Libijski premier oraz wiceprzewodniczący Libijskiej Rady Narodowej potwierdzają: "Muammar Kaddafi nie żyje". Kadaffi został schwytany w Syrcie, zmarł w wyniku odniesionych ran. Uwaga, zdjęcia są bardzo drastyczne.
Do schwytania Kaddafiego doszło w Syrcie. Według relacji Narodowej Rady Libijskiej, dyktator ukrywał się w kanale deszczowym. W chwili schwytania krzyczał: "Nie strzelajcie!".Zobacz także:
Artykuły
(223)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(3.86)
Miejscowość: Trawniki, Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kontakt: E-mail: pawel.kraska@gazeta.pl Skype: pawel_kraska GG: 747828
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Olgierd Winnicki 22.10.2011 23:36
Zdumiewające.
Czy nikt nie dostrzegł, że oto zginął przywódca niepodległego państwa, zabity de facto przez wojska NATO?
Czy nikt nie widzi, że zginął twórca państwowości Libii, jedyny gwarant jej jedności, i że po jego śmierci uzbrojone plemiona utopią się same we krwi?
Czy nikt nie dostrzega prostego faktu, że należymy do obozu agresora?
Powiem krotko - hańba. Nam.
Roman Dlugosz 21.10.2011 22:31
Skonczyl haniebnie , jak swinia przed zabiciem .!
Beata Danił 21.10.2011 15:11
Przyglądam się dyskusji, i myślę, że publikowanie takich zdjęć jest dość etyczne. Muammar Kadafi jest winny kilkunastu morderstw, które również były dośc brutalne. Natomiast publikacja takich filmów i zdjęć jest misją dziennikarza/ów, co innego jeżeli na zdjęciu lub na filmach byłyby ukazane osoby, które niczemu nie są winne i gdyby była ukazana ich śmierć - myślę, że wtedy takie materiały nie powinny być publikowane. Nie wiem, czy ta dyskusja jest skierowana osobiście do autora materiału, by go piętnować, ale na koniec dodam, że telewizja Al-Jazeera English usunęła film z YouTube.
Tomasz Kowalski 21.10.2011 14:03
"Publikowanie takich materiałów w telewizji publicznej nie niesie ze sobą nic poza zaspokojeniem prymitywnych instynktów zemsty(...)"
Moim zdaniem raczej przestrzega przed taką zemstą.
Urszula Kuczyńska 21.10.2011 13:13
Publikowanie takich materiałów w telewizji publicznej nie niesie ze sobą nic poza zaspokojeniem prymitywnych instynktów zemsty, potrzeby makabry, ewentualnie bezpodstawnego zadowolenia, że jest się dobrze poinformowanym. Zgadam się z opinią, że to nie jest żadem materiał dowodowy, a identyfikację ciała muszą przeprowadzić odpowiednie służby. "Zwykły śmiertelnik" i tak nie ma podstaw twierdzić, ze widział śmierć Kadafiego.
Osobnym tematem jest sama śmierć Kadafiego. Czy dyktator stanowił zagrożenie, że musiał zostać zastrzelony na miejscu? Dlaczego nie został osądzony? Słyszałam, że Watykan ma reprezentować Libię na arenie międzynarodowej. Były jakieś oświadczenia ze strony Stolicy Apostolskiej?
Lucyna Ślaska 21.10.2011 12:26
Nie potrafił odejść kiedy było to jeszcze możliwe..To cecha dyktatorów.
I zniecierpliwione społeczeństwo wymierzyło sprawiedliwość.
Moim zdaniem nie było potrzeby zamieszczenia drastycznych zdjęć przedstawiających ludzi rozszarpujących Kadafiego.
Wystarczyła informacja, że nie żyje. Tylko tyle.
Tomasz Kowalski 21.10.2011 11:04
To nie był dokument triumfu nad dyktatorem. Na pewno nie.
Grzegorz Wink 21.10.2011 10:53
Nie będę na to patrzył nawet. Niezależnie od tego kto to był tego rodzaju materiałów się nie powinno rozpowszechniać.
Zenon Kozłowski 21.10.2011 08:03
Każdy dyktator tak kończy ale nie kazdy o tym wie.
Mirek K 21.10.2011 08:00
Panie Czechowski - a kiedy przyjdzie czas na Uboli?? Przecież sprawiedliwości musi się stac zadośc.