Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20667 miejsce

Aktywni na Facebooku. Czy aktywni w życiu?

Internauci bez oporów deklarują swój udział w wydarzeniach oferowanych przez portale społecznościowe. Facebook można nazwać niekończącym się festiwalem imprez, na które albo nie poszliśmy, albo nie pójdziemy.

 / Fot. 123rf

Udział wzięli


Sprzeciwiam się noszeniu futer, popieram karę śmierci... Dobrze jest przeciwko czemuś zaprotestować, szczególnie, jeśli naprawdę uważasz to za naganne. I słusznie przyznać jakiejś inicjatywie rację, jeśli naprawdę ją popierasz. A najlepiej obie te rzeczy robić na Facebooku. Wszystko, co kiedykolwiek moglibyśmy popierać albo potępiać, jest zgromadzone w jednym miejscu i oferuje nam bardzo wygodną formę wyrażania swojego zdania - za pomocą przycisków "lubię to", "wezmę udział" itp.

Próżnia i nierealność


Internauci potępiają w pierwszej kolejności nieprawdziwość facebookowego wizerunku użytkowników: (...) Ogólnie mam wrażenie, że bardzo aktywni użytkownicy to ludzie, którzy nie potrafią odnaleźć się w rzeczywistym świecie i na tego typu portalach szukają chyba dowartościowania? A najbardziej bawią mnie np. Polacy piszący do siebie posty po angielsku zwłaszcza pseudo emigranci. HIPOKRYZJA (madzik84 | 22 kwietnia 2011 00:46:43), pisownia oryginalna).

Zwracają też uwagę na brak prawdziwych relacji między "znajomymi" z portalu. W przeciwieństwie do ironicznego traktowania "nowych twarzy", jakie próbują stworzyć sobie użytkownicy Facebooka, nieprawdziwy kontakt budzi u forumowiczów raczej rozgoryczenie. Facebook to idiotyczny portal, nawet jak się zaprasza mnóstwo osób to i tak człowiek jest bezimienny.W tych portalach chodzi tylko o pokazanie ile ma się znajomych i nic więcej.Znalazłem rekordzistę miał ponad 6000 osób na swoim poście.Miałem konto na FB ale zlikwidowałem ponieważ parę osób miałem znajomych których znałem, przez 2 lata nie było żadnego odzewu z ich strony, nawet przez kontakt mailowy czy telefoniczny(...) - napisał kimma59 na stronie forum pytamy.pl,
21 lutego 2011 07:12:22, pisownia oryginalna).

Udostępnianie i śledzenie bezwartościowych informacji, pozorność kontaktu z drugim człowiekiem, brak związku między Facebookiem a rzeczywistością pozawirtualną, to główne powody, które sprawiają, że wielu uczyniło ze swojej niechęci do popularnego portalu postawę życiową. Pytanie, czy analizowanie Facebooka przy użyciu narzędzi spoza sieci ma w ogóle sens. I czy przypadkiem to, co mamy za "realne", już dawno nie przestało takim być.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.