako grupa „Sędzia Główny” często w swoich akcjach badają granice własnej fizycznej wytrzymałości, poddają własne ciała drastycznym i bolesnym próbom, jak np. w 2009 r. we Wrocławiu elementem ich performance’u był kontakt ciała z rozbitym szkłem.
Performer nie musi uprzedzać widowni o swoim działaniu, jego wystąpieniom nie muszą towarzyszyć medialne zapowiedzi. Efemeryczność, incydentalność, zaskoczenie, a nawet szok są stałymi aspektami tej krytycznej aktywności obecnej w sztuce współczesnej od lat 70. XX w. Jaki wniosek? Wszyscy do BUWu, do kiążek!
Ewa Toniak, historyczka sztuki, kuratorka.
Ewa Toniak 07.05.2011 13:21
Nie rozumiem, jak to jest, że zebrani w BUWie specjaliści, badacze choreografii i teoretycy tańca nie rozpoznali w performensie ( klasycy awangardy - Maya Deren i John Cage na koszulce performera!!! ) akcji artystycznej, tylko gest autodestrukcji! Performens jest formą parateatralną, w której dochodzi do jednorazowej, niepowtarzalnej interakcji między artystą, a publicznością. Chodzi w nim o przekroczenie granicy między sztuką a życiem. A to się przecież udało!
To, co wyróżnia performens, to jego aspekt cielesny i podmiotowy- często obiektem działań performera jest jego własne ciało. Najważniejszy - kontakt z publicznością. Nie musi być oswojona z konwencjami zachowania w galerii – miejscem performensu często jest przestrzeń publiczna, teatry, muzea czy biblioteki. W performensie liczy się zaskoczenie i transgresja, przekroczanie stabilnych przekonań i przyzwyczajeń znieczulonej przez „kulturę spektaklu” widowni. Polskie performerki, Karolina Wiktor (ur. 1979) i Aleksandra Kubiak (ur. 1978). znane jako grupa „Sędzia Główny” często w swoich akcjach badają granice własnej fizycznej wytrzymałości, poddają własne ciała drastycznym i bolesnym próbom, jak np. w 2009 r. we Wrocławiu elementem ich performance’u był kontakt ciała z rozbitym szkłem.
Performer nie musi uprzedzać widowni o swoim działaniu, jego wystąpieniom nie muszą towarzyszyć medialne zapowiedzi. Efemeryczność, incydentalność, zaskoczenie, a nawet szok są stałymi aspektami tej krytycznej aktywności obecnej w sztuce współczesnej od lat 70. XX w. Jaki wniosek? Dziennikarze, łowcy sensacji, do BUWu, do książek! Ewa Toniak, historyczka sztuki, kuratorka.
Justyna 05.05.2011 18:10
też byłam świadkiem tego performance'u, przemyślanego i przygotowanego wcześniej o czym świadczyło zachowanie artysty i świadków zdarzenia - uczestników konferencji w BUW. Zadaniem performera jest zaskakiwanie publiczności w przestrzeni publicznej, a najwyraźniej zadaniem redaktorów "wiadomości 24" jest zaskakiwanie czytelników poszukiwaniem sensacji o czym świadczy ton artykułu i błędne odczytanie sytuacji.
Anita Wach 05.05.2011 13:13
istnieje takie zjawisko jak performance, ten człowiek miał na koszulce wydrukowane napisy:John Cage i Maya Deren, wielcy artyści związani z muzyką i tańcem o których chciał wspomnieć,nikt nie zamierzał popełnić samobójstwa, to był, niebezpieczny ale jednak performance.
Zbigniew Kowalewski 30.04.2011 11:38
Ciekawe, dlaczego delikwent wybrał bibliotekę na miejsce swojej autoprezentacji. Na pewno chciał dorównać, a przynajmniej porównać z wielkością czterech wybitnych patronów Biblioteki UW.
seba 30.04.2011 09:26
a mógł skoczyć jak Magik i nie marnować czasu ludzią
Dorn chce "handlować" z PiS Chorwacją, by zaszkodzić Tuskowi
(odsłon: +1583)