Pozycja materiału w rankingach:
Akupunktura jest leczeniem chorób przy pomocy nakłuć igłami. To słowo drażni zaciekłych oponentów, wywołuje odruch tolerancyjnej pobłażliwości u ludzi ze świata nauki, roznieca nadzieje wśród tych, którym nie dano szans na poprawę zdrowia.
Najwięcej jest jednak tych, którzy mają zupełnie obojętny stosunek do tej starochińskiej metody leczenia. Zanim narodziła się medycyna, człowiek do leczenia używał (i do dziś to czyni!) magii, modlitwy i innych, niekiedy bardzo wyrafinowanych metod. Jest ich tak dużo, że nie sposób je nawet wszystkie wymienić. Nie da się jednak pominąć ziołolecznictwa, leczenia różnymi minerałami i innymi, czasem zaskakująco dziwnymi substancjami, homeopatii, kręgarstwa czy bioenergoterapii. Zobacz także:
Artykuły
(59)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.23)
Wiek: 60 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Internet uważam za doskonałe narzędzie do wykorzystania w wielu dziedzinach życia człowieka, a rozwój cybernetyki za sposób uwolnienia ogromnej części tego czasu, który przeznaczamy na pracę zarobkową. Fascynuje mnie wdrażanie mechanizmów... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Andrzej Lach 10.08.2011 16:05
Byłem przed laty pacjentem pana doktora Chorążewicza. Leczyłem się wiele lat na dyskopatję. Miałem bardzo
częste nawroty zapalenia korzonków nerwowych. Po trzech seriach wizyt trwających po trzy tygodnie, już od
kilku lat nie wiem co to zapalenie korzonków. Moim zdaniem jest to cudowna terapia i bez skutków ubocznych.
Byłem też świadkiem jak w czasie moich wizyt u Pana Doktora, ktoś młody przyprowadzał na akupunkturę
starszą panią, która poruszała się przy pomocy dwóch kul, ledwo chodziła. Pewnego dnia ta pacjentka wyszła
z gabinetu samodzielnie trzymając kule pod pachą. Wprawiło to mnie w osłupienie, to graniczyło z cudem.
Po latach wiem jednak po sobie, że to najwspanialsza terapia pod słońcem. Polecam ją wszystkim.
Bogdan Szymczyszyn 29.06.2011 14:07
Pan Mariusz Orłowski
"ktoś nie mający pojęcia o akupunkturze nakłuwał skórę w niewłaściwych (wg doktryny akupunktury) miejscach ekierką i cyrklem"
Pytanie: skąd "specjalista" bez pojęcia o akupunkturze wiedział, gdzie ma wybrać "niewłaściwe wg doktryny akupunktury" punkty?
Być może klucz do tej "tajemnicy" znalazła dr Hélene Langevin z uniwersytetu w Vermont. W grudniu biuletyn Amerykańskiego Stowarzyszenia Patologów "The Anatomical Record" opublikował wyniki jej najnowszych badań, z których wynika, że punkty nakłuć zwykle mieszczą się w okolicach, gdzie tkanki łączne są najgrubsze.
- Tkanka łączna tworzy sieć biegnącą przez ciało - mówi dr Langevin. Taka tkanka zawiera też wiele zakończeń nerwowych, co wyjaśniałoby, dlaczego np. igła wbita w prawą rękę wpływa na stan lewego barku.
www.szymczyszyn.pl
Oświecony 29.06.2011 07:43
Dla uwagi P. Orłowskiego.
Proszę przeczytać link P. Bogdan Szymczyszyn. Może pan coś zrozumie.
Ratomir Wilkowski 28.06.2011 19:37
> akurat co do rzucania palenia papierosów, akupunktura kompletnie nie działa
Ale za pierwszym czy drugim zabiegiem? ;) A na poważnie p. Mariuszu - jestem najlepszym dowodem na to, że jednak działa... i zapewniam pana, że akurat w moim przypadku z pewnością nie chodziło o "zwyczajną autosugestię, regułę zaangażowania i konsekwencji". Inaczej moje wcześniejsze próby rzucenia również zakończyłyby się sukcesem. Może pan sobie wierzyć lub nie (syty głodnego nie zrozumie, ani ktoś kto nie pali palacza) ale głód nikotyny (który jest uwarunkowaniem biologicznym a nie psychologicznym) zdecydowanie osłabł po zabiegu akupunkty i to jest fakt.
> i jest to dość starannie udokumentowane
Skoro tak to nie powinien mieć pan najmniejszych problemów ze wskazaniem tego starannego udokumentowania np. obecnego w necie...
Mariusz Orłowski 28.06.2011 12:37
Ratomir Wilkowski - akurat co do rzucania palenia papierosów, akupunktura kompletnie nie działa i jest to dość starannie udokumentowane (większe badania z grupami kontrolnymi i podwójną ciuciubabką). W tym wypadku jest to zwyczajna autosugestia, reguła zaangażowania i konsekwencji. Nawet w serialu popularnonaukowym kanału Discovery Science pt. "Brainiac: Science Abuse", na ten temat wykonano zabawny eksperyment (podobny wykonano w "MythBusters"). Zasłoniono oczy badanemu podmiotowi, ktoś nie mający pojęcia o akupunkturze nakłuwał skórę w niewłaściwych (wg doktryny akupunktury) miejscach ekierką i cyrklem. Poddany eksperymentowi mężczyzna rzucił palenie papierosów i twierdził że to dzięki temu zabiegowi (wcześniej kilkakrotnie próbował rzucić bezskutecznie).
Ratomir Wilkowski 28.06.2011 11:55
> To słowo drażni zaciekłych oponentów, wywołuje odruch tolerancyjnej pobłażliwości u ludzi ze świata nauki, roznieca nadzieje wśród tych, którym nie dano szans na poprawę zdrowia.
To zdanie jest jednak chyba zdecydowanie nad wyraz. Zdecydowana większość tzw. świata nauki, która poznała metodę działania "działania igłami" uznaje akupunkturę. To, że stymulując pewne nerwy (ich zakończenia) nakłuciami lub nawet samym uciskiem zmuszamy niejako organizm do odjęcia pewnego działania (np. wzmożenia produkcji pewnych hormonów) jest faktem. Właśnie dzięki akupunkturze, po dwóch zabiegach nakłuwania małżowiny usznej, udało mi się bez większych stresów rzucić wreszcie palenie - nakłucie odpowiednich zakończeń nerwowych pozwoliło "przypomnieć" organizmowi o produkcji pewnych hormonów, których produkcja została "zapomniana" w wyniku palenia (długoletniego przyjmowania nikotyny, która blokowała / zastępowała ich działanie). I tak to właśnie działa - jest to bardziej proste niż się wielu początkowo wydaje - nie ma tu żadnej czarnej magi, zwyczajna znajomość biologii ludzkiego organizmu.
Mariusz Orłowski 28.06.2011 11:25
Marek Chorążewicz - autorytarnym twierdzeniem, że kieruje mną ludyczna potrzeba, potwierdza pan dobitnie, że zwykł wygłaszać twierdzenia kompletnie nieuzasadnione i na tematy o których nie ma pan pojęcia. Pomijając, że pański komentarz w ogóle nie odnosi się do tematu i jest sofistycznym atakiem ad personam, to jest to komentarz fałszywy, bowiem obrona rozumu czy zdrowego rozsądku, tak przeze mnie jak i przez zdecydowaną większość racjonalistów i naukowców, nie jest zabawą. W związku z tym przypuszczam, że dokonał pan projekcji przypisując innym motyw ludyczny odnośnie wypowiedzi publicznych na tematy naukowe.
Mariusz Orłowski 28.06.2011 11:14
Krzysztof Bień - wg pańskiej bezrefleksyjnej tezy (polegającej na ślepym uleganiu motywom aprobaty społecznej i konformizmu), np. Galileusz czy Kopernik to byli bezmyślni kretyni bo nie wierzyli wszystkim twierdzącym że Słońce krąży wokół Ziemi.
Krzysztof Bień 28.06.2011 08:02
Jeśli trzy osoby mówią komuś, że jest pijany to ta osoba powinna iść spać a jeśli tego nie robi, to oznacza, że nie myśli. To w odniesieniu do Orłowskiego.
Bogdan Szymczyszyn 27.06.2011 23:00
Pan Marek Chorążewicz
"Poza tym nie zamierzamy chyba pretendować do klasy znanego tygodnika przyrodniczego Nature?"
Nie ma takiej potrzeby, artykuł Richard Alleyne, dziennikarza naukowego,
można przeczytać na stronie The Telegraph:
http://www.telegraph.co.uk/health/healthnews/7785824/Acupuncture-does-work-as-it-stimulates-a-natural-pain-killer-scientists-find.html
Poznań w porannym słońcu [Zdjęcia]
(odsłon: +411)