Facebook Google+ Twitter

Aktor, gwiazdor, pilot

O kim można tak napisać? Oczywiście o jednym z najznakomitszych aktorów filmowych amerykańskich, ale i światowych - Clarku Gable'u.

Bardzo młodym miłośnikom dawnego kina przypomnę, że to on grał główne role w filmach: "Ich noce" (1933), "Przeminęło z wiatrem" (1939) i "Skłóceni z życiem" (1961). Ten trzeci był ostatnim jego filmem. Kilka tygodni po zakończeniu realizacji Clark Gable zmarł na atak serca.

Urodził się 2 lutego 1901 r. w Cadiz w stanie Ohio. Jego ojciec był wiertaczem na polach naftowych, matka pochodziła z Niemiec. Ojciec ożenił się po raz drugi w 1903 r. Nie powodziło mu się najlepiej, toteż Clark po pewnym czasie opuścił szkołę i rozpoczął pracę w fabryce opon samochodowych w Akron.

Na młodym Clarku zrobiła ogromne wrażenie sztuka "Rajski ptak", którą obejrzał. Dołączał do różnych trup teatralnych, jednocześnie zarabiając na życie jako komiwojażer sprzedający krawaty. Stopniowo coraz bardziej wchodził w środowisko teatralne. Zaczął od statystowania i grania małych rólek. Nie mogąc się doczekać poważniejszych ról, wrócił na scenę, gdzie zaprzyjaźnił się, i to na całe życie, z Lionelem Barrymoore, jednym z największych aktorów amerykańskiego teatru i filmu. Producenci hollywoodzcy uważnie przyglądali się nowym twarzom na scenie i dosyć szybko wyłowili Clarka Gable'a, oferując mu rolę "czarnego charakteru" w niskobudżetowym westernie "Malowana pustynia" (1931).

Droga Gable'a na hollywoodzki świecznik nie była usłana różami. Jeden z producentów oświadczył wręcz, że ma on "za duże uszy i wygląda jak małpa"! Greta Garbo go nie cierpiała, on jej zresztą też. Natomiast dzięki Joan Crawford i Jean Harlow zaistniał na hollywoodzkim firmamencie. Z Jean Harlow - "platynową blondynką" - zagrał w sześciu filmach, także w jej ostatnim "Saratoga" (1937). Ale zanim wszedł on na ekrany, Gable pojawił się w filmie, który uczynił go "królem Hollywoodu". Film ten był znakomitą komedią, nosił tytuł "Ich noce" (1933), a zrealizował go Frank Capra. Gable grał dziennikarza (rola nagrodzona Oscarem), zaś Claudette Colbert córkę milionera, która zbuntowała się i uciekła z domu.

Aktor wystąpił w prawie siedemdziesięciu filmach: świetnych, bardzo dobrych, ale także - jak to zwykle bywa - przeciętnych lub wręcz nieudanych. Są wśród tych najlepszych m.in. takie przeboje jak "Bunt na Bounty" (1935), w którym odtworzył postać porucznika Fletchera. Tę rolę wymieniał jako swoją ulubioną.

Ale widzowie, a także krytyka uznała inną za bezdyskusyjnie najznakomitszą. Wystarczy, jeśli wymienię tytuł tego filmu: "Przeminęło z wiatrem" (1939). Gable grał tu główną rolę męską - Retta Butlera. Cokolwiek by mówić, zagrał w sposób niezrównany. Żoną Clarka Gable'a, notabene trzecią, była wtedy znana i ceniona aktorka Carole Lombard. Wszyscy (z nim na czele) uznawali ten okres za najszczęśliwszy w jego życiu, mimo że dzieliły ich tzw. opcje polityczne: on był konserwatywnym republikaninem, zaś ona - liberalną demokratką. Ale wybuchła wojna. Oboje zaangażowali się w akcję propagowania pożyczki wojennej, przemierzali Stany wzdłuż i wszerz. 16 stycznia 1942 samolot, którym leciała Carole Lombard, rozbił się w górach niedaleko Las Vegas. Dla Clarka Gable'a był to ciężki cios, z którym do końca życia nie potrafił się uporać (choć dwukrotnie jeszcze się żenił).

Śmierć żony skłoniła go do wstąpienia do amerykańskiego lotnictwa. Jako kapitan służył w 351 jednostce ciężkich bombowców. Najpierw realizował wraz z innymi film instruktażowy dla strzelców pokładowych. Potem, w roku 1943, brał udział w akcjach bojowych latających fortec B-17, startujących z lotnisk w Anglii, także nad Niemcy, za co odznaczony został dwoma medalami.

I ciekawostka - Hitler bardzo cenił Gable'a jako aktora. W czasie wojny wyznaczył nawet wysoką nagrodę za schwytanie i dostarczenie mu żywego Gable'a. Na szczęście do tego nie doszło. Gable wrócił, jeszcze w czasie wojny (w randze majora), do pracy w filmie. Najważniejszą jego powojenną rolą była ta w "Skłóconych z życiem". Wstrząsający film, niejako zamykający bohaterski okres westernu i kończący jednocześnie kariery dwóch wspaniałych aktorów: Clarka Gable'a i Marilyn Monroe. To był ich ostatni film. Gable zmarł na atak serca 16 listopada 1960 r.

Clark Gable był przez wiele lat na ekranie symbolem męskości - w tym najlepszym rozumieniu tego słowa. Trafnie stwierdzano, że pozostawił po sobie "wspaniałe kino melodramatyczne i przygodowe oraz mit najwspanialszego ekranowego mężczyzny, kochanka i niezłomnego bohatera". Ale także wiele ról, które przeczyły temu wizerunkowi, bo - nie zapominajmy - był Clark Gable przede wszystkim świetnym i myślącym aktorem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

(+) - za mistrzoską pasję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.