Pozycja materiału w rankingach:
Gazeta Wiadomości24.pl promuje akcję "Bank Drugich Śniadań". Nasi autorzy mogą zachęcić dyrektorów szkół w swoich miastach do tworzenia kanapkowych banków.
W artykule "Łódź: Bank Drugich Śniadań" opisałem inicjatywę uczniów Gimnazjum nr 36 w Łodzi dzięki, której mniej jest głodnych dzieci uczęszczających na zajęcia szkolne.Zobacz także:
Artykuły
(354)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.57)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Z pasji zapalony fotograf, miłośnik starych tramwajów i symulatorów pojazdów KM. Od kilku lat jestem związany także z łódzkim sektorem pozarządowym.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 28.10.2006 00:50
Jolu - ja nie twierdzę, że nie przygotowywała apelu. Ja spekuluję, co byłoby, gdyby to nie byla prawda. A swoją drogą -nauczycielka idzie przyg. apel, a w tym czasie mlodzież zabija Anię. A hasło apelu? Może coś wspaniałomyślnego? Może coś o miłości do człowieka lub Boga? A za ścianą gwałt? I to nie w getcie 1943, ale w nowoczesnym budynku szkoły polskiej 2006...
Autor usunął profil 27.10.2006 22:11
Bardzo się cieszę, że akacja Bank Drugich Śniadań zainicjiowana w łódzkim gimnazjum jest promowana przez ogólnopolski dziennik pod patronatem łódzkiej organizacji pozarządowej. Danielowi gratuluję, a redakcji widomosci.24 bardzo dziękuję za promocję akcji i patronat medialny.
Jolanta Paczkowska 27.10.2006 08:22
Powiadasz, Aniu, niesmaczne? A przecież nie podałam jeszcze żadnego przykładu. Ot, choćby tego, jak to„dobry” kolega poczęstował innego sokiem jabłkowym. Nic złego? Tak, ale sok był wymieszany z moczem.
Myślę, że czas po prostu przestać udawać lub nie dowierzać, że życie jest takie brutalne, jakie jest.
Mirnal, nie mamy chyba podstaw, aby nie wierzyć, że nauczycielka przygotowywała apel.
Uwierz, nauczyciel często balansuje na linie, choćby wtedy, gdy uczeń jest chory lub głodny, bo rodzicom zabrakło wyobraźni. …póki ucho się nie urwie.
Ewo, dziękuję.
Ewa Kowalska 26.10.2006 23:22
Jak to Danielu nie wiesz, o co Joli chodziło? Przecież pod Twoim poprzednim tekstem wyraźnie napisała, że pochwala ogólnie inicjatywę, ale wie, jakie mogą być jej skutki uboczne - nie pamietasz? Nie napisała niczego złego. Jako nauczycielka prawdopodobnie wie, jakie pomysły ma młodzież i stąd jej troska. Ja mimo wszystko podpisuję się pod akcją całym sercem, zwłaszcza, że szkoła, do której chcę się udac, to szkoła podstawowa, którą ukończyła Ania, a leżąca naprzeciw cmentarza, na którym jutro spocznie Jej ciało :(
Mir Nalezińskí 26.10.2006 22:46
Fakt - dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane (wątek o Ani). Może apel istotnie miał uświetnić obchody zbliżających się świąt, a wyszło tak marnie. Pół biedy ten cholerny apel, ale jeśli nauczycielka urwala sie do sklepu albo urzędu skarbowego, a powiedziała, że służbowo, to bylby skandal!
Daniel Siwak 26.10.2006 21:45
Ja nawet nie wiem o co Joli chodziło :-/
Autor usunął profil 26.10.2006 21:26
Jolu, Twój komentarz był niesmaczny.
Daniel Siwak 26.10.2006 19:06
Tak pisałem ale nie w kontekście ogólnopolskiej akcji patronowanej przez W24...
Jolanta Paczkowska 26.10.2006 14:43
Nauczycielka i dyrektor ze szkoły Ani też mieli dobre intencje – chcieli, aby w szkole było ciekawie, aby coś się działo, postanowili zorganizować apel (teraz to może z okazji 1 listopada, a może 11 listopada?). Niestety, nie przewidzieli konsekwencji, bo nie wiedzieli lub nie chcieli wiedzieć, do czego zdolna jest młodzież…
Wybacz, Danielu, musiałam.
Mir Nalezińskí 26.10.2006 13:43
Czy o tej akcji nie pisaliśmy paręnaście dni temu? Ale akcja jest na tyle dobra, że powinnismy mówić o tym ciągle.
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)