Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

46836 miejsce

Aktorów ci u nas niedostatek?

  • Marcin Q
  • Data dodania: 2007-04-10 11:02

W stacjach telewizyjnych w marcu i kwietniu pojawiły się nowe seriale kryminalne, a we wszystkich... ci sami aktorzy.

Z nadejściem wiosny stacje telewizyjne puściły pączki nowych seriali. Jako „hity sezonu” reklamowane są seriale kryminalne.

Już kilka lat temu nasze telewizyjne zwróciły uwagę, że polscy widzowie - jak podobnie zachodnioeuropejscy i amerykańscy – uwielbiają oglądać na ekranie pościgi za bandytami, strzelaniny i policjantów rozwiązujących kryminalne zagadki. Najlepiej jeżeli pościgi i strzelaniny mają miejsce na polskich ulicach, a inteligentni policjanci mają polskie imiona, nazwiska i pseudonimy. Zaroiło się od starannie zrealizowanych kryminałów, w serialowych rolach bezwzględnych gangsterów i „szybkostrzelnych” glin zaczęli pojawiać się najlepsi polscy aktorzy. Można powiedzieć: uczta dla oczu.


Wojna na kryminały



Z nastaniem wiosny 2007 najważniejsze kanały telewizyjne niemal równocześnie rozpoczęły premierowe emisje seriali kryminalnych. Telewizyjna „Jedynka” wskrzesiła „Sforę” i rozpoczęła emisję serialu „Fałszerze – powrót Sfory”, TVP2 zaproponowała widzom kontynuację „Pitbulla”, w TVN pojawił się serial „Odwróceni”, a w Polsacie – „Prawo miasta”. Rozpoczął się bój o widza. Miłośnicy seriali kryminalnych powinni być zadowoleni.
Niestety, po obejrzeniu wyemitowanych odcinków nowych telewizyjnych kryminałów, czuję się zagubiony i skołowany (myślę, że wielu widzów podziela to odczucie). Zamęt nie jest związany z wyjątkowo skomplikowaną fabułą, lecz obsadą seriali.


Żmijewski – Sikora czy Kruk?




Oglądając „Fałszerzy”, „Pitbulla 2”, „Odwróconych” i „Prawo miasta” można odnieść wrażenie, że Polska cierpi na deficyt aktorów. Jak inaczej wytłumaczyć sobie fakt, że w czterech serialach kryminalnych emitowanych przez cztery najważniejsze stacje telewizyjne w Polsce grają ci sami aktorzy?

Po dwóch pierwszych wieczorach z „Fałszerzami” i „Odwróconymi”, wiem czym się zajmują, kim są i z kim sypiają grani przez Artura Żmijewskiego - komisarz Sikora („Odwróceni”) i komisarz Kruk („Fałszerze”), jednakże widząc w piątek na ekranie telewizora naszą serialową gwiazdę jako Sikorę łapię się na tym, że podświadomie oczekuję kontynuacji zdarzeń, których bohaterem był „czwartkowy” komisarz Kruk. Zastanawiam się, dlaczego Sikora nie zajmuje się fałszywymi pieniędzmi, a kiedy widzę Kruka z dwoma dziewczynami w łóżku, myślę: „Zaraz, zaraz! Dwie kobiety i do tego jeszcze żona z dzieckiem chorym na mukowiscydozę?”.

Żmijewski w rolach Kruka i Sikory jest najbardziej jaskrawym przykładem zamętu, jaki w głowach widzów mogą nas wprowadzić producenci seriali, obsadzając tych samych aktorów w swoich produkcjach. Kruk i Sikora to bardzo podobne postaci. Mimo że Kruk kreowany jest na lekkoducha, byłego alkoholika, mającego w domu mały harem, a Sikora na odpowiedzialnego ojca, obaj policjanci w wykonaniu Żmijewskiego to ten sam facet (czy to wina aktora, czy reżysera?).
Na dodatek w obu serialach nadzór nad działaniami obu panów sprawuje Krzysztof Dracz – w „Fałszerzach” jako szef prokuratora Nowickiego, a w „Odwróconych” w roli bezpośredniego przełożonego Sikory, inspektora Feliniaka.


Wilczak i Dorociński, czyli czterej gliniarze



Nie tylko Żmijewski zdaje się być hurtowo obsadzany w polskich serialach kryminalnych. Podobnie jest z Wilczakiem, który gra główne role policjantów w „Fałszerzach” i „Prawie miasta”. Choć w jego wypadku to dwie różne postaci, znajdujące się w różnej sytuacji i grane w różny sposób, a i znaczenie postaci dla fabuły jest różne.

Policjantów w dwóch serialach gra również Marcin Dorociński. Marcin Dorociński Fot. Agnieszka Łuczakowska/Dziennik ZachodniTu o pomyłkę dużo trudniej. W „Pitbullu” aktor gra pierwszoplanową rolę Despero – glinę z krwi i kości, tymczasem w „Fałszerzach” występuję w niedużej roli Uopka, młodego zadbanego oficera bliżej nieokreślonych służb (ABW?). Mimo to nasuwa się pytanie, czy koniecznie Dorociński musiał grać w dwóch kryminałach emitowanych w ten sam wieczór w telewizji publicznej?


Gra na dwie gitary jednocześnie



Są też inni aktorzy, którzy „grają na dwie gitary” - w dwóch serialach tego samego gatunku równocześnie. Radosława Pazurę raz odnajdujemy jako prokuratora („Fałszerze”), innym razem jako ochroniarza („Prawo miasta”). Andrzej Grabowski w czwartek późnym wieczorem w TVP2 pojawia się jako łysy, starzejący się, zmęczony i zniszczony policjant zwany Andrzej Grabowski  Fot. Robert Kwiatek/Dziennik Bałtycki Gebelsem, a piątek po 20 w TVN widzimy go jako łysego i obleśnego członka „zarządu” mafii pruszkowskiej. W „Pitbullu” jedną z głównych ról gra Paweł Królikowski (policjant Igor), ale pojawia się także nieraz na ekranie w trakcie emisji „Fałszerzy” (jako Polk). Jest też Małgorzata Foremniak, która w pierwszej serii „Pitbulla” grała żonę Metyla, a teraz gra żonę Blachy w „Odwróconych”. Co ciekawe, aktorka gra i w nowym sitcomie na Polsacie… z Bogusławem Lindą, czyli Sarneckim z „Prawa miasta”….


Trudno im uwierzyć



W filmach i serialach ich autorzy tworzą fikcyjny świat. My widzowie nie mamy oczywiście uwierzyć, że ten świat jest prawdziwy (choć może twórcy telenowel mają taki cel), lecz że opowiedziana nam przez autora scenariusza, reżysera i aktorów historia mogłaby zdarzyć się naprawdę, że amerykański mafioso mógłby wyglądać i zachowywać się, jak Tony Soprano, czyli James Gandolfini, a polski policjant naprawdę jeździ "trapezem" i wzywa "lekarza ostatniego kontaktu".

Tymczasem trudno uwierzyć Sikorze, który dzień wcześniej był Krukiem, a co niedzielę jest dr. Burskim. Nie przekonuje mnie gangster Kowal o twarzy policjanta Gebelsa i rysach Ferdynanda Kiepskiego. Jestem natomiast w stanie uwierzyć Globiszowi, gdy gra partnera Sikory, czy Więckiewiczowi w roli Blachy, który w czas emisji "Odwróconych" zniknął z innych seriali.

Zosia Burska z Franzem Maurerem? Kiepski jako szef mafii? Doktor Burski z bronią w ręku jako "podwójny" policjant Kruk-Sikora, w czwartek sypiający z dwoma konkubinami, a w piątek zarazem dobry mąż i ojciec? Nie! To już przesada. A może brak szacunku dla widza?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Myślę, że miejsce do komentowania artykułów nie jest najlepsze do wytykania błędów, które najczęściej wynikają z pomyłki, przypadku (to zaśmieca)...Skupiajmy się raczej na treści

Polacy chyba chcą dorównać Amerykanom w ilości nakręconych kryminałów. Szkoda, że brakuje im błyskotliwego pomysłu, świeżej aktorskiej krwi i szczypty oryginalności.

Plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak to niestety wygląda. I w ten sposób telewizja i kino tracą ogromną część siły przekazu. Pamiętam, jak oglądałam Gladiatora (wtedy Russel Crowe nie był jeszcze znany, inni aktorzy też nie) i byłam pod wrażeniem, bo poczułam się trochę, jakby mnie przeniesiono do starożytnego Rzymu. Tego wrażenia nie ma przy oglądaniu ogranych twarzy, znanych z całkiem innych ról. Niestety potem i Crowe stał się gwiazdą. Oczywiście problem najmniej przeszkadza widzom latynoskich telenowel i bollywoodzkich produkcji, bo tam Ci sami aktorzy niezależnie od scenariusza są obsadzani w w mniej więcej tych samych rolach. W naszych współczesnych serialach najwyraźniej zapomniano o tej prostej zasadzie i miesza się widzom w głowach sprzecznymi postaciami granymi przez tych samych aktorów. Aczkolwiek najgorzej taka przemiana aktorów w gwiazdy robi historycznym superprodukcjom.
A prawda jest taka, że chciałoby się czasem zanurzyć w filmowej rzeczywistości i choć na moment "uwierzyć" w tę fikcję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre podsumowanie obecnych produkcji telewizyjnych :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podoba mi się materiał + Ja szczerze powiedziawszy z ww. seriali oglądam tylko PitBulla, dlatego nie mam podobnego problemu;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst :)
Tylko kilka błędów się wdarło:

"Podobnie jest z Wilczakiem, który gra on główne role policjantów w „Fałszerzach” i „Prawie miasta”." - wywal "on"

"łysy, starzejący się, zmęczony i zniszczony policjant zwany Fot. Robert Kwiatek/Dziennik Bałtycki" title="Andrzej Grabowski
Fot. Robert Kwiatek/Dziennik Bałtycki" /> Gebelsem" - coś się z HTML sknociło ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może za dużo telewizji? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.