Pozycja materiału w rankingach:
Tuż po wakacjach Alicja Janosz wyda swoją drugą płytę. Ma to być pierwszy, w pełni autorski album, oddający jej osobowość i muzyczny gust. Bez refrenów typu: "na na na na na na" i jajecznicy z rana.
Na początku czerwca tego roku pszczynianka obchodziła swoje 26. urodziny. Wygrywając "Idola", uczennica Elżbiety Zapendowskiej, miała zaledwie 17 lat. Jedną z nagród był kontrakt płytowy z wytwórnią Sony BMG. Dlatego 9 lat temu, tuż po zwycięstwie w popularnym programie, wydała swój pierwszy album "Ala Janosz". Przeszedł on bez echa. Sprzedał się w nakładzie ponad 30 tys. egzemplarzy i uzyskał status złotej płyty. Większość zapamiętała Alę tylko jako wokalistkę śpiewającą o jajecznicy, czyli o niczym. Przyczynił się do tego teledysk do piosenki "Zbudziłam się", którym Polsat długo starał się na swojej antenie wypromować, niechcianą wówczas na polskiej scenie muzycznej, artystkę. Mówiło się wówczas, że Janosz jest zbyt młoda i przy produkcji jej pierwszego albumu, nie dopuścili jej do głosu. W ten sposób tłumaczono to, że z soulowej wokalistki stała się popową, której refreny piosenek brzmią: "na na na na na na".Zobacz także:
Artykuły
(127)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 22 | Miejscowość: Wadowice/Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
angelkaaa 25.06.2011 22:40
Piosenka super !
Ala Janosz powraca w wielkim stylu :)
Piotr Kubat: Praca na planie "Pianisty" to było wspaniałe przeżycie
(odsłon: +464)